Kategorie

Kalendarz

September 2016
M T W T F S S
« Aug   Oct »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kamień na kamieniu

To tylko mał wybór z dzisiejszego popołudnia. Dokladniej z godziny 15.45. Czołówka i wybór tytułów ze strony głównej niesławnego “wpolityce.pl”. Gwoli ścisłpości dotarłem do połowy strony i wymiękłem, więc może umknęły mi jeszcze jakieś kwiatki.

Trawestując stary dowcip, toczą taką walkę z hejtem, że kamień na kamieniu nie zostanie. Zaraz zjawi się tu Pan Jerzy M., by ogłosić, że to samo robi “druga strona”, a ja popadam w “antyprawicową paranoję”. Nie, Panie Jerzy. By uzbierać taki zestaw ze stron “Gazety Wyborczej” czy “natemat.pl”, trzeba by czatować najmarniej miesiąc. Tu zaś – wszystko w jednej chwili, podane na tacy. Takie jest dziś “niepokorne dziennikarstwo”.

8 comments to Kamień na kamieniu

  • Tak się trochę dziwię, dlaczego odbiorcy “niepokornych mediów” nie domagają się bardziej wysublimowanej formy propagandy… Być może to żądanie nie zostałoby wysłuchane ale przynajmniej byłaby to oznaka “szanowania się” odbiorców…

  • r306

    Ze jakiej? Wysublimowanej?

  • r306

    Ze jakiej? Wysublimowanej? Panie szanowny, Panu sie zaciera pamiec o czasach minionych… Tu jest zwarcie szeregow, walka klasowa, a nie jakies popierdulki. Tu nie ma miejsca na watliwosci, niuanse, odcienie szarosci. Wrog ma byc okreslomy jasno i zwalczany wszelkimi dostepnymi srodkami. I to nie jest stanowisko ideologow PiS – o tym jest przekonana czesc naszego szanownego spoleczenstwa.
    Komune w Polsce zainsalowal Stalin, ale pielegnowali nasi rodacy…

    • nie sądzę, że tylko po jednej naszego społeczeństwa nie ma miejsca na wątpliwości… Choć nie jestem wyznawcą modnego ostatnio “symetryzmu” stwierdzam z całym przekonaniem iż druga strona też jest pozbawiona wątpliwości. Jedyna różnica jest taka, że propaganda mediów, adwersarzy PiS, jest mniej łopatologiczna z bardziej “niewinnymi” chwytami. Ale ci mniej oficjalni mogą już więcej.. np. nie jest przypadkiem, że twarze bohaterów, tak rozśmieszających bojowników o demokrację, satyrycznych rysunków mają “gęby” żywcem zapożyczone z karykatur czasów stalinowskich i późniejszych – cylinder amerykańskiego imperialisty zastępuje się piuską i jest gotowiec…

      A poza tym,czy nie mogę sobie pomarzyć? :)

  • r306

    Emotikony wstawione na komorce gdziekolwiek w tekscie wycinaja wszystko co po nich nastepuje… “Interesujace”…

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Czy naprawdę uważa Pan, że będę się wysilał na „bronienie” jakiegoś portalu, tylko dlatego że Pan go krytykuje? Mnie akurat nic w tych tekstach nie uderza. Dla mnie Andrzej Rzepliński skompromitował się w momencie uznania ustawy za niekonstytucyjną przed wyrokiem sądu, któremu przewodniczy. Od tego momentu, nazywanie go groteskowym, to wyjątkowo łagodne określenie. O ludziach szkodzących państwu należy mówić zdecydowanie ostrzej, ale panu Mariuszowi Błaszczakowi nie uchodzi najwyraźniej używanie słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Zatem Pan może się ekscytować, że o szkodnikach się mówi wprost, a mnie to ani ziębi, ani grzeje. Jedni socjaliści źle mówią o drugich socjalistach. Norma. Komuniści i narodowi socjaliści tolerowali się tylko do wybuchu wojny między nimi. Socjaliści pobożni i brukselscy też się nie lubią, bo chcą strzyc obywateli, a całość zysku zgarnąć dla siebie, bez konieczności podziału z „konkurencją”. Nie wiem, na co musi Pan czekać na stronach gazety. Czyta ją oraz mniej ludzi i niedługo będzie utrzymywać się ze spekulacji George’a Sorosa. Krzyżyk na drogę, nie będzie mi żal tej różnorodności jaką stracimy z tym „zasłużonym dla demokracji” dziennikiem.
    A portalu „wpolityce.pl” nie odwiedzam, tak jak nie odwiedzam „gazety.pl”. Szkoda mojego czasu.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

    • r306

      “Dla mnie Andrzej Rzepliński skompromitował się w momencie uznania ustawy za niekonstytucyjną przed wyrokiem sądu, któremu przewodniczy”
      Szkoda, ze nie ma Pan swiadomosci, ze ta wypowiedzia to Pan się skompromitowal – jeśli chodzi o niewiedze na temat sposobu procedowania spraw przez TK.

Leave a Reply