Kategorie

Kalendarz

September 2015
M T W T F S S
« Aug   Oct »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Moje Dorna przypadki

Nie ma to jak szok na dzień dobry. Wstałem, kakao wypiłem, do netu zerknąłem. I widzę Ludka Dorna na listach PO. Prima aprilis w tym roku już był, więc widocznie coś jest na rzeczy. Deklaracje, że “nic mnie już nie zdziwi”, są jednak niebezpieczne. Zresztą chcę się dziwić — dopóki się dziwię, dopóty żyję.

Pomyślałem nawet przez chwilę, że zagrożony jest mój zamiar wyborczej absencji, co praktykuję niestety już od circa siedmiu lat, nie widząc kandydata godnego poparcia. Od biedy mógłbym wziąć odpowiedni kwit i zagłosować gościnnie w Radomiu. Odległość czyni to poświęcenie umiarkowanym i realnym.

Tu wszakże, w tym nieco specyficznym przypadku, zastosowanie mają zarzuty Kukiza wobec ordynacji. Głosując na Ludka poparłbym całą listę PO w owym okręgu, na równi z każdym, kto dał jej swój krzyżyk bez względu na motywacje. To byłoby diabelnie trudne, bo z Platformą łączy mnie dziś tyle, co nic. Ideowo i nawet intelektualnie bez porównania bliższy jest mi mój kot: rozumiem 90% miauknięć i gestów Nikona, nie kumam 90% pisków i gestów PO. Zatem jednak nie, dziękuję, beze mnie, choć życzę Ci powodzenia, Ludek. Tobie, nie liście PO.

Uświadomiłem sobie też, że nie pierwszy to raz, gdy Dorn wpędza mnie w wyborcze rozterki. Zawsze, gdy piszę o całkiem licznych jego wadach czy wpadkach, pamiętam, iż znam go jako jednego z kilku najlepszych, najsolidniejszych, najpracowitszych, zawsze Ok, ok, prawie zawsze) rozumiejących, co jest stawką danego głosowania, posłów w dziejach Sejmu po 1989. Faceta, który do każdego obiadu w “Hawałce” zwykł pochłaniać kilkaset stron wydruków projektów ustaw i ich uzasadnień i zwykle wolał takie towarzystwo od żywego. Mnie jakoś tolerował.

Moje czysto osobiste doświadczenia są jednoznaczne. Nigdy nie zdarzyło się, bym tłumaczył Ludkowi, o co w jakimś głosowaniu chodzi. On zaś wielokrotnie tłumaczył to mi. I nie przypominam sobie, by kiedykolwiek coś pokręcił. W relacjach ze zdecydowaną większością posłów miałem zaś pod tym względem stan zgrubsza remisowy, nie brak zaś takich, którzy nigdy niczego mi wyjaśnić nie umieli, ale chętnie dowiadywali się ode mnie, w czym rzecz.

Pod względem pracowitości i prawodawczej rzetelności — to chyba najważniejsze, choć przyznaję, że nie jedyne kryterium — Ludek Dorn to wzorzec dobrego posła. To także facet, którego medialny i netowy image jest stokroć bardziej fałszywy niż średnia w polskiej polityce. Dlatego wszakże wątpię, czy dziś warto z list PO, ilu Polaków choćby spróbuje zrozumieć ten wybór, o akceptacji nie mówiąc. Tylko przepaść dzieląca image od rzeczywistości wzrośnie.

6 comments to Moje Dorna przypadki

  • oso

    Dzięki za szybką reakcję, każdy przyzwoity człowiek który się interesuje polityką musi dziś dać wyraz zaskoczeniu. Niezależnie od poparcia partyjnego. Wiem że p. Dorn potrafił być pracowity i niezwykle merytoryczny. Miałem nadzieję że pozostanie przy umiarkowanych poglądach a nie zapisze się na listy partii radykalnie bezideowej…

  • To nie jest kwestia przymiotów osobistych posła Dorna. Ten transfer pokazuje, że to wszystko co się u nas w polityce dzieje jest jakby “na niby” ale ma realny aż do bólu i destrukcyjny wpływ na szeroko rozumiane życie społeczno-polityczne. To – wracając do poprzedniego wpisu- platformerski mem (synteza kondycji PO?) na widok którego mam odruchy wymiotne… A osoba pana Napieralskiego całej sprawie dodaje groteskowości …
    PS
    Pamięta Pan to : http://ludwikdorn.salon24.pl/477674,wielogodzinne-3-godziny … ciekawe rozumienie “regeneracji” …

  • oso

    Podobno Z. Ziobro powiedział że p. Dorn odszedł z polityki a z list PO startuje dla kawału :)
    Ciekawe czy w winnej wersji rzeczywistości mniej więcej teraz przy JOW zamiast spektaklu ogłaszania list byłyby prawybory obywatelskie na kandydatów w wyborach.

  • Atticus

    Trafiaja do mnie uwagi ludzi, ze na tle mizerii parlamentarnej warto, zeby Ludwik Dorn w parlamencie tkwil nawet z list mniejszosci niemieckiej. Wyglada to slabo, ale jesli juz o imidzu mowimy, to nie pierwszy to raz, ze reneguje;) A juz jak sa tacy, co potrafia renegowac z wdziekiem, to niech sie prywatnie do p. Dorna odezwa i mu doradza. A na marginesie, wlasny elektorat PO trzeba trzaskac w pysk, az swieczki w oczach stana, cudowne ozdrowienie, o jakie ludzi dobrej woli po roznych stronach tu graja musi dokonac sie w mekach.

  • Pierwsza myśl. PO: Krajowa Partia Emerytowanych Zawodowych Polityków. Raczej na tym nie wygrają.

    Druga myśl: PiS w odwecie powinien wciągnąć Rokitę.

  • Sorbifer

    > Ludek Dorn to wzorzec dobrego posła.

    Hmmm… Ja tam generalnie człowieka lubię, co dziwne. Wiem, że inteligentny i oczytany, ale nie wiem, czy to akurat najlepsze cechy polityka. Czy generalnie człowieka. Słowem – lubię gościa, ale mu w ogóle nie ufam. A to wielki minus, jak na polityka. Największa wada.

    PS: Zabawny zbiór tekstów Niesiołowskiego o nowych nabytkach. W formie obrazkowej, jakżeby inaczej w dzisiejszych czasach. (Aha – podobno jest git plugin do Firefoxa co powoduje, że nie trzeba przewijać takich slideshow’ów.)

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,18698831,gdyby-dorn-chcial-do-po-polozylbym-sie-jak-rejtan-czyli,,1.html

Leave a Reply