Kategorie

Kalendarz

December 2014
M T W T F S S
« Nov   Jan »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Antonio. Claudio. Annuncio

Wspomniałem już o róznych “odkryciach”  przy okazji moich kolejowych badań w tym tygodniu. Jednym z tych odkryć jest strona autorstwa dwóch MK. Chyba wyjaśniałem kiedyś, że skrót ten oznacza Maniaka Kolejowego. Jestem takim, ale do światowych rekordzistów się nie umywam. Nie przemierzam specjalnie tysięcy kilometrów rocznie, by sfotografować nowe loki i składy, nie stoję w szczerym polu na deszczu, by przez osiem godzin filmować przejeżdżające cuda techniki. Nie stworzyłem też żadnej “kolejowej” strony.

Tytułowi miłośnicy pewnej konkretnej włoskiej lokomotywy zaczęli od strony poświęconej “swojej” maszynie. Wyglądała wtedy pewnie tak, jak dziś wygląda na przykład ta. Ale uznali, że to za mało. Rozbudowali swoją w niezłe kompendium danych o włoskich kolejach. Można tam w szczególności znaleźć rozkłady jazdy wszystkich włoskich pociągów od Frecciarossa i Italo przez Frecciabianca po regionalne. Korzystają oczywiście z baz danych przewoźników, ale dostęp do tych danych jest u nich bez porównania szybszy niż na stronach oficjalnych, które — zanim pokażą ci godziny odjazdów i przyjazdów — muszą załadować liczne wodotryski reklamujące różne promocje własne czy oferty współpracujących sieci hoteli, wypożyczalni samochodów itp. itd.

Przekonawszy się o wiarygodności danych korzystałem z tej strony regularnie podczas “badań” nad włoskim high-speed. Zaoszczędziłem dzięki temu lekko licząc 2-3 godziny. Ale nie zanudzałbym was opisem, gdyby nie szczegół, który mnie urzekł i może was też urzeknie. Czy to szczegółowy rozkład konkretnego pociągu, czy zbiorczy z odjazdami z jakiejś stacji, na prawym skraju tabeli jest specjalna kolumna.  Nosi tytuł “Annuncio“. Zajrzyjcie chociażby tutaj, a potem kliknijcie którąś ikonkę w tej kolumnie :) Rewelka.

6 comments to Antonio. Claudio. Annuncio

  • Zgroza

    Bardziej miłośnika kolei, stąd mikol. A strona rewelacyjna, dziękuję!

  • Oni tam we Włoszech mają dobrze.
    Rozkład jest stały jak stała Plancka. Jest w miarę normalnie i można się w takie rzeczy zabawiać.
    Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno ilość poprawek do rozkładu szła w setki sztuk rocznie.
    Swoją drogą (żelazną) to wtedy zastanawiałem czy jest chociaż jedna osoba, która to wszystko ogarnia.
    W pewnym momencie okazało się, że chyba niekoniecznie bo przyszła poprawka, która nakazywała dodanie lub odjęcie minuty czy dwóch we wszystkich pociągach na jakiejś trasie.
    Trzy dni później przyszła poprawka, która nakazywała niedawne zmiany wykreślić.
    Proszę się domyśleć jakie słowa towarzyszyły kolejarzom, gdy wykreślali niedawno dokonane zmiany.
    Tak przy okazji Włoch.
    Jeszcze 100 lat temu (prawie) można było dojechać pociągiem z Polski do Włoch na jednym bilecie i nieprzekraczając żadnej granicy.
    Przewoźnik też był jeden.
    Mieliśmy trochę włoskich lokomotyw.
    Tędy
    http://oognet.pl/content/details/1246
    a nie po tym moście bo most już jest inny jeździły włoskie lokomotywy elektryczne (4 szt.), które przeciągały składy z W-wy Wschodnej na Zachodnią i abarotna.
    Trafiły do Warszawy za sprawę Niemców, o ile dobrze pamiętam w 1941 r.
    Do Polski trafiło również za niemieckim przewodem cztery czy pięć lokomotyw włoskiej serii 477.
    Były to austriackie lokomotywy serii 180, wcześniej już w Polsce występujące jako seria Tw11.
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/44/Austrian_State_railways_Golsdorf_compound_0-10-0_locomotive_%28Howden,_Boys%27_Book_of_Locomotives,_1907%29.jpg
    Z racji, że były to maszyny na parę nasyconą czyli ówcześnie już anachroniczne oraz wiekowe (ponad 40 lat) nie weszły na inwentarz PKP.
    Mieliśmy trochę włoskich wagonów ale na ten temat niewiele mogę powiedzieć.
    Ostatnim włoskim akcentem na ziemi polskiej była niedoszłe lomotywy serii EU11, które stały się włoskie z oznaczeniem E405.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adtranz-Pafawag_113E
    I tyle mojego przynudzania.

    Pozdrawiam.

    Potato.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski / Annunzio

    Praga 1991. Wycofanie Sowietów z Czech. Czesi potafili z tego zrobić kilkudniowe święto: koncerty Paula Simona i Franka Zappy, fiesta, radość.
    Mnie tam pociągnęła zapowiedź zrealizowania ‘ślubu’ czeskich dysydentów, którzy w 1968 zadeklarowali, że nie będą się golić póki “sowiecki but będzie deptał czeską ziemię”.
    Teraz ci – brodacze! – mają się oficjalnie i publicznie ogolić na Vaclavskich Nemesti.
    Rzecz była niezapomniana, niezwykła – ci dojrzali mężczyźni po raz pierwszy od ponad 20 lat zobaczyli swoje twarze bez brody, nie wierzyli widokowi w luterkach.
    Emoceje były takie, że spostrzegłem się, że fotografuję to wszystko w stugach deszczu dopiero, gdy przyszło zmienić rolkę filmu – chroniłem się pod parasolem kogoś z publiki, żeby mi się wody do aparatu nie nalało :)
    Jak widzisz Praga była wtedy na fali.
    Ale nie tylko polityczne atrakcje budziły sympatię.

    Chwilę wcześniej byłem w Londynie przy okazji tamtejszej wizyty prezydenta Wałęsy.
    To był mój “pierwszy” Londyn, więc metra byłem też ciekaw. I chwilę (aha… dwa dni!) mi zajęło połapanie się, że głos mówiący MINDAGAP podczas wjazdu pociągu na peron, wzywa mnie, żebym nie wpadł w dziurę pomiędzy krawędzią peronu a stopniem. Mind A Gap? Aha! No dobrze: będę uważał :)

    Po tym londyńskim “odkryciu” ciekaw byłem w Pradze co też tamtejsze metro mi “zapowie”. Skład wjeżdza na peron. Nic. Ludzie wysiadają / wsiadają, tłok o wiele mniejszy niż w Metropolii. Miło sprawnie grzecznie. Nic. Pociąg pewnie za chwilę ruszy.
    I tu się rozlega z głośnika, melodyjne:
    “Ukončete, prosím, výstup a nástup, dveře se zavírají”

    :)

    A Ty mi tutaj z Annuncio…

  • testigo

    * nie wierzyli widokowi w LUSTERKACH.

    Strzygli sobie wajemnie brody. Golili się filując w lusterka trzymane przez kolegę.
    Lunął deszcz – a ani oni, ani ja tegośmy nie zauważyli.
    Emocje
    :)

  • testigo

    wzajemnie

    - psiakość, literówki… ;)
    zmęczony jestem
    strasznie trudny i zagoniony dzień
    zmęczone oczy

    trzeba obstalować okulary – ?

    # masz ten prąd?

    • Krzysztof Leski

      Raz mam, raz nie mam, ale koty szczęśliwe. Co do zaś “Ukončete, prosím, výstup a nástup, dveře se zavírají” – niby tak było zawsze, ale cóż za symboliczne porównanie komuny z demokracją. Za CSRS tekst był niby ten sam, jeno bez “prosim” ;)

Leave a Reply