Kategorie

Kalendarz

December 2014
M T W T F S S
« Nov   Jan »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Raz na ruski rok

Jak wiecie, nie lubię kwantyfikatorów. Tez typu “wszyscy”, “zawsze”. Przymiotników w stopniu najwyższym. Czyli tego, co dominuje dziś w mediach. Ale w myśl tejże filozofii każda prawda jest jedynie statystyczna i dopuszcza wyjątki. Dziś rano zdarzyło mi się z przyjemnością przeczytać, od deski do deski, całkiem długi tekst na stronach fakt.pl. Co więcej, tekst o polityce, czy też raczej o tym, co w niej budzi ostatnio szeczególne emocje. O słynnej “kilometrówce”, którą to aferkę uważam skądinąd za rozbuchaną ponad miarę.

“Fakt” zdołał, chyba wiarygodnie, ustalić w miarę niedawny stan licznika prywatnego samochodu obecnego marszałka Sejmu. Ustalił też datę zakupu auta. Porównał to z deklarowanymi przez Radka Sikorskiego kilometrami podpadającymi pod zwrot kasy przez Sejm. “Fakt” wykonał spory kawałek roboty, wykazując się sprytem i chyba nie łamiąc prawa.

Co więcej, tekst — choć oczywiście w sferze frazeologii pobrzmiewają w nim nuty Hi-Hi — nie podpada jednak w pełni pod tę kategorię. Po pierwsze bowiem jest, jak wspomniałem, oparty na wiarygodnie wyglądających ustaleniach, po drugie nie stawia końcowej tezy w sposó wykluczający dyskusję. Owszem, Sikorski ma jeszcze starego golfa, owszem, mógł jeździć cudzym autem. “Fakt” pointuje więc nie słowami “marszałek oszukał”, lecz tezą, że dowody i kontrdowody zważy sąd.

Tekst o w miarę istotnej sprawie. Udokumentowany. Zrozumiały od początku do końca. I nieźle się czyta. Wierzyć się nie chce, że to rok 2014 i strona “Faktu”. A jednak zdarzyło się. Raz na ruski rok, ale może jeszcze nie wszystko stracone.

24 comments to Raz na ruski rok

  • miab

    A na jakiej podstawie sąd ma zważać?
    Sąd moim zdaniem powinien zważyć czy powiedzmy 200 tyś zł od każdego że szkalowików to jest satysfakcjonująca kwota.

    • miab

      Jakoś brakuje mi Pana(panie Krzysztofie) ryposty.
      Ale nic to. Dorzucę annex zdziś, czyli:

      Krótki kurs bolszewizmu stosowanego w wykonaniu Witolda”Nie zabijajcie nas!”Waszczykowskiego i wp.pl:

      “Waszczykowski dla WP: w przypadku Sikorskiego, doszło do oszustwa”

      a dokładniej:

      “Witold Waszczykowski dla WP: w przypadku “kilometrówek” Radosława Sikorskiego doszło do oszustwa”
      a jeszcze dokładniej:
      “- Wydaje się, że w przypadku Radosława Sikorskiego doszło do pewnego oszustwa – mówi w programie “Z każdej strony” poseł PiS Witold Waszczykowski, komentując sprawę rozliczeń “kilometrówek” obecnego marszałka sejmu. – Sikorski to człowiek, który jako minister spraw zagranicznych miał wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję. Był chroniony, wożony, noszony wręcz na rękach. Jest mało wiarygodne, aby pozostawało mu jeszcze tyle czasu, w którym mógłby wyjeździć tyle tysięcy kilometrów i jeszcze za te kilometrówki wziąć tyle pieniędzy – mówił Waszczykowski.
      Polityk był pytany o to, czy partia zamierza zrobić coś z posłami, wobec których prokuratura wszczęła śledztwo w związku z rozliczaniem kilometrówek. – Z większością posłów nie zamierzamy nic robić, bo w wielu przypadkach te sprawy są niewłaściwie lub wręcz fałszywie podnoszone – mówił Witold Waszczykowski”
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Witold-Waszczykowski-dla-WP-w-przypadku-kilometrowek-Radoslawa-Sikorskiego-doszlo-do-oszustwa,wid,17119254,wiadomosc.htmldataj

      (Najdokładniej nie ma(m))

      Zaprawdę prawe to i sprawiedliwe.
      Oj nie lubi hołota(czerwona i brunatna) Radosława. Za bardzo wyrasta nad motłoch.

  • Atticus

    To dla sadu nie jest dowod, powiedzialby moj ulubiony dr Maliszewski (naprawde czuje do pana doktora szczera, choc chyba nieodwzajemniona sympatie). Robota tylez dobra, co oczywista. Sam postulowalem! I gdybym znal sie na htmlu tak, jak znam sie na, nie bojmy sie tego slowa, i nie ulegajmy falszywej skromnosci -wszystkim innym – pokazalbym link.

  • Oczywistą oczywistością jest to, że stan 30 tys po 3 latach użytkowania nie jest prawdziwy.

    Nie wiem jakie mogą być kulisy tak niskiego przebiegu w rejestrach serwisu, ale jak mnie się w serwisie pytają o to jaki jest przebieg pojazdu, to ja podaję jakąś liczbę z sufitu, bo nie chce mi się wracać do auta i zajrzeć. A nie mam zwyczaju śledzić ile to ja już wyjeździłem.

    • Atticus

      O to to! Tu jest sedno. Zapytali w Sejmie – podal z sufitu, ze 90 tys., zapytali w serwisie, rece marzna, wellingtony mokna, to nazmyslal, ze 30 tys.
      Tak miedzy nami – ja mu wierze, jak samemu sobie!

    • testigo

      @ maho / “to ja podaję jakąś liczbę z sufitu”
      A w ‘kaszkaju’ podpinają auto do kompa – i wiedzą pewnie nawet kiedy dolano oleju.

      Z zastrzeżeniem: z nas dwóch, to tutaj na autach zna się Gospodarz, a nie ja ;)

      Skoro jednak w naszej domowej cytrynie komp wie tyle o aucie, to co gadać o kaszkaju?

  • Tadeusz Zawadzki

    Zakładając, że prawdą jest to, co utrzymuje Sikorski: “Od 2007 posiadałem VW Phaeton, Jeep Liberty, Nissan Cashquai i VW Golf.”, to ta robota “Faktu” staje się jakby mniej profesjonalna.

    • Krzysztof Leski

      “Fakt” analizuje w tym tekście tylko okres od 2010, czyli od zakupu kaszkaja

      • testigo

        @ Krzysztof Leski / “Fakt” analizuje
        Teraz wysłałbym tę samą ekipę faktystów tropem owej imprezy za 14 T PLN.

        Może powstałby w efekcie przynajmniej poradnik w stylu “Kurs żeglarstwa w weekend” – teraz jednak pod tytułem: “Jak Zrobić Bankiet za 50 PLN na Głowę”.

        Chętnie się dowiem.
        Może wtedy mnie też będzie stać?

        Skąpstwo Sikorskiego zgubi.
        Wstydziłby się

        • Krzysztof Leski

          Gdy chyba w 1990 kupił swoją pierwszą terenówkę i pojechał z Ann na wycieczkę nad Bałtyk, po powrocie opowiadał mi tylko o jednym: że zatankował w W-wie do pełna, ale w Ostródzie znów musiał tankować.

          • testigo

            @ Krzysztof Leski / Ostróda
            No rzeczywiście romantyczna natura…
            Ona musi go BARDZO kochać :)

            W filmie Skarb, gdzie Dymsza (pan Ziółko?) jest imitatorem dźwięków w radio, podczas nagrania powieści w studio, aktor grający postać Starego Górala podchodzi do mikrofonu i “starą góralską gwarą” mówi słynne: eeeeeech…

  • testigo

    @ Tadeusz Zawadzki/ “Nissan Cashquai”

    Naprawdę tak napisał? Zuch!

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ “I nieźle się czyta”
    A tytuł mogli dać nawet – LICZNIK MARSZAŁKA BIJE
    ech… Marszałku… IŻ… Strefa Zdekomunizowana…

    To chyba w “M.A.S.H” był jeden z doktorów, o którym koledzy mówili, że ma “stepujące ego” – ?

    A co do roboty dziennikarzy z Faktu – jaskółka, wiosna, te rzeczy ;)
    “…może jeszcze nie wszystko stracone”
    Oby!

  • miab

    Jakos Pan nie odwołał zachwytów tym fucktowym paszkwilem. No to jedziemy dalej.

    Z historji bolszewizmu
    Nowe kłopoty Sikorskiego. Pół miliona za(wp.pl na kłównej)
    Nowe kłopoty Sikorskiego. Pół miliona za konsultacje(wp.pl w podpowiedzi)
    Nowe kłopoty marszałka sejmu: ćwierć miliona za konsultacje Wprost, IAR(wp.pl na stronie)
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,8173,title,Nowe-klopoty-marszalka-sejmu-cwierc-miliona-za-konsultacje,wid,17152550,wiadomosc.html
    A taki na przykład mąż(bolszewickiego) stanu Chruszczow potrafił przemawiać bez żadnych konsultacji i z marszu
    “Słynne jest też wystąpienie przed Zgromadzeniem Ogólnym Narodów Zjednoczonych, podczas którego zdjął jeden z butów, a następnie zaczął nim tłuc w mównicę.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nikita_Chruszczow
    Podobnie jak jedna z najpaskudniejszych kreatur polakiego show-polit-bussinessu.
    Ten co to nie z jednego nie dwu ale już chyba z siedmiu pieców wygarowywał, aktualnie pisofska jelita.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ryszard-Czarnecki-o-wydatkach-Radoslawa-Sikorskiego-pieniadze-wyrzucone-w-bloto,wid,17154202,wiadomosc.html

    • Krzysztof Leski

      Ale co to wszystko ma do…?

      • miab

        Twierdził Pan(pośrednio w tym artykule (między innymi przez zgrabny tryb domniemujący)a i na tweeterze) że minister spraw zagranicznych 40 milionowego państwa w Europie powinien się tłumaczyć i kajać przed motłochem(no niech będzie pospólstwem) z wydawania 3tyś $ rocznie na mobilność, podobnie jak teraz bolszewickie obszczymurki uważają że minister 40 milionowego państwa w Europie powinien posługiwać się w prowadzeniu polityki zagranicznej trzewikiem i słomą z niego się wysypującą.

        • Krzysztof Leski

          Nie. Twierdziłem i twierdzę, że niejasne jest uzasadnienie pobrania sporych kwot na przejazdy z kasy Sejmu na podróże poselskie. Jako minister miał zapewniony transport, lotniczy, drogowy i wszelki inny, kosztów tego się nie czepiam.

          • miab

            A jako poseł?
            Przecież oświadczył że zużył je na cele poselskie (rekompensaty użycia prywatnego samochodu dla tych celów). Czyż nie jest to aż nadto wystarczające wyjaśnienie (osoby będącej od ośmiu lat ministrem spraw zagranicznych Polski i posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej). Ma Pan jakieś specjalniejsze wymagania? Może kalendarzyk powinien prowadzić poselski, ministerialny i małżeński w układzie kwadransowym i udostępniać go na życzenie każdej przekupie.

            • testigo

              @miab/ na życzenie każdej przekupie
              Tak ciekawie się składa, że kilka milionów owych PRZEKUP to suweren w naszym kraju.
              Nie: Radek…

              Swoją drogą – córka Jacka Vincenta może się piczuć odrącona. Różne rzeczy opowiadają o Oxfordzie – widać nie każdy tam gentleman’em.
              Taki Żorżyk Ponimirski na przykład…

              • miab

                I nie bez racji mówią na owych suwerenów polactwo.

                • Krzysztof Leski

                  I nie bez racji tracą ich głosy.

                  • miab

                    Fakt nie oj nie dostanie Radek głosów od polactwa (w znacznym stopniu należącego do plemienia Wolaków zogniskowanych wokół Prezesa 1000-lecia i jego kamaryli).
                    Swoja drogą czy to nie jest idiotyczne żeby urzędników państwowych powoływać z posłów.
                    Jak można pełnić dwie odpowiedzialne funkcję do tego czasami będące w konflikcie merytorycznym czy czasowym.
                    Czy to nie powinno być zakazane?

                  • miab

                    A co to za polityka schlebianie motłochowi, hołocie z jej bolszewickimi upodobaniami. Donek zamiast zabrać się za robotę przebimbał prawie dwie kadencje po części w to się bawiąc.

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Jednostka miary z dodatkiem ruski, to miesiąc. Dlatego, że w cerkwi i Rosji miesiąc kończył się 13 czy 14 dni później niż w Polsce i katolicyzmie. Oczywiście rok w kalendarzu juliańskim zmodyfikowanym kończy się o tyle samo dni później, tylko czym jest 12 dni w stosunku do 365 a czym w stosunku do 30 czy 31.

    Gdy terminu „ruski rok” używa mój znajomy, po niepełnym technikum, to mogę to zrozumieć. Człowiek niemal dwóch fakultetów, mający tendencję do sprawdzania wszystkiego u źródła nie powinien popełniać tak oczywistego błędu.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

Leave a Reply