Hien nie sieją

Same się rodzą. Losowo. Nie wybierają płci, intelektu ni poglądów. O nadmierną sympatię dla Łukasza Warzechy posądzić mnie trudno, więc bez obaw mogę oświadczyć, że został skandalicznie obrażony przez dziennikarza TVP Info. I nie dziwię się, że w końcu wyszedł.

Z przyczyn technicznych nie oglądałem żadnej z konwencji dwóch głównych pretendentów do żyrandola. Trochę jednak znam i Bronisława Komorowskiego, i (chociaż mniej) Andrzeja Dudę. Pierwszy niewątpliwie grzeszy sztywnością, drugi jest dość błyskotliwy. Zdaje się też nosić na twarzy więcej życzliwości dla ludzi. Całkiem możliwe więc, że gdybym konwencje oglądał i oceniał, użyłbym porównania podobmego do tego, które padło z ust Warzechy. Jeśli nie identycznego, to tylko dlatego, że zdecydowanie nie przepadam za Porsche, bo nie cenię aut, w których trzy litry ma i silnik, i bagażnik. O Panamerze mi nie wspominajcie.

Porównanie może i lekko stronnicze. Ocenne, oczywiście. Jakaś nawet leciutko kąśliwa replika prowadzącego program mogłaby może ujść za uzasadnioną. Słowa, które padły — “czy sztab Dudy panu płaci?” — nigdy! To absolutnie niedopuszczalne, obraźliwe, niegodne najdurniejszego tabloidu, o telewizji publicznej nie wspominając. TVP Info powinna natychmiast Warzechę przeprosić, Jarosława Kulczyckiego zaś zawiesić i podjąć dalsze decyzje po poważnej z nim rozmowie. Co oczywiście nie nastąpi, bo takie mamy dziś ciennikarstwo.

Żeby jednak było jasne: trafiła kosa na kamień. Jeśli Warzecha (słusznie) czuje się obrażony, to ma psi obowiązek przyznać, że skandalicznie też obraził mnie. Pytając publicznie, na Twitterze, czy pracuję dla sztabu HGW — i powtarzając to jeszcze dwukrotnie na swoim blogu. Ba, twierdził wręcz, że nie ma innego wyjaśnienia moich poglądów. Dodam, że HGW wówczas ni słowem nie chwaliłem i nawet nie wspominałem o niej — śmiałem jeno skrytykować absurdalne tezy “Faktu” o jakoby najdroższych biletach w Warszawie. Jeśli teraz Warzecha nie przeprosi mnie — uznam, że Kulczycki go nie obraził, a wyjście ze studia było bezpodstawne. A czy Warzecha jest zdolny do przeprosin…?

PS. Janka Jankowska oburzona zachowaniem Kulczyckiego. A gdy Warzecha pomówił mnie, stanęła po jego stronie. Sam Warzecha głosi ponoć na Twitterze, że sugestia, iż ktoś płaci dziennikarzowi, to “bardzo poważne oskarżenie”. Nie pokażę, nie zlinkuję, bo sam nie widzę: u Warzechy jestem zablokowany. Mogę się tylko powołać na skądinąd głupio napastliwy wobec Warzechy tekst gazety.pl i wkleić tu obrazki stamtąd pochodzące:

O, widzę, że Warzecha rozwinął te tezy w liście do rzecznika TVP. Wali z grubej rury. Ech, hipokryci.

10 Replies to “Hien nie sieją”

  1. Warzecha jest około-pisiorowy z wyznania. A płatność to sobie obiecuje (może w formie stolca jakiegoś nadredachtora) w przyszłości jak już zwycięży lud smoleński z narodowo-socjalistycznym Zbafcom 1000-lecia na czele. Liczy na płatność odroczona w czasie.

      1. Nie do końca. “Niezależni”, “Niepokorni” czy “Niepodlegli” niejednokrotnie boleli nad brakiem ich obecności w jak to mówią “merdiach głównego ścieku opanowanego przez resortowe dzieci”. Jak dla mnie jest to dość jednoznaczna deklaracja chęci objęcia schedy po onych.

  2. właśnie przeczytałem komunikat TVP… Mam wrażenie , że sformułowanie “daleka od obiektywizmu retoryka” to przyznanie sobie przez jej rzecznika prawa do przybijania pieczątki z napisem “konstruktywna krytyka”… I moje wrażenie nie ma nic wspólnego z tym czy podzielam oceny p.Warzechy czy nie.

    1. Cóż, współczucia też nie mam. Ale w przypadku podważania niezależności dziennikarza nie chodzi o empatię, lecz o zasady. Niezależne media są jednym z fundamentów całego ustroju.

Leave a Reply