Kategorie

Kalendarz

August 2015
M T W T F S S
« Jul   Sep »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Duda na biegunach

Obrywam równo z obu stron. Zgodnie z zasadą “Kto nie z nami, ten przeciw nam” — w sprawie wielkopolskich podróży posła Andrzeja Dudy można albo grzmieć o karygodnym nadużyciu lub wręcz przestępstwie, albo wrzeszczeć o “bezprzykładnej kampanii zohydzania”. Tertium non datur, środka nie ma. Ja swoje powiedziałem: problemik kalibru jest maleńkiego, natury jedynie moralnej, a nie prawnej — ale jest. Kancelaria Prezydenta, a najlepiej on sam powinien wydać z siebie coś więcej poza gołosłownym, bo bez żadnych szczegółów, zaprzeczeniem tezom “Newsweeka” poprzez oświadczenie, że wyjazdy były związane z działalnością poselską.

Piszę dziś kolejny pościk, by stanowczo odpowiedzieć lewactwu, które licznie szturcha mnie na Twitterze, iż jakoby nie rozumiem wagi problemu, bo poseł “poświadczył nieprawdę” i powinien za to odpowiedzieć przed sądem karnym. Bzdura! Po pierwsze, o czym już wspominałem, ustawa i akty wykonawcze w ogóle nie wymagają, by darmowe podróże samolotem, koleją czy autobusami były z czymkolwiek związane. W przypadku hoteli i zwrotu kosztów paliwa bardzo zaś luźno i ogólnikowo formułują wymóg “związku z wykonywaniem mandatu”.

Po drugie, parlamentarzysta nie ma obowiązku składać jakichkolwiek deklaracji, co mianowicie robił tam, dokąd pojechał i gdzie nocował. Gdyby zaś jednak ktoś znalazł sposób, by wbrew prawu zmusić Andrzeja Dudę do złożenia takich wyjaśnień, to po trzecie i przede wszystkim prawo nie określa, co jest owym “wykonywaniem mandatu”. W ustawie nie ma definicji, jest, owszem, parę konkretnych przykładów, które trzeba było obudować szczegółowymi przepisami, ale lista jest otwarta.

Sprowadzając rzecz do absurdu poseł mógłby zeznać przed sądem, że jego ówczesne zajęcia poselskie absolutnie wymagały wizyty w Poznaniu, by na żywo zobaczyć koziołki i posłuchać hejnału z wieży ratuszowej. Próbując podważyć to rozumowanie sąd musiałby rychło uznać, że nie ma po temu żadnych podstaw prawnych. Ani w kk, ani w ustawie o wykonywaniu mandatu, ani w regulaminie Sejmu, ani nawet w statucie związku wędkarskiego.

Tyle o “przestępstwie”. Liczni komentatorzy, a z medialnych celebrytów m.in. Cezary Michalski głoszą tezę, iż “zbrodnia” Dudy jest “podobna do sprawy Hofmana&co.” lub wręcz poważniejsza. Powtórzę, com napisał wczoraj na Twitterze: w przypadku Hofmana (oraz całej plejady parlamentarzystów różnych partii) jest całkiem uzasadnione podejrzenie, iż posłowie pobierali zwrot kosztów podróży własnym samochodem, choć w ogóle takiej podróży nie odbywali wybierając tani samolot. To już może być wyłudzenie i poświadczenie nieprawdy i to w takiej sprawie prokuratura prowadzi śledztwo. Chodziło zaś o podróże zagraniczne, a tu przepisy są znacznie bardziej rygorystyczne niż te o zwiedzaniu Polski.

Andrzejowi Dudzie nikt zdaje się nie zarzuca, że nie latał i nie spał, wątpliwość dotyczy tylko charakteru podróży. Jeśli więc ktoś widzi podobieństwo obu spraw, to ostrzegam, że gotów jestem szukać podobieństw zwolenników takiej tezy do niektórych okazów fauny, niekoniecznie europejskiej. Kandydatów w necie widzę wielu, bo wyolbrzymianie domniemanych win Dudy na przeróżne sposoby jest dziełem wielu miernych rzemieślników słowa.

Tyle dziś o lewactwie. A prawactwo? Robi swoje. Krzyczy, że to wymysł “rozpaczliwie broniących swojej władzy” zwolenników PO oraz dowodzi, że skoro setki posłów i senatorów ma na koncie podobne niejasności podróżnicze, to atak akurat na Andrzeja Dudę jest oczywistym spiskiem. Zupełnie jakbyśmy mieli kilkuset urzędujących prezydentów RP. O tym, że może jakiś kawałek problemu jest, nie zająknął się żaden “niepokorny”. Pełna dyscyplina w chowaniu głowy w piasek. Dwa bieguny mają się świetnie, między nimi ani śladu przestrzeni do normalnej rozmowy.

4 comments to Duda na biegunach

Leave a Reply