Kategorie

Kalendarz

May 2015
M T W T F S S
« Apr   Jun »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Dość histerii

Minęła 21.00… Mam gdzieś przedłużoną ciszę. Chyba nie będę czekać na “oficjalny” exit poll — pójdę spać. Zresztą wszystko wydaje się jasne. Nie głosowałem, nie chciałem wybierać spośród dwóch złych kandydatów. Co więcej, deklarowałem publicznie, że jednego z nich uważam za nieco mniej złego i nie jest to ten, który najpewniej wygrał. Linku nie dam, by formalnie jednak uszanować ciszę.

Opinię tę powtarzam i dziś, by nie wyszło na to, że próbuję się do kogoś łasić. Nie, jak chadzałem ścieżkami własnymi, tak chadzać będę.

Podobno nieobecni nie mają racji. Coś w tym jest. Ale czy nie mają prawa wypowiedzi? Mimo swej absencji ośmielę się publicznie wyrazić nadzieję, że coś się zmieni. W wyniku wyborów, które olałem. Otóż jeśli te wybory coś pokazały, to chciałbym, aby możliwie szerokie kręgi uznały ten oto wniosek: histeria jest nieskuteczna. Lub nawet przeciwskuteczna.

Demokrację psują przede wszystkim nie nadużycia władzy, bo te zdarzają się wszędzie, od Ameryki po Japonię (przyjmuję kierunek pana Fogga, więc Europę mamy po drodze). Demokrację najbardziej psuje histeria. Także, a może przede wszystkim ta jakoby motywowana chęcią… obrony demokracji. Nie muszę chyba pokazywać palcem, która strona w tej kampanii w taką nutę uderzała notorycznie, a w ostatnim tygodniu wręcz wyłącznie.

Owszem, druga strona też uciekała w histerię nieco innego rodzaju. Także bardzo szkodliwą, ale przynajmniej stonowaną. Po stronie, o której głównie myślę, niektórzy “zwolennicy”, od których żadna ręka boska nie zdołała “popieranego” kandydata obronić, czynili to tak patetycznie, że efekt był całkiem groteskowy.

Nie dziwię się, że nie czekając na exit poll polski Twitter często-gęsto wskazuje na owych zwolenników jednego pana jako w sporej mierze zapewne autorów…  zwycięstwa drugiego. Internety najmądrzejsze nie są, same od histerii nie stronią, ale czasem mają rację. Może pokonana strona pojmie, że straszenie dyktaturą rywala, nie mówiąc o publicznym braku szacunku dla jego elektoratu, przynieść może efekt taki, jaki przyniosło dziś.

Jutro pewnie się rozczaruję na widok czołówki pewnego wiodącego tytułu prasowego. Trudno. Wszystko wymaga czasu. Kampania jesienna w tym roku będzie pewnie powtórką obecnej. Ale potem przyjdą kolejne wybory. Każdy dostanie swoją szansę, by zmądrzeć. Dobranoc.

41 comments to Dość histerii

  • Krzysztof Leski

    Hi, hi, boicie się skomentować. Bo cisza ;)

    • eumenes

      Rzecz w tym że PO nie ma już nic zupełnie poza straszeniem PiSem. Większość moich znajomych głosowała na nich niemal wyłącznie ze względu na Kaczyńskiego… trochę coś tam sprawy światopoglądowe niby, jakieś in-vitro ale widać było że to wymówki. Nie wiem czy PO ktoś w tym kraju jeszcze w ogóle lubi lub szanuje.

      • eumenes

        Ktoś może wie jaka była metodologia wczorajszych exit poll i late exit poll?

        • TRad

          Lat temu będzie z dziesięć robiłem za ankietera w exit polls. Trzeba było warować pod lokalem od otwarcia do zamknięcia i podchodzić do co dziesiątej osoby wychodzącej z lokalu. Wywiad trwał 2-3 minuty. Metryczka demograficzna (żeby potem dało się odpowiednie wagi dobrać w razie nadreprezentacji pewnych podgrup), na kogo głosował w poprzednich wyborach, na kogo w tych, dziękujemy i do widzenia.

          Cała zabawa odbywała się na etapie doboru lokali wyborczych, przed którymi grasowali ankieterzy, no i algorytmu przetwarzania surowych danych.

          Polskie sondażownie tego otwarcie nie omawiają, ale śledziłem dyskusje o sondażach i exit pollach amerykańskich. Zbadanie, jak głosują/głosowali Biali/Murzyni/Latynosi czy niezamężne białe kobiety z dzieckiem na ręku nie jest trudne. Trudne jest oszacowanie, jaka będzie struktura elektoratu. Np. przed wyborami 2012 przeszacowano poparcie dla Romneya. Okazało się, że do wyborów poszlo mniej Białych, a więcej kolorowych – i Obama wygrał DUŻO łatwiej, niż wynikało z sondaży.

  • Atticus

    Umm, nie boje się- mocno się nie zgadzam, ale to wymaga dłuższej dyskusji, a pan zapowiedział ze idzie spać.

  • Atticus

    Ja nigdy nie śpię! Cytat z mojej Babci! Zbiorę się i dziś na pewno napisze, jednym okiem patrzę, drugim zapędzają syna do łóżka.

  • Atticus

    Ale swoją droga znajdowałem tu Pana o dzikich porach, licznik pokazywał 2.

  • Atticus

    Ha, tez znajduje przyjemność w pogardzę kalendarza i zegarka, i dostaje za to po łbie.

  • r306

    A cos sie stalo? Znowu cos mnie ominelo….
    Jutro 6 rano w robocie… Dzis do wyprowadzenia jeszcde dwie specyfikacje… Dzieci na szczescie spia, mozna popracowac.

  • no cóż… miejsce “układu i szarych pajęczyn” zajęło “średniowiecze” jako obiekt, z którym trzeba walczyć…. Ale histeria, histerią ustępującego prezydenta sparzyła “ciepła woda w kranie” – jak już jest, to powszechnieje i niekoniecznie “brak wizji” jest dowodem zdrowia…

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    To nie są moi kandydaci, ale Bronek „wpadka” Komorowski, to żenada i dzięki Bogu odchodzi do historii.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  • miab

    23:06
    - Przez siedem lat był strach i pogarda. Teraz chciałbym zobaczyć strach szczególnie na twarzy Stefana Niesiołowskiego – powiedział Mariusz Kamiński z PiS jeszcze przed upublicznieniem wyników Damianowi Szymańskiemu.
    http://bi.gazeta.pl/im/a6/11/e9/z15274406AA.jpg
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,17973253,Wybory_prezydenckie_2015__Trwa_II_tura_wyborow.html?wall=1#MT

  • Dość histerii? Michnik: Ja powiem wprost, że to jest aksamitna droga do dyktatury.

    • przypomniał mi się baaardzo stary suchar : “Michnik widzi kajak i myśli sobie dykta. Jak dykta to dyktatura. A jak dyktatura to Wałęsa”. Czasy się zmieniają , bohaterowie się zmieniają a jak widać sposoby rozumowania niektórych sie nie zmieniają…

      • Na usprawiedliwienie Michnika z początku lat 90 mam to, że ustrój wolnej Polski był jeszcze nieustalony i dość gorąco dyskutowany, a Wałęsa pokrzykiwał coś o systemie prezydenckim, dyrygował ministrami prezydenckimi (dla młodzieży: tak, było takie coś) i miał na koncie takie zagrywki jak obiad drawski.
        (Choć ja wówczas byłem Wałęsofilem).

        Ale dziś? Gdy podstawowym hasłem Dudy co do roli prezydenta jest “strażnik konstytucji”?

        • system prezydencki to nie samo zło… większym złem było krojenie nowej konstytucji “przeciw” Wałęsie … rzeczywiście obiad drawski to była rzecz niefajna…
          Hasłem Dudy jest raczej “odbudowa Polski” – no ale mamy już nie mówić o histerii…

          • miab

            Bądźmy ściśli odbudowa Wolski(tak odmiana narodowo-socjalistycznego z domieszka katolicyzmu figuralnego(w skrócie faszyzmu) bredzenia wujka kapiszońskiego na letkiej banieczce u cioci na imieninach).
            A tak na marginesie czy bywa tu Pani Ufka ze swoja lista proskrypcyjną wrogów Prezesa 1000-lecia, bo miał bym do niej pytanie: Czy tez już mogę się zacząć bać(podobnie jak Niesiołowski)?
            Na drugim marginesie szkoda że Wałęsie(po motłochowemu Bolkowi) się nie udało(podobnie zresztą jak ze 100 milionami).

    • Jerzy Maciejowski

      Panowie!

      U nadredaktora Adama Michnika nie zachodzi coś takiego jak myślenie. „Michnik widzi kajak i reaguje – dykta. Jak dykta to dyktatura. A jak dyktatura to Wałęsa.” To jest ciąg bodźców i reakcji, a nie proces myślowy.

      Głupcy popierający gajowego i jego ferajnę powinni się bać przede wszystkim własnej głupoty, a nie jakichś mitycznych list przeciwników kogokolwiek.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

  • Głupcy popierający gajowego [...] powinni się bać przede wszystkim własnej głupoty, głupcy popierający budynia powinni się bać przede wszystkim własnej głupoty, a głupcy popierający ciasteczkowego powinni się bać przede wszystkim własnej głupoty…

    I każdemu (głupcom też) wyrazy należnego im szacunku…

    (przepraszam, nie wytrzymałem)

    • Ajgor

      Bardzo trafnie.

      Pan Jerzy należy chyba do tych, którzy widzą na jedno oko.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Ajgorze!

      Ja jestem ślepy. Nie widzę na żadne oko. POPiS jest dla mnie propozycją socjalistyczną i poszczególne kawałki tego przedsięwzięcia różnią się tylko rodzajem proponowanego socjalizmu. Niemniej chór płaczek po gajowy odbieram jak najpiękniejszą muzykę.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Followie!

    Ma Pan rację. Nie ma za co przepraszać.

    Głupcom szkodzi głupota! Niezależnie od tego na kogo głosują. Niemniej, mądrzy ludzie mogli głosować na dowolnego kandydata, poza gajowym. Przykro mi, jeśli uraża to Pańskie „ja”, niemniej po 5 latach kompromitowania państwa przez Bronisława „wpadka” Komorowskiego nikt mądry nie mógł go popierać. To tak jak wypowiadanie się z uznaniem o dokonaniach Józefa Stalina. Są ludzie na zachodzie, którzy są zauroczeni tą postacią. Nazwie ich pan mądrymi? Nie ma znaczenia, na kogo głosują w wyborach ani jakie IQ mają. Są głupcami.

    A cham zostaje chamem nawet wtedy gdy zostanie namaszczony na prezydenta przez skurwiela. Pozbyliśmy się skurwiela do Brukseli, a gajowego na śmietnik historii i bardzo dobrze. :)

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

    • Panie Jerzy, czy Pan może czytać swoje teksty przed naciśnięciem “post comment”?!
      Proszę spróbować je czytać jak wpisy kogoś obcego, o kim Pan ma z definicji niskie mniemanie. Może to odrobinkę pomoże.

    • Woziwoda

      “A cham zostaje chamem”

      Gościu, jesteś pewien, że rozumiesz znaczenie tych słów? Albo “IO, nikt mądry”?

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Odysie!

      Zupełnie mi nie przeszkadza, że ma Pan o mnie złe zdanie. Moja samoocena nie zależy od opinii innych. Wiem ile jestem wart i mnie to wystarcza. Jeśli uważa Pan, że p…ę od rzeczy, to Pańskie prawo. Nie zamierzam Pan przekonywać. Wierzący w PO są odporni na wiedzę, tak samo jak wierzący w PiS. Mnie nie jest po drodze z jednymi ani z drugimi. Niemniej po 7 latach nachalnej propagandy, miło jest patrzeć, jak się domek z kart wali. :)

      Nie jestem w stanie mieć o nikim niskiego mniemania z definicji. Jedyna rzecz, która z definicji mnie denerwuje, to głupota, a ta potrafi się maskować. Dlatego zawsze zakładam, że świeżo poznany człowiek może być niezbyt głupi. Gdy się okaże inaczej, to przestaję go szanować jako źródło opinii, choć mogę utrzymywać z nim znajomość. Niemniej trudno mi czytać siebie, jak bym czytał głupca. To się nie może udać. Panu pozostawiam odkrycie, dlaczego tak jest.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

      • Panie Jerzy,

        Nie próbowałem skłonić Pana do rewizji samooceny, czy choćby odrobiny skromności i dystansu do siebie. Nie żądam niemożliwego. Namawiałem Pana tylko do prostego ćwiczenia empatii wobec czytelników.

        Pisze Pan, że nie zamierza mnie przekonywać (iż Pan nie bredzi). Serio? A na czym polega dyskusja, jeśli nie na próbach przekonywania się? Po co Pan więc ogłasza te komentarze, zdawało by się polemiczne?

        Pisze Pan “wierzący w PO są odporni na wiedzę, tak samo jak wierzący w PiS”. To miało być do mnie? Czy do kogo z tutaj piszących? Jakąż to “wiedzę” Pan zawarł w komentarzach powyżej? Porównanie zwolenników Bronkoma (połowa wyborców!) do wielbicieli Stalina – to jakaś “wiedza”? Po mojemu, to świadectwo bezdennej ignorancji. Teza “mądrzy ludzie mogli głosować na dowolnego kandydata, poza gajowym” oparta jest na jakiejś rzetelnej wiedzy? A jakich to mechanizmów badawczych Pan użył, by sformułować tak głębokie wnioski?

        Pisze Pan: “nie jestem w stanie mieć o nikim niskiego mniemania z definicji.” Ależ, chwilę wcześniej sam Pan taką właśnie definicję ogłosił. Ma Pan niskie mniemanie o każdym, kto spełnia tylko jedno kryterium: poparł Komorowskiego.

        Dumnie Pan ogłasza, że “nie jest Panu po drodze z jednymi ani z drugimi” (nota bene, uparcie przy tym miotając pogardliwymi obelgami w jedną stronę politycznego podziału). To spora ulga, bo ma Pan zadziwiającą umiejętność sprawiania, że nie chce się mieć po drodze z Panem.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Woziwodo!

      Proszę sobie wyobrazić, że w przeciwieństwie do Pana, rozumiem, co przytoczone przez Pana słowa znaczą. Co więcej, wiem dlaczego Pan tak się dziwi. To też jestem w stanie wyczytać z Pańskiego komentarza. Co do „IO, nikt mądry”, to jedyne skojarzenie mam z komputerami „I/O” czyli wejście/wyjście w komputerach PC. Nie wiem, jaki to ma związek z moim wpisem, ale nie będę się czepiał. Bywają treści tak głębokie, że nie jestem w stanie zanurkować do nich by zrozumieć. :)

      To, że się Pan poczuł dotknięty może mieć zbawienne skutki. Może ożywią się u Pana pewne procesy i nie będzie się Pan mnie pytał, czy rozumiem własne słowa. Pytanie, czy Pan rozumie co ja mówię, jest znacznie sensowniejsze, ale nie musi Pan odpowiadać. Nie jestem zainteresowany Pańską odpowiedzią, bo wiem, że Pan nie zrozumiał. Niemniej może Pan próbować. Może się Panu kiedyś uda.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Odysie!

    Jeśli nie jest Panu ze mną po drodze, to vaya con Dios. Pretensje o to może Pan mieć tylko do siebie. Jak byłem młody i naiwny, wierzyłem, że argumenty racjonalne mogą przekonać ludzi. Wyrosłem z tej wiary.

    Dlatego idę sobie przez świat i mówię jak go widzę, nie licząc na zrozumienie ani na akceptację. Wiem, że w 99 przypadkach na 100 czas potwierdzi moje słowa. Doświadczyłem tego nie raz. Moi oponenci przyznając mi rację w sprawach sprzed kilku miesięcy nadal kwestionowali moje kompetencje, gdy mówiłem co wynika z ego, że wcześniej miałem rację, co oni przed chwilą przyznali. Zatem nie liczę na przekonanie kogokolwiek. Liczę raczej na efekt kropli drążącej skałę. Zawsze może się zdarzyć, że ta kolejna kropelka odniesie skutek.

    Piszę, to co uważam, że powinno być powiedziane. Po to, by nikt nie zarzucił mi, że „trzeba było mówić”. Mówię, piszę, a ściana na ten groch jest odporna. Niemniej czyste sumienie to jest komfort wart świeczki, a może nawet mszy.

    Traktowanie PiS tak samo jak traktuje się PO świadczy o lekkim zaburzeniu procesów poznawczych. PiS jest opozycją i będzie podlegać krytyce jak dorwie się do władzy. PO jest od 8 lat u władzy i ma sporo sprzyjających mediów. Zatem krzyczenie o tym co wyprawia jest jak najbardziej na miejscu. PiS-em zajmują się zaprzyjaźnieni z rządem „dziennikarze”.

    Proponuję zastanowić się na czym polega rola strony rządzącej, opozycji i mediów w demokratycznym społeczeństwie i znaleźć dziesięć różnic w stosunku do sytuacji w Polsce, a potem mieć pretensje, że czepiam się tylko gajowego. Z takimi kwalifikacjami, jakie ma Bronisław Maria „error” Komorowski, to nawet stanowisko gajowego może być zbyt wysokim.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

    PS. Zawsze można zamknąć oczy i nie czytać tego, co wyszło spod moich palców. :)

    JM

    • Tadeusz Zawadzki

      Mam wrażenie, że Pan nie czyta.

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Tadeuszu!

      Odpowiem Panu cytatem: „Padre Sahib! On już był pod wrażeniem i teraz ja miałem wrażenie, że mogę na to jego wrażenie wpłynąć.” Ja nie mam wrażenia, że mogę na Pańskie wrażenie wpłynąć. Co więcej, nie przeszkadza mi Pańskie wrażenie. :)

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

    • Jerzy Maciejowski

      Panie Tadeuszu!

      Zaskakuje mnie Pan przenikliwością swoich obserwacji. Rzeczywiście, rzadko czytam swoje teksty. Najczęściej wiem, co w nich jest, więc czas poświęcony na ich czytanie, to dla mnie czas zmarnowany. Owszem, czytanie innych też często jest czasem straconym, niemniej wynika to z poziomu ich tekstów, a nie wcześniejszej wiedzy o tym co napisali.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

  • Ja w histerie wpadnę dopiero.

    Pisze Pan, Panie Krzysztofie, że “Falownik bowiem to odwrotność prostownika: zmienia prąd stały w zmienny. I tyle.” Tutaj Pan to pisze : http://b.leski.pl/index.php/2015/05/08/3532/

    A dziś czytam że “Na dachu znajdzie się specjalny falownik, który zwiększy komfort podróżnych obniżając poziom hałasu.” Tutaj to czytam : http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/dart-pojechal-200-km-godz,548300.html

    Cholera … no jak tu można do ładu z tymi pociągami dojść jak w nich tyle falowników… To który, kurna, jest który ???!!! :(

    • miab

      Prawdopodobnie w materiałach dla prasy było “specjalne umieszczenie falownika na dachu zwiększy komfort podróżnych obniżając poziom hałasu”. A wierszówkopis zrozumiał swoje.

Leave a Reply