Kategorie

Kalendarz

October 2013
M T W T F S S
« Aug   Nov »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

PESA IV: Św. Trójca i pół

Ile krajów śle w kosmos rakiety? Sporo. Dziesięć, jeśli Ariane liczyć za “jeden kraj”. A ile firm umie zrobić pociąg KDP? Trzy i pół. Tak, to rynek znacznie bardziej elitarny niż kosmiczny. Może dlatego, że śląc w niebo rakiety ryzykuje się tylko kasę (prawie nie ma ostatnio lotów załogowych) lub co najwyżej życie paru osób mających ryzyko wpisane w zawód. Każdy pociąg KDP wiezie zaś setki zwykłych ludzi. Oni chcą żyć, a firmy nie chcą ich zabijać, bo to psuje wizerunek.

Oto trzy największe mocarstwa. USA latają w kosmos od ponad pół wieku, ale technologię KDP kupili głównie od Francuzów. Sowieci (dziś Rosjanie) w kosmos latają ponad pół wieku, ale KDP kupili od Niemców. Chińczycy w kosmos latają niemal pół wieku, ale technologię KDP kupili i ukradli po trosze wszystkim, którzy się na tym znają.

Między 160 i 250+ km/h jest bowiem przepaść wręcz niewyobrażalna. Na rynku eskpresów regionalnych homologowanych najczęściej na 160 działa z powodzeniem kilkadziesiąt firm. W tym, można już to powiedzieć, bydgoska PESA. Nadzieje ma nowosądecki NEWAG. I dobrze. Ale o KDP większość nawet nie śmie marzyć.

Najbardziej znany gracz KDP to francuski Alstom. Nad KDP pracują już 54 lata, a w 2000 r. wchłonęli Fiata Ferroviaria i jego naówczas ponad 30-letnie doświadczenia. Główny atut TGV to, jak dotąd, odpukać, brak na koncie poważnych katastrof. Obecni są na niemal każdym kontynencie.

Formalnie kanadyjski Bombardier wszedł na rynek niezbyt dawno kupując firmy i technologie niemieckiego ICE wraz z circa 40-letnim obecnie doświadczeniem. Pozycja Bombardiera rośnie bardzo szybko dzięki zakupom mniejszych firm, gdzie się da. Zefiro wygrywa prestiżowe przetargi.

Gracz trzeci to niemiecki Siemens i jego Velaro. Ze względu na skomplikowane początki serii ICE (konsorcjum wielu firm) także Siemens może aspirować do z górą 40-letnich doświadczeń na rynku. Velarto ma parę spektakularnych sukcesów rynkowych, choć do pozycji dwóch liderów mu daleko.

Gracz czwarty, najbardziej złożony, to pociągi japońskie. Atut: najdłuższe doświadczenie (już 50 lat z pasażerami na torach), ogromny rynek krajowy i narzucona przez rząd współpraca wielu potężnych firm, wśród których prym wiodły i wiodą Hitachi i Kawasaki. Sprzedaż w jenach imponująca, ale geograficznie wciąż z nielicznymi wyjątkami nie może wyjść poza Azję.

Widzicie tu miejsce dla PESY? Jest więc dwóch graczy w pierwszej lidze i dwóch, którzy do niej aspirują ze sporym powodzeniem. Chętnych było i jest więcej, ale ich losy to materiał na melodramat, a czasem kryminał.

Leave a Reply