Kategorie

Kalendarz

November 2013
M T W T F S S
« Oct   Dec »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Reprezentacja ulicy

To nie jakiś bloger ani nawet nie portal “opiniotfurczy”. To strona, która udaje profesjonalną pracownię badawczą. Już byłoby o niej głośno, gdyby Nobla przyznawano w statystyce. Bo za odkrycie metody “sondażu ulicznego na grupie reprezentatywnej” należałby się jak wół.

Sondaże miejskie były dotąd trzy, przynoszą zresztą miejscami osobliwe wyniki. Metodę strona zastosowała także w sondażu ogólnopolskim. W tym ostatnim można było chociaż zachować reprezentatywność geograficzną. O jakiej mowa w sondażach miejskich? Porachowali nosicieli zielonych kapeluszy?

Sorry, dzieci, albo uliczny, albo reprezentatywna. Że o losowości nie wspomnę. Używają słów, których sami nie rozumieją, robią tłumom wodę z mózgów, są cytowani.  Jestem leniwy, nie chce mi się łazić po ulicach, ale może rozkręcę sondażownię balkonową. Oczywiście na reprezentatywnej próbie. Ludzi i kotów. Mam nadzieję, że grosz jakiś z tego wpadnie.

28 comments to Reprezentacja ulicy

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ ani nawet nie portal “opiniotfurczy”

    To wygląda na ofertę handlową sprzedaży domeny ;)

    Szkoda kociego czasu na takie zabaweczki…

  • TRad

    Wiele w sondażu ulicznym zrobić się nie da z przyczyn oczywistych, ale reprezentatywność płci i wieku (zapewne z odpowiednim ważeniem) powinna być wykonalna.

    BTW z sondażami jest jak z kiełbasą i polityką: lepiej się nie przyglądać, jak się je (nawet te poważne, reprezentatywne i losowe) robi w praktyce :)

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Pan jest za dokładny i uczciwy. Pan będzie starał się uczciwie przepytać koty i zaklasyfikować ich miałknięcia, a tu pierwszym pytaniem powinno być, a co ma wyjść, a potem takie losowanie próby z ulicy, by wynik zgadzał się z tezą. Wtedy próba jest losowa, reprezentatywna i oczywiście uliczna. :)

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  • miab

    Aproposik reprezentacji ulicy to orgietki uliczne pisiory, sakiewiczówka i katoprawaczki pod ambasadą rosyjską urządzaja od lat:
    http://www.youtube.com/watch?v=5fbdjMkAaKk
    http://www.youtube.com/watch?v=txhnL_GrCOc

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Miabie!

    Ponieważ istnieje możliwość, że nie wyraziłem się jasno, to powtórzę. Wszystkie hucpy jakie miały miejsce wokół marszu niepodległości były ewidentnymi prowokacjami. Jeśli nie jest Pan w stanie tego dostrzec, to Pańsi problem. Tłumaczenie rzeczy oczywistych jest zajęciem nauczyciela w szkole, a nie moim na blogu Krzysztofa Leskiego. Pan zapewne jest gorącym zwolennikiem jakiejś lewicowej bredni i nawet nie przyjdzie Panu do głowy, że to świadczy o ograniczonych możliwościach Pańskiego intelektu.

    A przywoływanie nazwiska Antoniego Macierewicza jako kwintesencji zła jest raczej śmieszne, gdy zestawi się jego postawę z działaniamiszefa zespołu rządowego, który nie potrafi ustalić na jakiej wysokości Tupolew rzekomo ściśł brzozę, ale potrafi wyśmiać wszystkie ustalenia ludzi współpracujących z Antonim Macierewiczem. Szczyt profesjonalizmu i wiarygodności.

    Łączę wyrazy należnego szacunku

    Jerzy Maciejowski

    • Woziwoda

      Szanowny Pan raczy żartować choć sprawa jest nieśmieszna; brzoza i dowolna wysokość jej ścięcia mają zerowe znaczenie jeżeli idzie o przyczynę tej katastrofy. Działanie Macierewicza jest rzeczą obrzydliwą, a wykorzystywani przez niego do mącenia kolejnymi kłamstwami pseudonaukowcy to ani żart, ani cyrk tylko żałosna hucpa.
      Żeby złagodzić ton swojej emocjonalnej wypowiedzi, koncyliacyjnie sugeruję lekturę archiwum forum lotniczego, gdzie już w maju i czerwcu 2010 r. część pisujących tam pilotów, przyznających także swój udział w lotach HEAD, zdumiewało się z jakich powodów w takim locie, z taka załogą, kapitan zdecydował się na “szczura”. Tyle o brzozie i wiarygodności.

    • miab

      Z jednym mogę się poniekąd zgodzić(i tu wybiją moje prawackie miazmaty). Jest ewidentną prowokacją Tuska że zamiast bydło trzymać za twarz i tam gdzie jest jego miejsce czyli w izolacji traktuje je jak normalnych ludzi i daje mu wolność do warcholenia pod hasłami Bruk, Horror, Dziczyzna.
      Prezes 1000-lecia jak pamiętam w takich i byle jakich okazjach puszczał na miasto(rencyma Zerro i Dorna wKamasznikowa) watahy niedouczonych młokosów udających policjantów.
      Co do Antoniego i smoleńska nie będę się wypowiadał po poziom absurdalności jego i pana argumentów jest niedyskutowalny.

  • Jerzy Maciejowski

    Pani(e) Woziwod-a/o!

    Zgadzam się z Panem, że nie ma znaczenia na jakiej wysokości brzoza została rzekomo ścięta przez samolot prezydencki. Natomiast niescisłości w oficjalnych dokumentach mają kluczowe znaczenie dla wiarygodności tych dokumentów. To elementarne Uotsonie.

    Od momentu, w którym pozwolono Rosjanom zabezpieczać teren katastrofy, coś mi śmierdziało. Przyjęta jako podstawa dochodzenia konwencja o lotnictwie cywilnym upewniła mnie, że polski rząd maczał palce w tej katastrofie. Trzeba mieć problemy z rozumowaniem logicznym, by nie dostrzec takich prostych zależności. Dowolne opinie zamieszczone w internecie mają tu znikome znaczenie, natomiast przytoczone przeze mnie fakty zasadnicze. Zatem proszę się pośmiać, skoro traktuje Pan(i) to jako żarty, a potem proponuję wysiłek intelektualny i próbę zrozumienia co wynika z przedstawionych informacji, a nie opinii. :)

    Zakładam, że wiara w wersję rządową wynika z braku refleksji, a nie ze złej woli.

    Łączę wyrazy należnego szacunku

    Jerzy Maciejowski

    • Woziwoda

      Zdziwienie wyrażane przez część Polaków, że służby rosyjskie zajmowały się, (zajmują się i będą się zajmować) katastrofą, która wydarzyła się na terytorium Federacji Rosji, budzi wśród zwolenników logiki elementarnej (innej części Polaków) szczere zdziwienie. A nawet najwyższe zdumienie.

      Natomiast jeśli Pan tak wyraźnie deklaruje się upewnionym co do udziału polskiego rządu w tej tragedii, to zostawię Pana z wyrazami głębokiego współczucia, bez dalszych, absolutnie zbędnych komentarzy z mojej strony.

      Woziwoda
      (Henryk R.)

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Miabie!

    Gdyby miał Pan argumenty, nie zachowywałby się Pan jak niejaki Gajek przewodniczący zespołowi wyjaśniania rządowego stanowiska w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Na 100.000 manifestujących patriotyczną postawę udało się władzy wystawić 200 prowokatorów i użytecznych idiotów, a Pan twierdzi, że to wina ludzi idących w marszu? Gratuluję logiki. To zapewne godne nobla by z bdurnych przesłanek wyciągnąć jeszcze głupsze wnioski.

    Co wspólnego z narodowcami, którzy zorganizowali marsz w Warszawie ma kaczor bawiący w owym czasie w Krakowie? Czy Pan zawsze reaguje na krytykę jego tuskowatości pokazywaniem, że kaczor jest nielepszy? Mogę się z Panem zgodzić, że nie jest lepszy. Czy to powoduje, że jego tuskowość staje się dobry? Nie! Rząd mamy do sam Pan wie czego i powoływanie się na kaczora niczego nie zmienia. Rząd przez to nie rządzi lepiej, zatem swoje frustracje proponuję odreagowywać w „dyskusji” z kimś innym. Dla mnie socjaliści europejscy są warci tyle samo co pobożni. Zatem… nie warto tłumaczyć, bo i tak Pan nie zrozumie.

    Łączę wyrazy należnego szacunku

    Jerzy Maciejowski

  • Ja tak na marginesie – gdy na Najbardziej Znienawidzonej Stacji TV 24 dr Tomasz Żukowski (socjolog) zaczął twierdzić iż zegarek to pikuś wobec kupna we Włoszech pociągu…… I w tym momencie wyłączyłem… nie mogłem… Ja też podobnie jak pan doktor się nie znam na pociągach ale korzystam z okazji by siedzieć cicho… Profesjonalizm jest w zaniku – nie tylko przy badaniach sondażowych…
    PS
    może ktos zna maila do pana doktora i podeśle linki do KL ?

  • Panie Jerzy
    Zaczepianie Pana jest błędem, ale trudno mi się powstrzymać.

    Napisał Pan: “Na 100.000 manifestujących patriotyczną postawę udało się władzy wystawić 200 prowokatorów i użytecznych idiotów, a Pan twierdzi, że to wina ludzi idących w marszu? Gratuluję logiki.”

    Skąd Pan WIE, że tych “200 prowokatorów i użytecznych idiotów” jak Pan napisał “wystawiła władza”?

    Proszę rozważyć starannie odpowiedź, mając na uwadze, że reguła cui bono sama z siebie nie jest dowodem. A ja — wobec tak poważnych oskarżeń wypowiedzianych z taką pewnością siebie — pytam o dowody.

    • miab

      Panie Odys, chyba pan przestrzelił domagając się wyjaśnień.
      Do tego wadza akurat miała znikomy pożytek z owej “prowokacji” ba raczej ewidentną stratę.
      Pożytki wszelakie miały pisiory.
      M. inn.:
      - Skompromitowanie rządowej policji
      - Skompromitowanie konkurencyjnych prawaczków już to za bandyterkę już to za nieudolność w zorganizowaniu porządku
      - Upokorzenie Tuska i Komorowskiego zmuszonych przepraszać Rosjan
      - Pogorszenie stosunków polsko-rosyjskich
      - Osobista sadysfakcja JaroZbawa przez danie prztyczka zdrajcom o świtaniu i zaprzańcom KomoRuskoPutinoTuskim
      - Stworzenie sobie możliwości bronienia kibolo-fazioli (kanapeczki i pielgrzymki do więźnia, lamenty na krzyfdom prafdziwych patryotuf oprawianych przez reżym i te sprawy) i pozyskiwania ich głosów odbierając je Ruchaczom Narodowym
      Wszystko to by być mogło(jak powiada genialny bajdokleta i humorysta Pan Stanisław Michalkiewicz) gdyby Gienialny Żuliborski Stratek i jego kamaryla wykraczali poziomem ponad zwykłego nabaniowanego Wuja Kapiszońskiego “politykujacego” u cioci na imieninach.

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Odysie!

    Ma Pan 100% racji. Nie mam dowodów, bo nie jestem pracownikiem odnośnych służb ani decydentem podejmującym decyzję. Niemniej proszę przedstawić sensowne wytłumaczenie, dlaczego „policjanci aresztujący „zadymiarzy” byli ubrani tak samo jak „zadymiarze””, nie dochodziło do burd, w obrębie marszu, gdzie była straż marszu, a w momencie zatrzymania czoła marszu przez policję, zaczęła ona napierać na tył kolumny marszowej. To są drobiazgi układające się w pewną całość moim skromnym zdaniem jasno wskazującym na zaplanowany charakter „zajść” mających uzasadnić „rozwiązanie” (delegalizcję) marszu organizowanego przez niewłaściwe siły polityczne.

    Zatem 5 punktów za dostrzeżenie braku dowodów, niemniej przy swoim zdaniu pozostanę do czasu przedstawienia wyjaśnienia konkurencyjnego. :)

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  • Jerzy Maciejowski

    Szanowny Panie Henryku („Woziwodo”)!

    Był Pan łaskay napisać:
    „Zdziwienie wyrażane przez część Polaków, że służby rosyjskie zajmowały się, (zajmują się i będą się zajmować) katastrofą, która wydarzyła się na terytorium Federacji Rosji, budzi wśród zwolenników logiki elementarnej (innej części Polaków) szczere zdziwienie. A nawet najwyższe zdumienie.”
    Powyższe słowa świadczą o braku wiedzy lub świadomym dezinformowaniu otoczenia. Trochę ponad pół roku przed katastrofą pod Smoleńskiem rozbił się w Polsce białoruski samolot wojskowy. Proszę sprawdzić w archiwach, jakie było polskie zaangażowanie w dochodzenie w sprawie tej katastrofy. Dopiero potem proszę wyrażać swoje „szczere zdziwienie”. Oczywiście może mnie Pan przekonywać, że to nie był samolot wojskowy, ale to twierdzenie (o nie wojskowym charakterze lotu) zostało zarzucone nawet przez propagandę władzy. :)

    Napisał Pan również:
    „Natomiast jeśli Pan tak wyraźnie deklaruje się upewnionym co do udziału polskiego rządu w tej tragedii, to zostawię Pana z wyrazami głębokiego współczucia, bez dalszych, absolutnie zbędnych komentarzy z mojej strony.”
    Jak rozumiem jest to szczyt rzeczowości w Pańskiej krytyce mojego stanowiska. Za współczucie dziękuję, bo świadomość, że władzę sprawują bandyci lub głupcy, rzeczywiście jest przykra. Natomiast Pańskie przekonanie o niewinności władzy oparte jak rozumiem na słowie tej władzy mogę jedynie podziwiać, gdyż mnie nie stać na taką naiwność. Jeśli władza nie umie w wiarygodny sposób wytłumaczyć się z zaniechań i działań, które doprowadziły do katastrofy, to trudno mi jej wierzyć. Pan został widocznie obdarzony łaską wiary…

    Nie oczekuję odpowiedzi, dgyż nie sądzę by znalazł Pan racjonalne argumenty wspierające Pańską wiarę, zaś czuje Pan, że Pańska wiara to słaby argument dla wątpiących.

    Łączę wyrazy należnego szacunku

    Jerzy Maciejowski

Leave a Reply