Kategorie

Kalendarz

March 2016
M T W T F S S
« Feb   Apr »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Bye bye, yellow trains

Tym razem moi twitterowi followersi dali ciała. Sprawa nie jest może wielkiej wagi, ale za to dotyczy sfery mi bliskiej. Zapytałem mianowicie, jaka rewolucja czeka teraz brytyjskie koleje, dając do wyboru cztery odpowiedzi. Oto wyniki (przez 6 godzin zagłosowało 111 osób).

Pierwsze miejsce — Mind The Gap, PLEASE — 32% głosów.

Nie. Irytujące pokrzykiwanie “Mind the gap!” na podróżnych czekających na pociąg czy metro już od jakiegoś czasu odchodzi w przeszłość. W związku z postępującą debilizacją społeczeństw frazę tę zastępuje bardziej łopatologiczne “Please mind the gap between the train and the platform”, ale przy okazji zyskało grzeczniejszą formę i ton.

Drugie miejsce — 250 km/h Londyn-Glasgow — 30% głosów.

Nie. Mówi się o tym od lat 60., wstępnych projektów byly tuziny. Decyzji nadal brak, choć w przyszłym roku ma ruszyć budowa linii High Speed 2 (HS1 to ogryzek z Londynu do tunelu pod Kanałem), W połowie przyszłej dekady HS2 ma sięgnąć po Birmingham, Manchester i Liverpool. Do Szkocji zaś “później”.

Trzecie miejsce — elektryfikacja trakcją napowietrzną — 26% głosów.

Nie. To się powolutku dzieje od dawna, także na liniach już wyposażonych w trzecią szynę, i potrwa jeszcze zapewne kilka dekad. W tej sferze Brytole najzupełniej słusznie się nie spieszą, bowiem na liniach lokalnych, po których nie jeździ się zbyt szybko, trzecia szyna sprawdza się niewiele gorzej niż trakcja wisząca.

Ostatnie miejsce — nowe przody pociągów — zaledwie 8% głosów.

Ale to jest odpowiedź prawidłowa. W tym tygodniu weszła w życie nowa dyrektywa agendy bezpieczeństwa ruchu (RSSB), iż przód pociągu nie musi już być żółty.  A być musiał przez 60 lat, odkąd w l. 50 Brytole zauważyli, że nowe pociągi są cichsze niż parowe, ludzie pociągu nie słyszą i pod pociąg wpadają. Wg RSSB nowe technologie przednich reflektorów rozwiązują ten problem.

Problem, owszem, lekuchno wydumany, tak jak ten post. Ale o czym do diabła mam pisać, gdy ludziom wokół odbija i tracą resztki zdrowego rozsądku, a nawet godności? Spieszcie się tedy kochać żółte pociągi, bo odchodzą…

10 comments to Bye bye, yellow trains

  • dzzn

    Głosowałem na elektryfikację. Telepatycznie, bo na twitterze śledzę Pana “na sępa” jako nieużytkownik.

    Problemem bym tego nie nazwał. Raczej ciekawostką pozwalającą oderwać myśli od nieciekawej rzeczywistości państwowej.

    Z mieszanymi uczuciami czytam na TT Pańskie minidyskusje z najbardziej nawiedzonymi dziennikarzami. Z jednej strony wiem, że ktoś im musi sygnalizować zawodowe (a czasem i etyczne) zbłądzenie. I nie może to być zwykły ludź, bo tego zlekceważą. Ale z drugiej – szkoda, że robi Pan sobie wrogów. Tak czy inaczej – zdrowia i powodzenia życzę.

  • jes

    Idzie Pan za najlepszymi wzorami. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych niejaki Kisiel w Tygodniku Powszechnym napisał coś podobnego na temat swoich felietonów. Chodziło o to, że cenzura tak szatkuje jego teksty, że pisać da się tylko niczym. I tak też zaczął pisać.
    Osobiście dość dawno już zauważyłem, że wszędobylski jazgot – trollowanie nie tylko internetowe – działa jak peerelowskie zagłuszaczki. No cóż, niektórzy z pożytecznych głupców sądzą wciąż, że wszystkiemu winni są “ONI”. I koniecznie muszą wciąż o tym krzyczeć.
    A odwrót od żółtych przodów – to w sumie jednak bardzo fajna ciekawostka. I w tym sensie przebija Pan Kisiela. Było, nie było – idola mojej młodości :) .

  • Ciekawe czy po nowej dyrektywie zafundują sobie takie śliczne przodziki jakie będą miały nowe WKDki ;-)

    edit: Skład z drugiego zdjęcia z zalinkowanego artykułu to nawet ma coś wspólnego. Pewnie to wynik jakiejś innej dyrektywy – w sprawie osłon rozbijaczy samochodów czy coś…

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Jak świeża jest ta wiadomość. Bo parę razy miałem okazję podróżować po UK pociągami i nie zauważyłem żółtych przodów. Czy dotyczy to jakichś specjalnych pociągów? Czy ten przepis obowiązywał tylko w Anglii i Walii, gdzie bywam znacznie rzadziej? Bo ja kojarzę przody pociągów w barwach danego operatora, a nie ujednolicone…

    Komentarz piszę z głowy, czyli niczego, więc mogę się mylić, ale tak mi coś nie pasuje.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

    • Krzysztof Leski

      Ech, niedowiarki, na dodatek niedowidzące ;)

      Rzecz świeżutka, dziś mija 10 dni od wejścia w życie nowej dyrektywy. Zlinkowałem wszak tekst Railway Gazette. Widzę, że to mało, więc odsyłam do źródeł, czyli do strony organu wydającego dyrektowę (RSSB):

      - tutaj omówienie głównych postanowień

      - tutaj pełna treść dyrektywy GM/RT2131

      I owszem, wszystko, co jeździło w całym UK po torach krzyżujących się w poziomie z drogami lub przejściami dla pieszych, musiało mieć żólte nosy. I miało.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Krzysztofie!

      Po prostu ślepy jestem. :) Dlatego prosiłem o potwierdzenie.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

    • Jerzy Maciejowski

      PS.

      Przyjrzałem się ostatnio nosom pociągów i rzeczywiście mają żółty element, choć nie jest to cała powierzchnia nosa.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

  • Sorbifer

    Takie zmiany są bez sensu… Coś było jakieś z jakiegoś sensownego powodu, było bardzo długo, teraz ten sensowny powód już nie jest tak sensowny, ale przecież jest coś takiego jak tradycja… A co to szkodzi zostawić?

    PS: Ja byłem tylko 2 razy w UK ale też nie pamiętam pociągów z żółtymi dziobami.

    • No ale furtka żeby tę tradycję zachować jest otwarta. Ale czy tradycja musi mieszkać w rozporządzeniach państwowych?

      A może być tu i drugie dno – gdyby – w erze globalizacji – jakiś SNCF chciał puścić pociąg dalej niż do Londynu (nie wiem na ile to technicznie możliwe) to nie musi (już) przemalowywać swojego taboru…

    • Ech, świat schodzi na psy.
      Taksówki powinny być czarne
      autobusy czerwone (i piętrowe)
      a pociągi żółtodziobe.

      A tu Mini jest niemieckie, podobnie do Rollsów i Bentleyów, Jaguar i Land Rover hinduski, Rovera wzięli Chińczycy… A Cunard ma już tylko 3 statki.

      Jak tak dalej pójdzie, to doczekamy się katolika na tronie Anglii.

Leave a Reply