Kategorie

Kalendarz

October 2015
M T W T F S S
« Sep   Dec »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Ciężkie czasy

Takiej władzy nikt jeszcze w Polsce po 1989 nie miał. Jak na tym wyjdziemy? Mam nieco obaw, lecz wielkie nie są i to nie przyszłości Polski dotyczy tytuł. PiS popełni sporo głupstw, jak w zasadzie każdy rząd, lub nieco ponad średnią, bo taka jest logika działąnia rządu jednopartyjnego, bez koalicyjnych “hamulcowych”. Ale wątpię, by miało to zachwiać Polską.

Zaskoczył mnie nieco wynik “lewicy”: sądziłem, że te 8% uciułają. To, że nie weszli, dało PiSowi większość bezwględną. No i PSL: stoi czy lezy, 5% się należy… Kukiz, Petru — zapewne szybko się rozlecą, trafiając do PiS czy PO. A Platforma? Widziałem ją poniżej 20%, więc źle nie ma. Po takiej kampanii, z takim liderem, właściwie może święcić triumf.

Najbardziej zaskoczyły mnie wybory senackie. Nie procentowo, lecz mandatowo. Przy takiej dominacji PiS powinno było wziąć nie te skromne 61, lecz 80-85 mandatów. Ale nie chce mi się wchodzić w szczegółowe wyniki, by sprawdzić, co właściwie się stało, a rzecz politycznego znaczenia nie ma. Lecz dość o zaskoczeniach. Wracam do tytułowej tezy.

To dla PiSu nadchodzi czas trudny. Bardzo trudny. Cokolwiek mówić o dominacji prezesa, to nie jest jednolita partia. Nie tylko w sferze samych poglądów politycznych, lecz także traktowania ich z większym lub mniejszym dystansem. Praktycznie od pierwszego posiedzenia Sejmu pojawią się — zrazu w gabinetach, potem w kuluarach, wreszcie z trybuny — radykalne głosy, by raz-dwa zakazać bezwarunkowo aborcji czy in vitro, bo przecież “mamy większość i prezydenta”. Tymczasem wielu w PiS wcale tego nie chce.

Dokładniej: światopoglądowo by im to odpowiadało. Ale polityczny realizm mówi, że to droga donikąd, do utraty wyborców, że trzeba najpierw podjąć choćby próbę zapowiedzianych zmian podatkowych, posunięć pobudzających gospodarkę. Część, może niewielka, ale hałaśliwa, uzna to za “zdradę”. Wybuchną wojenki nagłaśnianie przez media.

Łatwo więc nie będzie. Przypomnę zaś, że już w kadencji 2005-2007 spór pomiędzy frakcjami PiSu, LPR i prezydentem o zakaz aborcji doprowadził do otwartej wojny przeciętej drastycznym złamaniem regulaminu Sejmu i faktycznym rozwiązaniem komisji zajmującej się sprawą poprzez zwołanie przez marszałka kadłubowego posiedzenia bez wiedzy prezydium komisji…

86 comments to Ciężkie czasy

  • Czas trudny dla partii rządzącej , na dodatek rządzącej samodzielnie, musi w jakiś sposób przełożyć się na na to co w Państwie się dzieje. Oczywiście “współczynnik” tego przełożenia będzie różny dla różnych czynników powodujących te wewnątrzpartyjne kłopoty ( i od czasu jaki będzie partie dzielić od następnych wyborów) . I nie uważam, że kwestie “ideolo” będą najważniejsze i najbardziej brzemienne w skutkach dla PiSu. Może one rzeczywiście będą medialnie najgłośniej rozgrywane ale w gruncie rzeczy większego odzewu mieć nie będą.
    Kłopoty widzę gdzie indziej – PiS swoimi obietnicami socjalnymi i retoryką antyplatformerską stał się zakładnikiem różnych grup społecznych, które w egzekwowaniu “należnych sobie praw” są dosyć bezwzględne. Czy JK nad tym zapanuje? Nie wiem… Jak czytam na TT zarówno “poważnych” publicystów jak i “zwykły” elektorat to mam niejakie wątpliwości… No i cała “kwestia smoleńska”… Odpuszczenie tropu zamachu ( nie kwestii odpowiedzialności za przygotowanie wizyty i to co po katastrofie sie wydarzyło) pewnie u niektórych będzie odczytywane jako “mądrość etapu” ale u części może zostać odebrane jako “zdrada”.

    A co do Nowoczesnej – pewnie nie będę obiektywny ale nie widzę co też takiego PO mogłaby poszczególnym posłom tej partii, zwłaszcza w sytuacji jakiej się znalazła, zaoferować. Sadzę,że kandydatom Nowoczesnej “polityka życia nie ratuje” … No ale oczywiście mogę sie mylić…

  • Może to duch POPiSu (przychodzi mi na myśl ewentualna strategia “konweretytów”: no to tym razem zagłosuje na listę PiS ale dla zachowania jakiejś równowagi na senatora z PO)?

    • Trzeba będzie się przyjrzeć szczegółowym wynikom, ale na razie oceniam to inaczej: Premia “większościowa” jest stosunkowo nie wielka, bo w Polsce podziały polityczne związały się z geografią. Jeśli północny zachód kraju preferuje bardziej liber-lewicę, a południowy wschód bardziej socjal-prawicę, to nawet przy wychyleniu wahadła wyborczego w tę lub tę stronę mamy w JOW mandaty dla obu partii. Nadto, PO w JOW mogła zgarnąć wyborców Petru i lewicy, bo wbrew pozorom wielu rodaków waży oddając głos taktykę, aby się nie “zmarnował”.

      Czyli: W 30% okręgów PO+Petru+palikociarze & co. mieli przewagę nad PiS, choć niewielką – z tych okręgów weszli senatorowie PO. Posłów jednak stamtąd weszło także wielu prawicowych, bo PiS też miał tam spory elektorat, a głosy liber-lewicy się rozproszyły.

      W pozostałych okręgach PiS miał przewagę znaczącą: stamtąd wprowadził także po jednym senatorze, ale nadrobił liczbę mandatów poselskich. Choć i tak weszli z nich jacyś posłowie lewicowi, liberalni, lub ludowi – bo w końcu proporcjonalne.

      Gmatwam, ale moim zdaniem mamy ilustrację tego, o czym pisał po wyborach prezydenckich J. Flis. Polska jest podzielona politycznie. Ten podział przy ordynacji proporcjonalnej biegnie przez stoły rodzinne, ale przy większościowej – może stać się murem dzielącym kraj na pół.

      Jeśli bowiem wszystkie te spekulacje są prawdą, może się okazać, że w Senacie wszyscy przedstawiciele regionów pn-zach są w opozycji, a wszyscy z pd-wsch po stronie rządu. Póki to druga izba, to pół biedy. Gorzej gdyby tak samo wyglądał Sejm.

      Pozdrawiam

  • miab

    Ja sądzę zdecydowanie inaczej. PO będzie się zwijać (jak onegdaj Mumia Wolności a potem AWS) a Petru wręcz przeciwnie. PiS nie będzie miał czasu na pierdoły bo w kolejce czekają górnicy, nauczyciele, służba zdrowia, pacjenci, frankowicze, bezmieszkaniowi, śnmieciówkowi, dzieciaci bez pińscet zeta, przeterminowani emeryci i pare jeszcze grup potrzebujących obiecanych fruktów.

    • “PO będzie się zwijać (jak onegdaj Mumia Wolności a potem AWS) a Petru wręcz przeciwnie.”

      W ten scenariusz celował pięć lat temu Palikot. I ja wówczas oceniałem, że będzie największym zagrożeniem dla PO. Nie miałem racji.

      I mamy trzy możliwości: albo on wtedy zrobił falstart, albo po prostu zmarnował szansę (niektórzy sądzą, że celowo, bo był symulakrem), albo tak się nie da.

      PO wybiła się jako liber-konserwatywna partia antysystemowa. Po latach rządów aferalnej postkomuny i w apogeum neoliberalnej hossy na świecie trafili na historyczny moment. U władzy (moim zdaniem po aferze hazardowej), PO przeszła za linię ideowego frontu i stała się takim miejskim peeselem. Owszem, zdradziła idee swojego elektoratu, pytanie jednak jak wielu Polaków wciąż jeszcze wyznaje liberalne dogmaty.

      Sądzę, że niewielu, a w dodatku dzielą ich na śmierć i życie kwestie światopoglądowe (tj. Korwin z Petru nie mogą połączyć sił).

      Elektorat PO (w większości) nie chce innych idei, wartości, innej koncepcji politycznej niż elektorat PiS (w większości): oni chcą, by rządzili “rozsądni”, “nasi”, a nie tamci “szaleńcy”. Ale rozwiązań oczekują takich samych: dystrybucja kasy z UE, państwowe żłobki, przedszkola, szkoły, przychodnie i szpitale, dotacje, zasiłki, gwarancja stabilniejszej pracy, rządowa gwarancja emerytur, więcej urzędniczej kontroli (oczywiście wobec innych), oraz prawo, prawo, więcej prawa, najlepiej spec-ustaw. Bo jak cokolwiek wyskoczy, to oczekujemy, że “rząd musi coś z tym zrobić”, najlepiej wydając ukaz.

      Petru znalazł grupę zdradzonych i gniewnych wyborców, gotowych pójść do urn, ale ten segment szacuję na maks. 10%. Może jeszcze hasłami antykatolickimi ściągnąć trochę lewicy, gdy nie ma lewicowej alternatywy, ale nie przebije 15%. A jeśli odwróci się od liberalizmu gospodarczego, to zdradzony elektorat porzuci go.

      Poważny minusik dla Petru: liberalizm ekonomiczny stał się niemodny wśród młodzieży.

      • Jedna uwaga wierzącego w “liberalne dogmaty” : polityką “ciepłej wody w kranie” Platforma przyczyniła się do skutecznego wyperswadowania (czytaj : wybicia z głowy) ludziom idei wolności gospodarczej uznając ją w praktyce za “dogmat” czyli coś wymyślonego , nierealnego i nie przystającego do rzeczywistości. Takie postawienie sprawy pozwoliło na uzasadnianie braku niepopularnych, odważnych działań społecznym oporem. Pal licho elektorat ludzi prowadzących działalność gospodarczą (w tej grupie do 20% zmalało poparcie dla PO) . Niestety ta polityka wytworzyła u młodych, nienotowany od 89 r, poziom postaw roszczeniowych i rosnący stopień niesamodzielności. Nie mówiąc już o bliskim zeru przekonaniu, że samemu można coś zmienić w otaczającej rzeczywistości – doprowadziło to do absurdalnych ocen , których kwintesencję znalazłem niedawno w wypowiedzi świeżo upieczonej emigrantki uzasadniającej swój wyjazd tym iż “Państwo nie pomogło jej się dobrze rozwieść”. A, że jeśli jakaś idea umiera, musi rodzić się inna : ze zgrozą obserwuje opaczne rozumienie patriotyzmu i retoryki z tym związanej.
        PO rzeczywiście olało liberalno gospodarczy elektorat ale też skutecznie “hodowało” przyszły elektorat ugrupowań etatystycznych. Obawiam się, że nie wynikało to z jakiś ideowych przewartościowań ale z politycznego kunktatorstwa.

        • Nawet jeśli to prawda, że liberalizm jest Prawdą, a zła PO zniechęciła doń ludzi, to i cóż? Fakty są dziś takie, że target Petru jest mały, znacznie mniejszy niż PO 2005-2008. Ot, choćby ja zeń wypadłem.

          • Hmmm… Jeśli cokolwiek jest Prawdą to nie decyduje o tym wielkość takiego czy innego targetu… Tak sobie troszkę pofilozofowałem… To pozwala mi na wypadnięcie z elektoratu tej czy innej partii ale też być wierny na ile to możliwe “dogmatom”, które uważam za słuszne…

  • Ajgor

    “Dokładniej: światopoglądowo by im to odpowiadało. Ale polityczny realizm mówi, że to droga donikąd, do utraty wyborców, że trzeba najpierw podjąć choćby próbę zapowiedzianych zmian podatkowych, posunięć pobudzających gospodarkę. Część, może niewielka, ale hałaśliwa, uzna to za “zdradę”. ”

    Bo gdy się sprawy religijne traktuje instrumentalnie, to takie później bywają skutki.

    Nie jestem wyborcą PiS, ale życzę dobrze Polsce i sobie, dlatego chciałbym aby im się udało. Poprzez “udało” mam na myśli naprawę służby zdrowia, uporządkowanie podatków w taki sposób, aby oszustom (rzeczywistym, więc głównie VAT)utrudnić życie, i jakiś rozsądny pomysł na reformę emerytalną też by mnie ucieszył.

    Gimnazja, są mi raczej obojętne, więc nie będę krytykował likwidacji. Wymiana urzędników, odbywa się po każdej zmianie władzy, więc byłbym w szoku gdyby PiS tego nie zrobił, a głupszych niż są, raczej nie będzie. Mądrzejszych też raczej nie, patrząc na poziom posłów z mojego okręgu.

    • Rozsądny pomysł na reformę emerytalną – oksymoron.

      • Ajgor

        A dlaczego? Stan, który jest, długo się nie utrzyma przed krachem, więc coś zrobić trzeba. Nie uważasz chyba, że należy zlikwidować ZUS i pozostawić wszystko wolnemu rynkowi?

        Moim zdaniem, rozsądnym pomysłem byłaby równa, niewysoka emerytura dla wszystkich, a resztę należałoby uzbierać samemu. Oczywiście to dla nowo wchodzących na rynek pracy, ewentualnie dla tych którzy mają staż pracy poniżej 5 lat. Szczegóły do dyskusji oczywiście.

        • Mamy piramidę finansową w apogeum. Jedyne wyjście to ogłosić ten fakt, przecinając sytuację, bo każdy dzień powiększa skalę nieuchronnej katastrofy. To jednak pomysł dla polityka samobójczy, bo ofiary (a zarazem beneficjenci, jak to w piramidzie) przekrętu nie chcą przyjąć faktów do wiadomości, wierząc w “swoje oszczędności” i obiecane złote góry, licząc, że jakoś się uda. Utrzymanie zobowiązań wobec dzisiejszych “ubezpieczonych” w ZUS jest de facto niemożliwe. W tej sytuacji nie ma rozsądnego wyjścia.

          Każdy decydent będzie tylko odwlekał krach, licząc, że to nie za jego kadencji.

  • Zgroza

    Okręgi Włocławek, Grudziądz i wiele innych – minimalnie wygrał PiS, bo PSL i Platforma miała osobnych kandydatów.
    Okręg Hajnówka – biedy Czywkin przegrał tylko dlatego, że do powiatów podlaskich został dołączony wysokomazowiecki bastion PiS (wynik rzędu 80%). Przy lepszej taktyce PO miałaby 40-50 mandatów. PO dużo sił i tak włożyła w kampanię senacką (okręg Bydgoszcz – sejm PiS, senat Platforma 2x).
    Zgadzam się z hipotezą SLD/.N/Razem wspierających PO brakiem kandydatur do Senatu, myślę, że sporo też było ostrożnych pisowców z głosem na PO w senacie.

  • Ajgor

    “edyne wyjście to ogłosić ten fakt, przecinając sytuację, bo każdy dzień powiększa skalę nieuchronnej katastrofy.”

    Ale na czym miałoby polegać to przecięcie? Dzisiejszym emerytom wypłaca budżet a tym co maja po 30-lat pracy kto?

    • A kto wypłacił klientom Amber Gold?

      • Niewypłacalność pożyczek gwarantowanych przez państwo to się chyba bankructwo nazywa (cokolwiek to nie jest w przypadku państwa), więc pewnie to MFW czy inna Trojka wypłaci… :-P

      • Ajgor

        “A kto wypłacił klientom Amber Gold?”

        Wybacz, ale porównywanie ZUS do Amber Gold, sprowadza dyskusję do absurdu. Czy według Ciebie państwo w każdej sytuacji ma prawo umyć ręce? To jest niewykonalne choćby z tego powodu, że rząd który ogłosiłby niewypłacalność ZUS-u, na drugi dzień zostaje zlinczowany.

        • Toż zacząłem od tego, że nie ma i być nie może rozsądnego pomysłu na reformę systemu. Państwo nie może wykpić się od zobowiązań, a nie da się ich wypełnić. Jedyna opcja to odwlekać nieunikniony armagedon, licząc, że niebo zawali się na głowy następców.

          • Można powiedzieć “ZUS nie działa, od dzisiaj emeryturę wypłacamy każdemu kto ma więcej niż X lat, ale malutko malusieńko”.

            Albo realizować zobowiązania ZUSu, dopłacając do tego krocie z budżetu, ale nie zaciągać nowych – tj. ktoś kogo emerytura jest poza jego horyzontem “już zaraz”, czyli np. za >20lat, dostanie minimalną emeryturkę, zaś reszta ma wypłacane nadal wg. planów.

            No i składkę ZUS przestajemy nazywać składką a zaczynamy nazywać podatkiem, dodajemy do PITu, zmniejszamy z czasem …

            to się będzie nazywać KWRZ(NNP) Kolejna Wielka Reforma ZUS (Następnej Nie Przeżyjemy)

            • Ajgor

              Wg mnie, powinna być jednakowa emerytura dla każdego, ok 1200 zł na dzisiejsze kwoty, a resztę zbierasz sam.

              • Wg mnie też, lub z grubsza tak jak napisał Maho, ale wówczas mnóstwo ludzi zakrzyknie “oddawaj moje sto milionów” a Trybunały przyznają im rację. Bo wszak państwo im obiecało. Przy tym rząd upadnie, a władzę dostanie ten, kto obieca przywrócić emerytury, plus podwyższenie kwot i obniżenie wieku. Oraz szafot dla autorów reformy. Nawet kunktatorskie małe kroczki podjęte przez PO spotkały się z taką reakcją. Stąd podtrzymuję swoją tezę.

                Pozdrawiam

  • Taaak… Pan Karczewski (PiS) stwierdził dziś, że nie można pozwolić sobie na reformę szkolnictwa wbrew nauczycielom.
    Skąd my to znamy ? Nie można sobie pozwolic na reformę górnictwa wbrew górnikom, na reformę prokuratury wbrew prokuraturze, reformę sądów – wbrew środowisku sędziowskiemu, itp. , itd. … PiSz, wymaluj Platforma. Pomijając słuszność ocen co wymaga zmiany a co nie – jeśli zdobywa się władzę głosząc konieczność zmian w jakieś dziedzinie to nie można jeszcze przed zaprzysiężeniem rządu powiedzieć “boimy się” – co najwyżej zrobimy tyle na ile pozwolą nam zainteresowane środowiska, korporacje czy grupy zawodowe. Filozofie rządzenia , która opisał p.Karczewski można przypisać każdej dotychczasowej władzy po 89 r. Czy kontynuowanie takiej polityki można określić “ciężkimi czasami” dla Polski ? Wszystko zależy od uwarunkowań zewnętrznych. Jeśli nie oberwiemy czynnikami od nas zupełnie niezależnymi to rzeczywiście czasy nie będą ciężkie … ale tylko , po raz kolejny, zmarnowane…

    • Hmmm… Zostałem na TT zbanowany przez ministra Rostowskiego za to, iż oceniłem, że pragmatyzm rządów PO o którym minister pisze bodajże w “Rzepie”był “pragmatyzmem dla samego pragmatyzmu”…
      Kurna !!! Jak oni chcą odzyskać utraconych wyborców ?! Chyba, że to jeszcze trauma… Ciekawe jak długo będzie trwać…

  • miab

    Aproposik emerytur to tak sobie myślę ze po tym jak PO zabrało 150 mld z OFE to teraz PiS zrobi to samo i zabierze 150 pozostałych miliardów żeby dorzucić do pustego budżetu(w tym ZUS-owskiego). I temat OFE będzie można uznać za zamknięty.

  • Krzysztof Leski

    Wyczuwam w tych komentach całą kupę optymizmu…

  • r306

    Panie Krzysztofie… to nie optymizm… To sukces :)
    Ci co chcieli maja wladze, ci co sie “bali” PiSu – troche spuscili z tonu. Moze czas zwyczajnie – zapier….? Albo w koncu rozwiac mit PiSu?

    Tak jak powiedzialem poprzednio – Polska i Polacy – wygrali. Jakas czesc prawdy. W koncu nie bedzie wymowek, Europa gospodarczo moze nie wybitnie, ale niezle, Chiny troche z zadyszka… Politycznie – maja wszystko. Nic tylko dzialać, robic, popychac te Polske do przodu.
    Ze bedzie “zamordyzm” i pisanie na nowo historii? A moze to tez fajnie? Okaze sie jacy to niezlomni jako narod jestesmy – czy sie damy, ilu bedie takich, ktorym zamordymz bedzie bardzo na reke? Nie chce robic zbyt dalekich wycieczek i porownan, ale za minionej epoki spora czesc tego niezlomnego narodu przeciez byla bardzo usatysfakcjonowana ze ZOMO i ORMO daje palami “elementowi” pod tylkach… Prada?
    Kurde, zobaczyc nasza kochana prewencje na ulicach i jeszcze uslyszec list eposkopatu z ambony, iz “gendera” najlepiej wybic z glow palami…. Bezcenne…
    Sarkazm nie na miejscu? No moze. Ale nie widze innej metody “nauki”…Argumentacja nie trafia… Jesli ludzie wierza w miliardy z nieba… za mature z religii? Dlaczego pisze to ze spokojem? Bo gdy tylke bede chcial – po prostu znikne z tego kraju z cala moja rodzina. Tym roznia sie te czasy od minionych i to rzutuje na to “co kto moze” – my wladzy, wladza nam… Dlatego ZAWSZE poronwania do komuny beda nietrafione, choc sa tak slodko-gorzko kuszace…

  • Ajgor

    “Wyczuwam w tych komentach całą kupę optymizmu…”

    Optymistą nie jestem, ale czasami się zastanawiam, może ten strach przed PiS-em jest na wyrost? Że media przejmą to raczej pewne, ale gdyby tylko na tym miało się skończyć, to uznałbym to za niewysoki koszt, choć “ich” media nie będą lepsze od obecnych, przypuszczam, że dużo gorsze.

    Martwią mnie te szeptanki o próbach przejęcia władzy w samorządach. Jeżeli miałoby się to odbyć, tylko poprzez zmiany w lokalnych koalicjach, to nie ma się czego czepiać ,ale słuchy chodzą różne.

    Pożyjemy, zobaczymy.

  • r306

    Hmmmm, no to patrzac na nowy a jakze stary skład rządu Pani premier Szydlo… no moge sie jedynie usmiechnac… z przekasem…
    Trzeba miec niezly tupet ;)

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Przecież lista PiS jest koalicyjna (PiS właściwy, gowinowcy i ziobryści, o jurkowcach nie wspominając), więc tekst „chcemy, ale koalicjant przeszkadza…” będzie chodził jak za dawnych lat.

    Proszę o pokazanie czegoś, czego nie udało się platformie spieprzyć. Bo gorzej, to już było. Teraz może być tylko lepiej. (Oczywiście ja głosowałem na Janusza Korwin-Mikkego).

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  • Panie Krzysztofie, znajdzie Pan jeden argument by obronić decyzję PAD o ułaskawieniu M.Kamińskiego ?
    PS
    Ciekawe co tez będzie się wydarzać za czas jakiś w czasie dePiSyzacji… Obecne zachowania i decyzję nowych władz (reżimu?) tworzą pod te przyszłe zachowania i decyzje solidny fundament. I niestety wcale mnie to nie cieszy…

    • miab

      Liczyłem że będzie śmiesznie; Jest bardziej.

    • r306

      Zapluty… wiem, ze pytanie nie do mnie skierowane, przepraszam wiec za wtret… Jak by tu to Panu powiedziac – tu nawet nie chodzi o przyzwolenie dla kolejnej wladzy na podobne “numery”. Problem jaki ja dostrzegam, to to, ze PiS doszedl do takiej perfekcji w zarzadzaniu lekami tegu narodu miedzy Bugiem a Odra, ze… mozemy zmiany wladzy juz nie doczekac i na wszystko jest juz przyzwolenie – tego ludu.
      Bardzej wiec niz obecne wyskoki PiSu przy korycie (to bylo do przewidzenie) interesuje mnie reakcje zwyklych ludzi. Jak na razie – grajac na strachu przed imigrantami – PiSowi rosnie. Prawda, ze ciekawe? I o ilez bardziej przerazajace…

      • To nie jest tak do końca tylko gra lękami… “Wybory się przegrywa” – Platforma zrobiła wiele, a może i wszystko, by przegrać. Na finiszu też starała się wywołać lęki ( średniowiecze) i kompleksy ( co Europa powie) ale to już dziś nie chwyta, a przecież kiedyś to “żarło”. Zabawne jest to zdziwienie, że przestało.
        A w sprawie uchodźców brak konsekwentnego stanowiska się zemścił – jakie by ono nie było musiało być jednoznaczne i stałe. A takie nie było.
        Czy grozi nam dyktatura ? Raczej nie. Bardziej boję się postępującego psucia procedur demokratycznych. A wszystko na zasadzie równi pochyłej : najpierw PO pomajstrowała przy TK rezerwując sobie wybór jego członków, wyboru których powinien dokonać nowy Sejm a teraz PiS może iść bardziej “po całości”. Za czas jakiś ktoś TK znów odzyska… Tak będzie z “publiczną” telewizją i wszystkimi instytucjami, które warte są “odzyskania” Czy to dyktatura ? Chyba nie – kiepska demokracja… Nawet jak szajba smoleńska doprowadzi do skazania kogoś to nie ulega wątpliwości, że niepisowski prezydent nieszczęśnika ułaskawi, da mu order (Karnowski już podpowiada PAD by odznaczył Kamińskiego) , premier przyzna rentę specjalną i dostanie miejscówkę Powązkach.
        Czy jest sposób by tę spiralę przerwać ? Nie widzę.

        PS
        Panie Krzysztofie, w czasach zamierzchłych gdy komentowałem u Pana na Salonie wyraziłem pogląd, że M.Kamiński będąc przekonany o słuszności swoich racji (idei) jest w stanie odwołać się do działań pozaprawnych by te racje udowodnić. Słuchając pisowskich , bo przecież nie “prezydenckich” urzędników dochodzę do wniosku , że oni myślą tak samo. Wprost mówią, że takie pozaprawne działania powinny być chronione jeśli tylko prowadzą do “słusznego celu”. Niewątpliwa osobista uczciwość nie wyczerpuje wszystkich kryteriów oceny pracy urzędnika państwowego

        • r306

          Nie, nie pisalem o dyktaturze… :) Nie trzeba oglaszac sie wladca aby wladac (nie rzadzic).
          A czy jest cos takiego jak “kiepska demokracja”? To traci “demokracja ludowa” :) Gdzie postawimy te granice? Co jest jeszcze kiepskie, a czego juz nie ma?
          Nie namawiam tu do uzywania od razu kwantyfikatorow. Nic z tych rzeczy… Obserwuje tylko uwaznie nasze spoleczentwo i “podziwiam” jego “pojeciowa elastycznosc”. Czym dla Polaka jest katolicyzm a czym milosc blizniego? Czym nauka Jana Pawla II a czym Franciszka (Terlikowskiego prosze nie cytowac – oszczedzmy sobie ekstremalnych przykladow). Co z tych nauk dociera do swiadomosci, co jest przyjmowane jako swoje? Moge tak ciagnac dosc dlugo.
          Wypaczenie znaczenia pojec, przekonan, kuriozalne szufladkowenie celem odsuniecia od siebie jakichkolwiek watpliwosci czy szerszej perpektywny w zderzeniu z jakas problematyka… Ktos powie, ze ludzie staraja sie upraszczac w tym szalonym swiecie zeby nie oszalec… Tylko to nie sa zadne uproszczenia. To klepanie wlozonych do glowy przekonan.

          Ehhhh…. nie wiem, moze to jesien. Niestety nie ta zolta z Pana zdjec…

          • Miło mi spotkać kogoś , kto zwrócił uwagę na moje zdjęcia ;)

            Pisząc o “kiepskiej demokracji” mam na myśli sposób wyłaniania władzy w drodze demokratycznych przecież mechanizmów ale też nieuszanowanie przez wybraną demokratycznie władzę, nie tyle prawa, co standardów demokratycznych lub prościej – obyczajów. I ten poziom nieszanowania, a mówiąc dokładnie olewania, tych obyczajów z kadencji na kadencje osiąga coraz większy poziom.
            A co do społeczeństwa i jego elastyczności – dawno wyleczyłem się z przekonania, że naszą nacje cechuje jakaś szczególna dojrzałość czy “mądrość zbiorowa”. Ale też nie podzielam opinii iż “nie dorośliśmy do demokracji” wypowiadanych przez tych , którzy własnie przegrali wybory. Takie opinie to też psucie demokratycznego obyczaju.

          • ps.
            Jeśli to prawda https://twitter.com/skorzynski/status/666910846094848000 to nie ma ratunku. Wszystkie cztery władze są bowiem w rozsypce…

            • r306

              Jesli juz o mediach… Czytal Pan o dzisiejszym spotkaniu w palacu prezydenckim na ktorym omawiano zalozenia polityki historycznej? Jak to wpomniano pewien serial wyprodukowany przez ZDF… opoi czym wyproszono dziennikarzy…. tylko nie wszystkich :) Ci z wSieci i GP zostali jako “uczestnicy dyskusji” :)

              Ze bedzie smieszno i krzywo tom wiedzial… ale ze tak szybko i na taka skale – to juz nie. Takiego tupetu sie nie spodziewalem.

  • Ajgor

    “Niewątpliwa osobista uczciwość nie wyczerpuje wszystkich kryteriów oceny pracy urzędnika państwowego”

    Dokładnie. Ja wierzę, że Mariusz Kamiński nie przyjmie łapówki, ale to za mało aby nazwać go uczciwym. Ogłaszając sprawę Sawickiej z argumentem, że “obywatele maja prawo wiedzieć na kogo głosują” świadomie zataił sprawę ministra rządu PiS Lipca, o którym obywatele “nie mieli prawa wiedzieć”.

    Można być człowiekiem wierzącym, można być fanatykiem religijnym, “walka” Kamińskiego z łapownictwem to forma fanatyzmu właśnie.

  • r306

    Panie Krzysztofie! Pan juz sie udal na emigracje? :-)

  • Atticus

    Po pierwsze i najwazniejsze – czy Pan zyje?

  • Atticus

    To i dobrze. Przekonał mnie pan. A po drugie? A po drugie, to co pan ma do powiedzenia w temacie? Jesli można.

  • cholera… kiedyś myślałem, że trudno będzie przebić pewien “stan umysłu” licznie reprezentowany na S24… Myliłem się.. Spektakl “Śmierć i dziewczyna” w umysłach wielu, wydawać by się mogło zdrowych ludzi, urósł do rangi “Dziadów” ….
    To już nie czas na śmiech ani na łzy – tu trzeba spytać czy na sali jest lekarz…

    • jes

      …pierwszego kontaktu oczywiście, bo bez skierowania ani rusz. Pewnie dlatego zamiast lekarzy chorymi zajmuje się prasa i ministrowie. Jedyna nadzieja na przyszłość, że może służbę zdrowia da się kiedyś uzdrowić.

  • miab

    Gazetka(która ostatnio blokuje komenty) wrzuciła niezły temat:
    http://deser.gazeta.pl/deser/1,111858,19240128,plakaty.html#Prze
    tym razem komentarze wyśmienite.

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Miabie!

    Każdy przyzwoity człowiek musi zakazać szerzenia bzdur zwanych raportem Anodiny, ustaleniami komisji Millera itp. To, że służby specjalne i najwyższe czynniki przyłożyły rękę do katastrofy pod Smoleńskiem jest oczywiste. Można wierzyć w pijanego generała pragnącego popełnić zbiorowe sepuku, ale wymaga to oczu szeroko zamkniętych. Zatem zamiast cieszyć się, że jakiś Lasek będzie się dalej kompromitował, należy zacząć patrzeć na ręce nowej komisji by nie popełniała za nasze pieniądze tych samych głupot co poprzednicy. Oczywiście możliwe jest, że Pan musi propagować głupoty o zderzeniu z pancerną brzozą. W takim wypadku może okazać się, że niedługo „zmieni Pan zdanie”. Polacy przestali kupować bzdury kolportowane przez PO. :(

    Łączę wyrazy należnego szacunku!

    Jerzy Maciejowski

    • r306

      Ahaaaa… i dlatego PiS sie rakiem wycofuje z powolania miedzynarodowej komisji skladajacej sie z ekspertow badania wypadkow lotniczych…

      Panie Jerzy, w jakie bajki Pan jeszcze uwierzy? Tu nie chodzi o to, czy jakis general byl, czy go nie bylo, czy wierza byla czysta, czy nie…
      Tu chodzi o pryncypia! Piloci bez uprawnien do tego typu lotu podchodza do ladowania ignorujac wskazania przyrządów pokładowych. Robia to w warunkach atomosferycznych absolutnie niedopuszczajacych nawet MYSLI o probie podejscia.
      Na pokladzie JEDNEGO samolodu znajduja sie prawie caly sztab generalny i kilka waznych osob piastujacych bardzo ważne dla funkcjonowania kraju funkcje.
      Gdyby sie lamie PRYNCYPIALNE zasady – cala reszta jest juz bez znaczenia.

    • Ajgor

      Fizyka smoleńska to kiepska nauka. Po pierwsze, w polskim raporcie nie ma ani słowa o pijanym generale,po drugie “najwyższe czynniki przyłożyły rękę do katastrofy pod Smoleńskiem jest oczywiste.” jest świadomym kłamstwem, ponieważ nie ma na to ani jednego dowodu. Pancerna brzoza to wymysł “fizyków smoleńskich”, którzy nigdy nie widzieli dziur w samolotach zrobionych przez ptaki. No ale taki ptak drzewa kosi seriami, więc co mu tam jakiś samolot. Za to o bombowcu Tu-154 mówił Jarosław Kaczyński.
      Na temat łamania procedur przez załogę napisał r306, więc nie będę tego powielał.

      • restrain

        Do tego co piszesz dodałbym jeszcze ciągłe powtarzanie tych erystycznych chwytów: “Każdy przyzwoity człowiek…” (a jak ktoś ma inne zdanie to znaczy, że nie jest przyzwoity?), “…jest oczywiste” (dla kogo?), “Polacy przestali kupować bzdury…” (nawarstwienie już – wszyscy Polacy? skąd to wiadomo? przestali kupować – to znaczy, że zgadzanie się z tezami jest tak naprawdę kupowaniem bzdur? bzdury – kto dowiódł, że to bzdury? itd.), “…możliwe jest, że musi Pan propagować…” (na pewno łajdak jakiś, a to że musi propagować nie jest możliwe, a pewne!).

        Szczerze mówiąc, strasznie to poczucie posiadania jedynej prawdy jest męczące dla tych, którzy się z nią nie zgadzają lub żądają dowodów.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie R trzysta szósty!

      Łaskawy był Pan napisać: „Ahaaaa… i dlatego PiS sie rakiem wycofuje z powolania miedzynarodowej komisji skladajacej sie z ekspertow badania wypadkow lotniczych…” Nie wiem, czy wycofuje się rakiem czy nie. Mnie PiS interesuje tylko o tyle, że zabrał koryto i ośmiorniczki ekipie z PO. To, że są to socjaliści pobożni, a nie „europejscy” jest dla mnie sprawą czwartorzędną. Socjaliści zawsze są socjalistami i chcą mnie uszczęśliwiać za moje pieniądze, które oni będą wydawać „dla mojego dobra”.

      Był Pan łaskawy zapytać: „Panie Jerzy, w jakie bajki Pan jeszcze uwierzy?” Tego człowiek nigdy nie wie…
      Gdy pisze Pan: „Tu nie chodzi o to, czy jakis general byl, czy go nie bylo, czy wierza byla czysta, czy nie…” jeśli te kłamstwa na temat generała nie miały znaczenia, to czemu strona, którą Pan reprezentuje z uporem lepszej sprawy powtarzała te brednie? Okazały się kłamstwami, więc przestały być ważne? A czy ktokolwiek z propagatorów tych nieważnych kłamstw przeprosił publicznie wdowę po generale? Jeśli nie, to proszę nie mówić, że to jest nieważne. Każdy z oszczerców powinien tyle razy publicznie przeprosić, ile razy kłamstwo powtórzył publicznie. Wtedy będzie to nieważne.
      Pan pisze o „pryncypiach”:„Tu chodzi o pryncypia! Piloci bez uprawnien do tego typu lotu podchodza do ladowania ignorujac wskazania przyrządów pokładowych. Robia to w warunkach atomosferycznych absolutnie niedopuszczajacych nawet MYSLI o probie podejscia.” Uprawnienia są potrzebne, gdy chce się zwalić na kogoś winę. Teoria o podejściu „za wszelką cenę”, „bo prezydent tak chce”, czy z jakiegokolwiek innego powodu jest baśnią, w którą Pan wierzy. Ja słyszałem, że na końcu zapisu jest komenda „odchodzimy” a nie „lądujemy”. Potem już nie ma niczego. Ciekawe dlaczego Anodina ani Miller nie odnieśli się do tej komendy?
      Wracając do uprawnień. Znam dwóch młodych ludzi. Jeden ma prawo jazdy zaś drugi czuje samochód. W sytuacji krańcowej, którego by Pan posadził za kółkiem? Bo ja zdecydowanie tego drugiego. Papier niczego nie załatwia, poza stwierdzeniem zdania egzaminu. To nie to samo, co umiejętność zachowania się na drodze czy w powietrzu.
      A jeśli w armii był taki bałagan, to kto poza kancelarią ówczesnego premiera odpowiada za dobór niekompetentnej załogi? To akurat jest samobój bo wskazuje na winę PDT.
      Co do tego, o czym Pan pisze w następnym zdaniu: „Na pokladzie JEDNEGO samolodu znajduja sie prawie caly sztab generalny i kilka waznych osob piastujacych bardzo ważne dla funkcjonowania kraju funkcje.” to pełna zgoda. To był poważny błąd. Niemniej to nie załatwia całego splotu dziwnych zdarzeń jakie miały miejsce przed i po katastrofie.
      Raczył Pan napisać: „Gdyby sie lamie PRYNCYPIALNE zasady – cala reszta jest juz bez znaczenia.” Otóż nie ma Pan racji! Proponuję lekturę ze zrozumieniem wiersza Zbigniewa Herberta „Potęga smaku”. Wbrew Pańskiemu przekonaniu smak obiadu nie zależy tylko od tego co jest ugotowane, ale również od tego jak to coś podano. Zatem szczegóły mają znaczenie, a w nich tkwi najczęściej diabeł.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

      • r306

        “jeśli te kłamstwa na temat generała nie miały znaczenia, to czemu strona, którą Pan reprezentuje z uporem lepszej sprawy powtarzała te brednie?”
        Przepraszam, ale jaka ja strone reprezentuje? Reprezentuje siebie. I tylko siebie. Nie mam zadnych pelnomocnitw ani plenipotencji aby wystepowac w czyims imieniu.
        “Okazały się kłamstwami, więc przestały być ważne?” Pan chyba nie zrozumial tego co napisalem.
        “Jeśli nie, to proszę nie mówić, że to jest nieważne” DLA MNIE to sa nieistone szczegoly!
        ” Uprawnienia są potrzebne, gdy chce się zwalić na kogoś winę” Pan nie rozumie czym sa uprawnienia w lotnictwie i z czego wynikaja. Dlaczego one istnieja i dlaczego sa tak wazne dla bezpieczenstwa lotow…
        “Teoria o podejściu „za wszelką cenę”, „bo prezydent tak chce”, czy z jakiegokolwiek innego powodu jest baśnią, w którą Pan wierzy”
        Ggdzie o czyms takim napisalem? Prosze przestec wciskac mi nie moje tezy! Jest to dosc obrzydliwe zachowania z Pana strony. Pisze, ze PODJETO probe podejscia, ktorej absolutnie podejmowac ta zaloga, przy takim wyposazeniu lotniska i w takich warunkach atmosfetycznych abosultnie podejmować NIE POWINNA. O czym tez podczas zblizania sie do lotniska zaloga POINFORMOWALA!
        Dlaczego tego nie zrealizowala – pozostanie juz pewnie ich tajemnica. Dla mnie brak realizacji tego z czego zaloga zdawala sobie sprawe i co artykulowala jest ewidentnym zlamaniem przez zaloge wszelkich przepisow.

        “Ja słyszałem, że na końcu zapisu jest komenda „odchodzimy”. I jednoczesnie piloci NIE WYKONUJA ZADNYCH dzialan w tym celu. Rejestrator pracy przyrzadow i parametrow lotu nie odnotowal zadnego sciagniecia wolantu po tej komedzie ani wlasciwego ustawienia autopilota w celu wykonania manewru odejscia. Wynikac to moze z dwoch powodow – bardzo kiepskiego wyszkolenia zalogi, albo kontunuwania bardzo ryzykownego i niezgodnego z regulami podejscia.

        “A jeśli w armii był taki bałagan, to kto poza kancelarią ówczesnego premiera odpowiada za dobór niekompetentnej załogi? ” Pan nadal nie rozumie. Zaloga miala uprawnienia i byla oblatana do lotow w dobrych warunkach atmosferycznych. Mogla wykonywac ladowania na lotniskach takich jak w Smolensku przy dobrej widocznosci. Dlatego nie bylo powodu, aby calkowicie ODWOLAC TEN LOT! Inna sprawa – ze praktycznie wszyscy piloci z tego pulku, korzy mieli uprawnienia do ladowania na przyrzadach z pulku wczesniej ODESZLI. I to w warunkach skandalu. Miedzy innymi bardzo doswiadczony kapitan, ktory wczesniej odmowil Lechowi Kaczynskiemu ladowania w Tibilisi, i ktory wielokrotnie skarzyl sie dowodztwu, ze w wyniku obciecia funduszy piloci w pulku sa praktycznie pozbawieni szkolen.

        “Ciekawe dlaczego Anodina ani Miller nie odnieśli się do tej komendy?” Pan wogole czytal raport Millera? Widzial Pan nalozenie transkrypcji z rozmow pilotow na odczyty z rejestratora parametrow lotu? Kurcze, o czym Pan teraz pisze? Oczywiscie, ze w raporcie Millera jest odniesienie do komendy “odchodzimy” z pelna analiza przyrządow po wydaniu tej komendy!

        “Wracając do uprawnień. Znam dwóch młodych ludzi. Jeden ma prawo jazdy zaś drugi czuje samochód.” I tylko ciekawe dlatego kierowcy WRC musza miec aktualne prawo jazdy :) Przeciez to oczywiste, ze lepiej czuja samochod od przecietnego Kowalskiego, a mimo to, organizatorzy rajdow WRC, ba – posiadanie licencji na kierowce sportowego klasy WRC wymaga posiadania prawa jazdy.
        Dlaczego piloci z wieloletnim stazem, ktorzy swietnie znaja maszyny, na ktorych lataja, przed kazdym startem i po kazdym ladowaniu wykonuja punkt po punkcie pelna procedure sprawdzajaca wg sciciel okreslonych regul.
        Umie Pan odpowiedziec na te pytania?
        A moze zda sobie Pan sprawe z tego, ze wlasnie ulanska fatazja tych, ktorym wydaje sie, ze “czuja swoj pojazd” doprowadza do najczestszych i najtragiczniejszych w skutkach wypadkow?

        Co do wiesza Herberta – proponuje zjesc nieugotowane ziemniaki, ktore “mistrz kuchni” palnikiem gazowym “opiekl” z wierzchu smarujac je uprzednio bialkiem dla lepszego efektu – na zdjeciu, zaserwowane na pieknej zastawie – wyjda rewelacyjnie. Ale ide o zaklad, ze surowego w srodku ziemniaka Pan nie zje… Najpierw rzeczy wazne, pozniej mniej wazne, a na koncu piasek… tylko tak wypelni Pan szczelnie puchar.

      • r306

        I jeszcze nawiazujac do Herberta – SMAK to nie jest szczegol i chyba Pan wlasnie nie zrozumial tego wiersza….. Bo nie o otoczke, o szczegoly wygladu chodzi, ale wlasnie o to co czujemy smakiem. Pan mylisz smak tego dania z wonia przypraw, zajadla dyskusja o wielkosc ziaren pieprzu, zastapila Panu smak potrawy, zatrula go i nie zdaje sobie Pan sprawy, ze to … niedogotowany ziemniak.
        Wojenki toczone przez polityczne obozy zatruly Panu smak, a Pan wyciagnal z tego wniosek taki, ze “wyczuwajac falszywe tony” dojdzie Pan jaki jest prawdziwy smak tej potrawy – bo przeciez odrzucajac falsz odslonie prawde. Problem w tym, ze Pan grzebiesz sie w flaszywych nutach, bo jak Pan stwierdziles – “diabel tkwi w szczegolach” – i nie wisz Pan niedogotowanego ziemniaka.
        Smak to bardzo wazna rzecz – trzyma nas przy zyciu i nie pozwala otruc sie surowa pyra….

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Ajgorze!

      Pisze Pan: „Fizyka smoleńska to kiepska nauka.” Nie wiem, czym według Pana różni się fizyka smoleńska od niesmoleńskiej i która strona sporu stosuje fizykę smoleńską, a która niesmoleńską.
      Raczy Pan kontynuować: „Po pierwsze, w polskim raporcie nie ma ani słowa o pijanym generale,po drugie “najwyższe czynniki przyłożyły rękę do katastrofy pod Smoleńskiem jest oczywiste.” jest świadomym kłamstwem, ponieważ nie ma na to ani jednego dowodu.” Zajmijmy się tymi „argumentami”. Jakie znaczenie ma to, czy komisja Millera powtórzyła kłamstwo Anodiny czy nie? Czy Gazeta Wyborcza zawahała się kolportować to kłamstwo? Przeproszono generałową za powtarzanie tego kłamstwa? Zatem punkt pierwszy mamy załatwiony. Odnośnie drugiego, to czyni Pan poważny zarzut, świadczący o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. Ja wiedziałem, że to nie był zwykły wypadek mniej więcej w tydzień po katastrofie, a dokładnie wtedy, gdy władzuchna podała, że wbrew umowie między Rzeczpospolitą a Moskwą, śledztwem zajmą się Rosjanie w oparciu o przepisy dotyczące lotnictwa cywilnego. Trzeba mieć dużo złej woli lub być zwykłym głupcem, by oczywiste wnioski z faktów nazywać „świadomym kłamstwem”. Proszę najpierw sprawdzić, czy samoloty cywilne są zorganizowane w pułki, potem jakie umowy obowiązywały w roku 2010 odnośnie katastrof lotniczych samolotów wojskowych na terenie Rzeczpospolitej i Moskwy, a potem się kompromitować.
      Raczy Pan kontynuować: „Pancerna brzoza to wymysł “fizyków smoleńskich”, którzy nigdy nie widzieli dziur w samolotach zrobionych przez ptaki. No ale taki ptak drzewa kosi seriami, więc co mu tam jakiś samolot.” Oczywiście, że termin „pancerna brzoza” to wymysł przeciwników teorii o zderzeniu się z drzewem w wyskoku. W takim wypadku musiałoby być pancerne i wysportowane. „Za to o bombowcu Tu-154 mówił Jarosław Kaczyński.” Nie wiem, czy powiedział coś takiego, ale chętnie poznam źródło tej informacji. Bo jeśli to tak samo wiarygodne źródło jak to o pijanym generale, to po co Pan to powtarza? Co więcej nie widzę związku z „pancerną brzozą”.
      Kończy Pan: „Na temat łamania procedur przez załogę napisał r306, więc nie będę tego powielał.” zatem ja nie będę powielał odpowiedzi udzielonej jemu.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

      • Ajgor

        “Nie wiem, czym według Pana różni się fizyka smoleńska od niesmoleńskiej i która strona sporu stosuje fizykę smoleńską, a która niesmoleńską.”

        Fizykę smoleńską stosują Ci, którzy piszą o zamachu i wybuchach, odrzucając niewygodne im fakty, CVR, w przyrodzie itp.

        “Jakie znaczenie ma to, czy komisja Millera powtórzyła kłamstwo Anodiny czy nie?”

        Takie, że jest to oficjalny raport prezentowany przez rząd RP. To że gazety poszczególnych stron manipulują (tutaj GW pisząca o pijanym generale, bo nie ma znaczenia czy miał coś we krwi czy nie) lub kłamią (tutaj Gazeta Polska pisząca o wybuchach, czy W Sieci prezentujące zdjęcie Putina i Tuska, z tezą , że Tusk cieszy się ze śmierci Prezydenta) pomijam, bo jest to nawalanka dwóch stron które prezentują swoje stanowiska.

        “Ja wiedziałem, że to nie był zwykły wypadek mniej więcej w tydzień po katastrofie, a dokładnie wtedy, gdy władzuchna podała, że wbrew umowie między Rzeczpospolitą a Moskwą, śledztwem zajmą się Rosjanie w oparciu o przepisy dotyczące lotnictwa cywilnego.”

        Pan wybaczy, ale pańska “wiedza” to taki sam argument jak tych, którzy “wiedzą”, że to J. Kaczyński kazał Prezydentowi “lądować” za wszelka cenę.

        “to wymysł przeciwników teorii o zderzeniu się z drzewem w wyskoku. W takim wypadku musiałoby być pancerne i wysportowane. ”

        Sprowadza Pan dyskusję do absurdu i oczekuje Pan rzeczowej polemiki? Żadnego wyskoku nie było, było zniżanie się samolotu we mgle, załoga nie widziała ziemi. Na świecie nazywają to CFIT. Na CVR słychać jak załoga odlicza metry do ziemi.

        “Nie wiem, czy powiedział coś takiego, ale chętnie poznam źródło tej informacji. Bo jeśli to tak samo wiarygodne źródło jak to o pijanym generale, to po co Pan to powtarza?”

        http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,J-Kaczynski-Tu-154-to-przerobiony-bombowiec-powinien-poscinac-te-drzewa,wid,12635338,wiadomosc.html?ticaid=116088

        “Co więcej nie widzę związku z „pancerną brzozą”.”

        Związek jest taki, że samoloty projektowane są tak ,aby lądować kołami do ziemi, wbrew temu co twierdza niektórzy eksperci Zespołu Parlamentarnego, a ptaki robią dziury nawet w samolotach naprawdę bojowych, a nie tylko pasażerskich.

        Co do odpowiedzi r306

        Jazda samochodem z kierowcą, który czuje samochód, a pilotowanie samolotu z głową państwa i nie tylko, to jednak drobna różnica. Z resztą, tu nie chodzi tylko o brak przedłużenia jakiegoś papierka, który akurat skończył ważność, ale o fałszowanie dokumentacji szkoleniowej, które to szkolenia miały uczyć pilotów latania właśnie w takich warunkach jakie były w Smoleńsku tego dnia.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Restrainie!

      Raczy Pan nie lubić erystyki? Doprawdy? „Do tego co piszesz dodałbym jeszcze ciągłe powtarzanie tych erystycznych chwytów: “Każdy przyzwoity człowiek…” (a jak ktoś ma inne zdanie to znaczy, że nie jest przyzwoity?), “…jest oczywiste” (dla kogo?), “Polacy przestali kupować bzdury…” (nawarstwienie już – wszyscy Polacy? skąd to wiadomo? przestali kupować – to znaczy, że zgadzanie się z tezami jest tak naprawdę kupowaniem bzdur? bzdury – kto dowiódł, że to bzdury? itd.), “…możliwe jest, że musi Pan propagować…” (na pewno łajdak jakiś, a to że musi propagować nie jest możliwe, a pewne!).”
      Odpowiem na Pańskie nie erystyczne zagrywki:
      Tak, o ile myśli…
      Dla każdego kto potrafi samodzielnie myśleć.
      Większość, dlatego polityka ciepłej wody przestała się sprawdzać.
      Odnośnie bzdur patrz dwa zdania wyżej.
      Człowiek, który musi kolportować nie musi być łajdakiem. Może mieć słaby charakter, a to nie to samo.

      Raczy się Pan skarżyć: „Szczerze mówiąc, strasznie to poczucie posiadania jedynej prawdy jest męczące dla tych, którzy się z nią nie zgadzają lub żądają dowodów.” Gdyby był Pan tak dociekliwy wobec propagatorów Pańskiej „jedynej prawdy”, to uznałbym Pana za godnego przeciwnika. Niestety nie dostrzegam przesłanek do przyjęcia tego typu założeń. Dla mnie nie jest taka sytuacja męcząca. Przyzwyczaiłem się obcować z głupotą objawioną za komuny, zatem eurobolszewia niczym nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A głupota mnie tylko denerwuje. Szczególnie wtedy gdy udaje mądrość.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

    • Jerzy Maciejowski

      Panie R trzysta szósty!

      W dniu 2.12.2015 o 4:14 raczył Pan ustosunkować się do mojego komentarza:

      „“jeśli te kłamstwa na temat generała nie miały znaczenia, to czemu strona, którą Pan reprezentuje z uporem lepszej sprawy powtarzała te brednie?”
      Przepraszam, ale jaka ja strone reprezentuje? Reprezentuje siebie. I tylko siebie. Nie mam zadnych pelnomocnitw ani plenipotencji aby wystepowac w czyims imieniu.” To, że nie jest Pan rzecznikiem sekty pancernej brzozy, to nie znaczy, że jej Pan nie reprezentuje. Powtarza Pan te same brednie, które wcześniej kolportowała np „Gazeta Wyborcza”, więc podpisuje się Pan pod tą narracją.
      „“Okazały się kłamstwami, więc przestały być ważne?” Pan chyba nie zrozumial tego co napisalem.” Możliwe. Biorąc pod uwagę moje zdolności poznawcze, to nie najlepiej świadczy o Pańskich zdolnościach komunikacyjnych. Zwykle rozumiem ludzi zanim skończą wypowiedź. Możliwe jest również inne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji – Pan raczył powiedzieć coś, czego nie zamierzał, bądź z czego można wyciągnąć inne wnioski, niż Pan raczył założyć. To się zdarza. :(
      „“Jeśli nie, to proszę nie mówić, że to jest nieważne” DLA MNIE to sa nieistone szczegoly!” Teraz są to dla Pana nieistotne szczegóły, ale pięć lat temu było inaczej. Prawda? Zatem proszę nie zgrywać pierwszej naiwnej…
      „” Uprawnienia są potrzebne, gdy chce się zwalić na kogoś winę” Pan nie rozumie czym sa uprawnienia w lotnictwie i z czego wynikaja. Dlaczego one istnieja i dlaczego sa tak wazne dla bezpieczenstwa lotow…” Dla bezpieczeństwa lotów ważne są różne rzeczy, ale nie papiery potwierdzające cokolwiek. Jeśli Pan tego nie rozumie, to znaczy, że nie jest Pan partnerem do jakiejkolwiek dyskusji.
      „“Teoria o podejściu „za wszelką cenę”, „bo prezydent tak chce”, czy z jakiegokolwiek innego powodu jest baśnią, w którą Pan wierzy”
      Ggdzie o czyms takim napisalem? Prosze przestec wciskac mi nie moje tezy! Jest to dosc obrzydliwe zachowania z Pana strony. Pisze, ze PODJETO probe podejscia, ktorej absolutnie podejmowac ta zaloga, przy takim wyposazeniu lotniska i w takich warunkach atmosfetycznych abosultnie podejmować NIE POWINNA. O czym tez podczas zblizania sie do lotniska zaloga POINFORMOWALA!
      Dlaczego tego nie zrealizowala – pozostanie juz pewnie ich tajemnica. Dla mnie brak realizacji tego z czego zaloga zdawala sobie sprawe i co artykulowala jest ewidentnym zlamaniem przez zaloge wszelkich przepisow.” Po kim Pan powtarza te brednie o złamaniu przepisów przez załogę? Nie po tych co jeszcze niedawno twierdzili, że padają słowa o jakichś „the beściakach” itp? Jeśli uważa Pan, że można przejąć tylko część błota, jakim obrzucana była załoga bez żadnych podstaw, a z tego co akurat zostało podważone wycofać się rakiem i twierdzić „ja nic takiego nie napisałem”, to jest Pan w błędzie. Mnie nie interesuje, z jakiego etapu propagandy brednie Pan powtarza. Jest to element większej całości i za jakiś czas te Pańskie „przekonania” też zostaną podważone jako oparte na pomówieniach w najlepszym wypadku. Zatem pisanie, że powtórzyłem nie to kłamstwo, które Pan mi przypisuje, tylko inne niczego nie załatwia. W momencie katastrofy samolot rozpoczynał odchodzenie, a nie podejście do lądowania. Zatem cały Pana wywód jest o kant siedzenia rozbić…

      „“Ja słyszałem, że na końcu zapisu jest komenda „odchodzimy”. I jednoczesnie piloci NIE WYKONUJA ZADNYCH dzialan w tym celu. Rejestrator pracy przyrzadow i parametrow lotu nie odnotowal zadnego sciagniecia wolantu po tej komedzie ani wlasciwego ustawienia autopilota w celu wykonania manewru odejscia. Wynikac to moze z dwoch powodow – bardzo kiepskiego wyszkolenia zalogi, albo kontunuwania bardzo ryzykownego i niezgodnego z regulami podejscia.” A ile czasu jest między komendą „odchodzimy” i końcem zapisu. Jest tam czas na reakcję, na coś innego niż eksplozja? Szanowny Pan raczy wyciągać nieuprawnione wnioski.

      „“A jeśli w armii był taki bałagan, to kto poza kancelarią ówczesnego premiera odpowiada za dobór niekompetentnej załogi? ” Pan nadal nie rozumie. Zaloga miala uprawnienia i byla oblatana do lotow w dobrych warunkach atmosferycznych. Mogla wykonywac ladowania na lotniskach takich jak w Smolensku przy dobrej widocznosci. Dlatego nie bylo powodu, aby calkowicie ODWOLAC TEN LOT! Inna sprawa – ze praktycznie wszyscy piloci z tego pulku, korzy mieli uprawnienia do ladowania na przyrzadach z pulku wczesniej ODESZLI. I to w warunkach skandalu. Miedzy innymi bardzo doswiadczony kapitan, ktory wczesniej odmowil Lechowi Kaczynskiemu ladowania w Tibilisi, i ktory wielokrotnie skarzyl sie dowodztwu, ze w wyniku obciecia funduszy piloci w pulku sa praktycznie pozbawieni szkolen.” Właśnie Pan podał argumenty obciążające rząd PDT za katastrofę pod Smoleńskiem. Prezydent nie ma uprawnień pozwalających obciąć pieniądze konkretnej jednostce wojskowej ani zwolnić „nieposłusznego” pilota. Natomiast rząd owszem ma. Zatem w ramach obrony swoich pozycji, których nie da się obronić, wkopał się Pan wykazując czarno na białym, że PDT odpowiada za katastrofę, niezależnie czy ją zaplanował, czy mu wyszła przypadkiem. Twierdzę, że są przesłanki do przyjęcia tej pierwszej tezy, ale nie ma to znaczenia. W tym wypadku sprawstwo z zamiarem ewentualnym jest równie poważne jak działanie z premedytacją. Dziękuję za ten argument!

      „“Ciekawe dlaczego Anodina ani Miller nie odnieśli się do tej komendy?” Pan wogole czytal raport Millera? Widzial Pan nalozenie transkrypcji z rozmow pilotow na odczyty z rejestratora parametrow lotu? Kurcze, o czym Pan teraz pisze? Oczywiscie, ze w raporcie Millera jest odniesienie do komendy “odchodzimy” z pelna analiza przyrządow po wydaniu tej komendy!” Przepraszam, ie sprawdziłem źródeł. Co wyszło Jurkowi?

      „“Wracając do uprawnień. Znam dwóch młodych ludzi. Jeden ma prawo jazdy zaś drugi czuje samochód.” I tylko ciekawe dlatego kierowcy WRC musza miec aktualne prawo jazdy :) Przeciez to oczywiste, ze lepiej czuja samochod od przecietnego Kowalskiego, a mimo to, organizatorzy rajdow WRC, ba – posiadanie licencji na kierowce sportowego klasy WRC wymaga posiadania prawa jazdy.” Technologia chronienia własnej „d…y” jest rozwinięta na „zachodzie” do niespotykanych rozmiarów. Prawdopodobnie dlatego organizatorzy rajdów wymagają papierów. Poza tym są odcinki rajdów biegnące po drogach publicznych… Tyle tytułem wyjaśnienia. Natomiast Pańskie uwagi odnośnie rajdów nie wnoszą niczego do oceny umiejętności. Są ludzie, którzy umieją zdawać egzaminy / rozwiązywać testy i są ludzie mający talent. Czy słyszał Pan o egzaminie z talentu? Czy zachwycając się dziełem sztuki sprawdza Pan czy autor miał studia w odnośnej dziedzinie?
      „„Dlaczego piloci z wieloletnim stazem, ktorzy swietnie znaja maszyny, na ktorych lataja, przed kazdym startem i po kazdym ladowaniu wykonuja punkt po punkcie pelna procedure sprawdzajaca wg sciciel okreslonych regul.
      Umie Pan odpowiedziec na te pytania?” Oczywiście. Po to by mieć spokój, gdy coś pójdzie nie tak. Pamięta Pan lądowanie kapitana Wrony? Jaki związek z tym miały „procedury” a jaki talent? Czepianie się procedur, to typowo biurokratyczne podejście. Procedury niczego nie załatwiają, a w sytuacjach skrajnych wyłącznie utrudniają życie. Mieszkam w kraju, gdzie można zabić pacjenta, byle zgodnie z procedurami, natomiast uratowanie mu życia ze złamaniem procedur może skończyć się naganą, a nawet utratą pracy. Żyjący w Polsce zwolennicy ślepego podążania za procedurami nie mają pojęcia, o czym mówią.
      „A moze zda sobie Pan sprawe z tego, ze wlasnie ulanska fatazja tych, ktorym wydaje sie, ze “czuja swoj pojazd” doprowadza do najczestszych i najtragiczniejszych w skutkach wypadkow?” Jakieś źródło tego przekonania? Bo moje doświadczenia są zupełnie inne.

      „Co do wiesza Herberta – proponuje zjesc nieugotowane ziemniaki, ktore “mistrz kuchni” palnikiem gazowym “opiekl” z wierzchu smarujac je uprzednio bialkiem dla lepszego efektu – na zdjeciu, zaserwowane na pieknej zastawie – wyjda rewelacyjnie. Ale ide o zaklad, ze surowego w srodku ziemniaka Pan nie zje… Najpierw rzeczy wazne, pozniej mniej wazne, a na koncu piasek… tylko tak wypelni Pan szczelnie puchar.” Zalecenie zrozumienia potęgi smaku nadal aktualne. Choć podejrzewam, że jest to rzucanie pereł przed…

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

      • Tadeusz Zawadzki

        Znależnym szacunkiem obeserwuję,dezynwolturę, z jaką odnosi się pan do procedur.
        Ciekawe, czy również podczas jazdy samochodem? Jeśli tak, to mam nadzieję, że zabije pan tylko siebie.

        TZ

        BTW
        Z kapitanem Wroną trafił pan jak kulą w płot. Wypadek ten miał przyczynę w nieprzestrzeganiu procedur. Tym razem nie przez pilota, lecz wytwórcę. Dobzr, że skończyło się tak, jak się kończyło.
        A przyczyna była banalna – bezpiecznik.
        TZ

    • Jerzy Maciejowski

      Szanowny Panie Ajgorze!

      „“Nie wiem, czym według Pana różni się fizyka smoleńska od niesmoleńskiej i która strona sporu stosuje fizykę smoleńską, a która niesmoleńską.”

      Fizykę smoleńską stosują Ci, którzy piszą o zamachu i wybuchach, odrzucając niewygodne im fakty, CVR, w przyrodzie itp.” Rozumiem, że podskakująca na 100m brzoza, to fizyka „niesmoleńska”. Co ma to wspólnego z fizyką?

      „“Jakie znaczenie ma to, czy komisja Millera powtórzyła kłamstwo Anodiny czy nie?”

      Takie, że jest to oficjalny raport prezentowany przez rząd RP. To że gazety poszczególnych stron manipulują (tutaj GW pisząca o pijanym generale, bo nie ma znaczenia czy miał coś we krwi czy nie) lub kłamią (tutaj Gazeta Polska pisząca o wybuchach, czy W Sieci prezentujące zdjęcie Putina i Tuska, z tezą , że Tusk cieszy się ze śmierci Prezydenta) pomijam, bo jest to nawalanka dwóch stron które prezentują swoje stanowiska.” Oficjalne stanowisko rządu prl-u bis jest tak rzetelne, jak wszystko co PDT raczył robić. Nazywanie kłamstw GW (manipulacją) zaś opisu prawdopodobnych przyczyn katastrofy kłamstwami, pokazuje jak obiektywny jest Pan w tej sprawie. Nie wie Pan, czy ładunek został podłożony przez specjalistów Włodzimierza Putina czy PDT, ale wie Pan, że nie wybuchł. Oczywiście skacząca brzoza jest znacznie wiarygodniejsza.

      „“Ja wiedziałem, że to nie był zwykły wypadek mniej więcej w tydzień po katastrofie, a dokładnie wtedy, gdy władzuchna podała, że wbrew umowie między Rzeczpospolitą a Moskwą, śledztwem zajmą się Rosjanie w oparciu o przepisy dotyczące lotnictwa cywilnego.”

      Pan wybaczy, ale pańska “wiedza” to taki sam argument jak tych, którzy “wiedzą”, że to J. Kaczyński kazał Prezydentowi “lądować” za wszelka cenę.” Myli się Pan. Gdyby zainteresował się Pan przepisami dotyczącymi katastrof samolotów wojskowych, jakie obowiązywały w chwili katastrofy w stosunkach pomiędzy Polską i Moskwą, to by Pan głupot nie kolportował. Konwencja Chicagowska była niewłaściwa od początku, ale pozwalała ukryć prawdę. Dlatego Pańscy koledzy z GW pieprzyli (oczywiście nie kłamiąc) o „cywilnym charakterze lotu”.

      „“to wymysł przeciwników teorii o zderzeniu się z drzewem w wyskoku. W takim wypadku musiałoby być pancerne i wysportowane. ”

      Sprowadza Pan dyskusję do absurdu i oczekuje Pan rzeczowej polemiki? Żadnego wyskoku nie było, było zniżanie się samolotu we mgle, załoga nie widziała ziemi. Na świecie nazywają to CFIT. Na CVR słychać jak załoga odlicza metry do ziemi.” Bardzo mi przykro, ale to co Pan twierdzi jest tak samo wiarygodne jak podskok brzozy. Miejsce upadku wraka przeczy możliwości zderzenia się z tą brzozą, którą Anodina i Miler wskazali. Zatem powoływanie się na zmanipulowane „zapisy” z czarnych skrzynek, to słaby argument.

      „“Nie wiem, czy powiedział coś takiego, ale chętnie poznam źródło tej informacji. Bo jeśli to tak samo wiarygodne źródło jak to o pijanym generale, to po co Pan to powtarza?”

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,J-Kaczynski-Tu-154-to-przerobiony-bombowiec-powinien-poscinac-te-drzewa,wid,12635338,wiadomosc.html?ticaid=116088

      “Co więcej nie widzę związku z „pancerną brzozą”.”

      Związek jest taki, że samoloty projektowane są tak ,aby lądować kołami do ziemi, wbrew temu co twierdza niektórzy eksperci Zespołu Parlamentarnego, a ptaki robią dziury nawet w samolotach naprawdę bojowych, a nie tylko pasażerskich.” Widział Pan zdjęcia lasu kabackiego po lądowaniu w nim TU 154 czy też któregoś Iła? Ślicznie skasowane drzewka grubsze od pancernej brzozy. Czy Pan sugeruje, że w momencie zderzenia z rzeczoną brzozą samolot leciał na plecach? Podchodząc do lądowania? Czy Pan niczego nie popala pisząc swoje komentarze?

      „Co do odpowiedzi r306

      Jazda samochodem z kierowcą, który czuje samochód, a pilotowanie samolotu z głową państwa i nie tylko, to jednak drobna różnica. Z resztą, tu nie chodzi tylko o brak przedłużenia jakiegoś papierka, który akurat skończył ważność, ale o fałszowanie dokumentacji szkoleniowej, które to szkolenia miały uczyć pilotów latania właśnie w takich warunkach jakie były w Smoleńsku tego dnia.” Papierki są potrzebne do czepiania się, gdy coś się nie uda. Za prawidłowość funkcjonowania państwa, w tym wojska, odpowiada rząd. Zatem winny jest PDT. Gratuluję dostarczenia amunicji stronie przeciwnej. :)

      Jerzy Maciejowski

    • Jerzy Maciejowski

      Szanowny Panie Tadeuszu Zawadzki!

      „Znależnym szacunkiem obeserwuję,dezynwolturę, z jaką odnosi się pan do procedur.
      Ciekawe, czy również podczas jazdy samochodem? Jeśli tak, to mam nadzieję, że zabije pan tylko siebie.

      TZ”
      Życzenie komuś wypadku to bardzo ludzkie, ale płaskie. Natomiast co do roli procedur w życiu, to mam doświadczenie życia w kraju, gdzie może Pan zabić byle zgodnie z procedurami. Nie życzę Panu, by w Polsce kiedykolwiek nastały takie czasy.
      Jakieś dwa lata temu pewien ratownik zobaczył człowieka topiącego się obok odcinka morza, za który był odpowiedzialny. Zamiast zgodnie z procedurami wezwać „słoneczny patrol” i modlić się by zdążył, uratował człowieka. Proszę zgadnąć lub wygóglać jaka nagroda go spotkała.

      BTW
      „Z kapitanem Wroną trafił pan jak kulą w płot. Wypadek ten miał przyczynę w nieprzestrzeganiu procedur. Tym razem nie przez pilota, lecz wytwórcę. Dobzr, że skończyło się tak, jak się kończyło.
      A przyczyna była banalna – bezpiecznik.
      TZ” Kapitan Wrona wylądował niezgodnie z procedurami. Gdyby się rozbił, byłoby zgodnie…

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

  • Panie Krzysztofie, czy wykażę się histerią gdy napiszę iż satysfakcja na twarzy p.posła Naimskiego podczas wystąpienia p.posła Piotrowicza świadczy , że wreszcie dokonała się dekomunizacja ?

  • eumenes

    Ho, ho – jakie dyskusje tylko właściwie nie na temat. Najbardziej rozśmieszył mnie szok “ludzi kultury”.

  • miab

    TVN chamsko obraża uczucia religijne Wolaków:
    http://www.tvn24.pl/wideo/magazyny/kolejny-odlot,1486783.html?playlist_id=12703
    Już PiS da im popalić.

  • Wszystko wskazuje na to, że twitterowy hejter zostanie sędzią TK.
    Powiem tak : jeśli za czas jakiś Trybunał Stanu będzie robił na trzy zmiany – oczywiście z woli Narodu jeśli paragrafów zabraknie – to będzie mi wszystko jedno… No chyba, że mi za ten czas przejdzie…

  • Panie Krzysztofie, zetknął może Pana los z p.Morawieckim ?

  • r306

    Jest naprawde zabawnie… kurcze…. ze bede mial taki ubaw to jednak nie przypuszczalem. I za cholere nie umiem byc nawet ociupinke przerazny.
    Sadzac natomiast po ruchach wydatkowych i gospodarczych, to gdy jeszcze ten rok uda im sie obronic budzet, tak w przyszym bedzie juz gigantyczny problem i prawdopodobnie zlamanie kotwicy deficy. Przy tak slabnacym zlotym obecna gorka eksportowa nie zbilansuje rosnacych koszow srodkow produkcji, w tym energii… I Kaczynski znowu zrobi ucieczke do przodu oglaszajac przyspieszone wybory. Jest tylko jeden warunek – w 2016 musi zdolac przejac media publiczne (narodowe hehe) podporzadkowac sobie TS i postawic Tuska i Arabskiego przed nim. Do tego wyciagnie jeszcze do kilku arbyrazy sprawe Zwrotu tupolewa. Na roztrzygniecie tych spraw nie bedIe juz czekal, bo wie ze przegra wiec odium przegrania w “oczywisty sposob wygranych” spraw musi spasc na nastepcow
    A czesc ludzi i tak bedIe wierzyc w Kaczynskiego jak w meza opatrznosciowego…

Leave a Reply