Kategorie

Kalendarz

December 2014
M T W T F S S
« Nov   Jan »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Mogło być inaczej

Ale jest, jak jest. Tak, że ludzie, których cenię i szanuję, toczą absurdalne wojny. Uderzają także we mnie, Sprawa, której poświęciłem kiedyś osiem lat życia, która powinna być przedmiotem naszej narodowej dumy, została właśnie zmieszana z gównem, najłagodniej mówiąc.

Oskarżenia padły z ust wręcz legendarnych. Ludzi, których dobrze znam, lubię, cenię, szanuję. Powtarzam się, ale świadomie, by podkreślić, jaką niechęć czuję myśląc, że powinienem im odpowiedzieć. Bowiem wtedy ich zranię. Jeśli zaś niczego nie zrobię, nie będę w porządku wobec siebie i tych, z którymi przez owych osiem lat pracowałem.

Mam o czym myśleć, pewnie przez parę bezsennych nocy. Boli.

7 comments to Mogło być inaczej

  • Jeśli mogę… Po 89 r. przyjąłem oczywistą dla mnie zasadę, że to co po tej dacie zrobią i powiedzą ludzie, którym tak wiele zawdzięczam nie wpłynie na mają ocenę ich zasług i nie zmniejszy mojej dla nich wdzięczności. Przyznaję, że z coraz większym trudem przychodzi trzymać mi się tej zasady. Jestem bowiem przekonywany do wyboru, do opowiedzenia się, które środowisko jest “najprawdziwszym” depozytariuszem “S” i kto w tamtych czasach był “bez skazy”. Nie to, że poddam się tym “zabiegom” ale uważam je za próbę wrednej manipulacji. Obojętnie, która ze stron tego dokonuje robi to w “imię prawdy” a de facto chce te prawdę wykorzystać do sprawowania “rządu dusz”. Nie dostrzegają, że przez te zabiegi tych “dusz” coraz mniej i coraz mniej kogoś to obchodzi…
    Mnie, osobę nieistotną z punktu widzenia historii, te postulaty “samookreślenia” irytują. Przeczytałem na TT , że o tym jak Pan odbierze kto co w książce jest napisane zależy z kim się Pan “identyfikuje”. Może to wynika z konieczności użycia tylko 140 znaków ale ja odebrałem to jako skierowaną do Pana sugestię “deklaracji identyfikacji” czytaj lojalności…
    Przykre to wszystko… Nie dziwię się Pańskim dylematom… Taka refleksja-pytanie : w tamtych czasach było łatwiej ?

  • testigo

    Pewnie nie zrozumiem o czym piszesz dopóki nie zapiszę się do Twittera. A spory z (dawnymi?) przyjaciółmi na pewno są bolesne.
    Z drugiej stron: jesteś jedna z niewielu osób, które potrafią konsekwentnie trzymać się zasady SINE IRA ET STUDIO.
    może ona pomoże?

  • testigo

    @ Krzysztof Leski / książka “Romaszewscy. Autobiografia”
    Przeczytałem ile mogłem na wPolityce.pl.
    Za daleko byłem wtedy od spraw WAW, żeby znać środowiska. Walka z systemem to było dla mnie czasem przechowanie czegoś, zaniesienie czegoś, ostrzeżenie kogoś, że go szukają, później – zaniesienie ‘komu trzeba’ jakichś fot z zadymy.
    Dom, krąg przyjaciół, wreszcie – uczelnia, dawały poczucia autonomii w tym mikroświecie.
    a la Fedorowicz: ‘w promieniu 150 cm wokół mnie nie ma komunizmu’

    Ty byłeś w sercu wydarzeń, z ręką na pulsie, z bliska. Więcej widziałeś, więc więcej wiesz.

    Ale – w omawianym fragmencie Ciebie ad Personam nie wymieniają. Skąd zatem to poruszenie i uczucie “zmieszana z gównem”?
    Czy może być tak, że Twój ogląd środowiska TM różni się od oglądu Pani Zofii?
    Moim zdaniem – istnieje taka możliwość.

    Jak widzę, Pani Zofia i jej śp.Mąż patrzą na środowisko TM przez pryzmat wpływów Rodziny.
    I to raczej pod jej adresem kierowane są zarzuty/ zastrzeżenia.
    Ty jakoś nigdy nie kojarzyłeś mi się z “ludźmi Michnika”. Za dużo w Tobie samodzielności, bym myślał o Tobie, jako o kolejnym “oczarowanym”.
    Zatem – Twoje oburzenie jest raczej dowodem Twojej solidarności ze środowiskiem, niż odpieraniem zarzutów pod Twoim adresem.
    I tu dojdziemy do konkluzji: jesteśmy świadkami kolejnej zbyt śmiałej generalizacji – tym razem ze strony Agnieszki Romaszewskiej i jej śp. Ojca?
    Zapewne.

    Ale przecież NIKT nie może Ci odmówić prawa do polemiki! Wspomnień, świadectw. Spór nie musi być kłótnią!
    A jeśli Wy (Świadkowie Historii) nie przekażecie nam – szarakom – Waszej opinii, oglądu spraw, TO KTO TO ZROBI?
    TVN? Gazeta Wyborcza?
    O, dziękuję… To ja wolę wiadomości z pierwszej ręki, rzetelne, szczere – nawet jeśli szczere do bólu.

    Myślę, że możesz spać spokojnym snem sprawiedliwego. I z wypoczętym umysłem zasiąść do klawiatury.
    Alfabet Leskiego – to by się dobrze czytało.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski / “Zastanawiam sie”
    - akurat tego jestem pewien…

    Ale ja bym zachęcał. Warto.

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Przyłączam się do wniosku o książkę. :)

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

Leave a Reply