Kategorie

Kalendarz

December 2012
M T W T F S S
« Nov   Jan »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Gun-related

Symbioza postępuje. Media i blogosfera zlewają się w jedno. Bezmyślność i głupota wypierają myśl i rozsądek. To jedyna refleksja, jaką chcę upublicznić po maskrze w Newtown.

Już sam casus Ryan Lanza powinien spowodować trzęsienie ziemi we wszystkich światowych mediach, że nie wspomnę o mózgach internautów, którzy zdjęcie tego nieszczęśnika wyszperali i “propagowali”. Skończyło się wszakże na konstatacji pomyłki. Ten człowiek mógł zostać zliczowany, ukamieniowany, gdyby ktoś zdążył go rozpoznać na ulicy. Wyłączną odpowiedzialność ponosiłyby media. Czy ktoś stanąłby przed sądem za podżeganie do zabójstwa?

Jak zwykle trwa wyścig: kto szybciej postawi bardziej atrakcyjną tezę. W mediach i w blogosferze obowiązuje już ta sama zasada: pisz, myśl potem, albo wcale. Przeczytałeś coś? Pamiętasz, lub wydaje ci się, że pamiętasz? Ok, wystarczy. Jedną z ofiar pada statystyka, którą w potocznym ujęciu można naginać dowolnie, by udowodnić własne urojenia.

Po Netwown znów słychać, że Amerykę uleczyć może likwidacja swobody dostępu do broni. Może tak, może nie — raczej nie, ale to nieistotne. Ważniejsze, że “dowodząc” tej tezy autorzy napiszą każdą bzdurę i sami natychmiast w nią uwierzą.

W Stanach karierę robi więc “opracowanie” The Atlantic. Czysta demagogia, żonglerka danymi. Nie wystarczy bowiem porównać liczby morderstw z broni palnej i wrzasnąć, że w Japonii prawie ich nie ma. Trzeba wejrzeć głębiej, bo dość oczywiste jest, że z braku takiej broni morderca sięga po inne narzędzia. Ma trudniej, zapewne rozmiar zbrodni maleje, ale czy znacząco? A jak uwzględnić tych, którzy zginęli, bo nie mieli czym się bronić? Czy wreszcie tylko “skuteczne” morderstwa stanowią o braku bezpieczeństwa? Itp., itd., itp., itd…

To wszakże jeszcze nic wobec masakry, jaką popełnił na tym tekście autor portalu gazeta.pl. Ogłosił, że Japonia notuje kilka lub co najwyżej dwa tuziny morderstw rocznie. Najwidoczniej angielski zna z jutjuby, skoro zdołał zignorować powtarzające się w oryginale, już w tytule i kilkakrotnie w treści, słowa “shooting deaths”, “gun-related”, “firearm-related”. Zaniżył liczbę morderstw w Japonii… tysiąckrotnie. W rzeczywistości ich roczna liczba oscyluje bowiem pomiędzy 1000 i 2000, w przeliczeniu na mieszkańca Japonia ma ich tyle, co Wielka Brytania. Owszem, kilkukrotnie mniej niż USA, ale nie kilka tysięcy razy mniej. Tyle, że rzadko z użyciem broni palnej.

Sorry, to nie nostalgia starzejącego się bezrobotnego. To naprawdę byłoby nie do pomyślenia 10 lat temu. A gdyby się zdarzyło, autor wyleciałby z roboty natychmiast i z hukiem. Dziś jest bezpieczny, bo otoczenie jest mu równe. Nikt nawet bzdury nie zauważy.

53 comments to Gun-related

  • partyzant

    Trochę OT, ale tylko trochę…

    Zupełnie w związku z tym, nie rozumiem tezy prof. Majcherka, jakoby obecni studenci, lokowali się na wyższym poziomie, niż ci którzy studiowali u zarania transformacji, bądź wcześniej…

    Przecież takie historie jasno pokazują, że wtórny analfabetyzm ma się dobrze, społeczeństwa głupieją, stają się coraz mniej refleksyjnymi przeżuwaczami…chciałbym napisać medialnej papki, ale niestety, medialnego g…a.

    • TRad

      _Najlepsi_ studenci mogą faktycznie lokować się wyżej, bo dostęp do wiedzy jest nieporównanie łatwiejszy niż ćwierć wieku temu. It’s not even close.

      Natomiast tak średnica jak i doły są tak bardzo poniżej, że to nawet nie jest śmieszne. I nie ma się co dziwić – za peerelu studiowało (AFAIR) niespełna 10% populacji. Czyli średni student był zapewne powyżej 90 centyla. Obecnie studiuje zdaje się co drugi młody Polak. Czyli średnia będzie między 70 a 75 centylem, a dół wręcz poniżej 50.

      SĄ WŚRÓD OBECNYCH STUDENTÓW LUDZIE, KTÓRZY ZA PEERELU NIE DALIBY RADY ZDAĆ MATURY. Ba, być może nawet ukończyć liceum.

      Jest dyskusyjne, które rozwiązanie jest lepsze (moim zdaniem elitarne, ale, powtórze, można o tym dyskutować). Niższy poziom intelektualny obecnych studentów nie ulega natomiast kwestii.

    • pwilkin

      Majcherek niestety wygaduje bzdury. Pisze, że każde wykształcenie jest lepsze niż brak wykształcenia – ale to niekoniecznie prawda, bo takie “wykształcenie”, jakie dziś się oferuje na wielu uczelniach, to tylko bezwartościowy papierek, który powoduje, że ludzie mają zawyżone mniemanie o sobie, a tracą kilka lat zawodowego doświadczenia. Do tego powszechny brak do informacji nie przekłada się na krytyczną umiejętność filtrowania tych informacji, wręcz przeciwnie: wielką karierę robią informacje sensacyjne, przekazywane bezmyślnie od osoby do osoby, co widać chociażby na przykładzie durnych łańcuszków na Facebooku.

      W dzisiejszych czasach, przy “kulturze Google’a”, szkoła powinna przede wszystkim nauczać kompetencji potrzebnych do weryfikowania informacji. Nie uczy tego, nauczanie przedmiotów ścisłych i matematyki, ale także krytycznego myślenia jest na poziomie beznadziejnym (matematyka) albo nieobecnym (krytyczne myślenie). Na wielu kierunkach humanistycznych na uczelniach rezygnuje się z nauczania logiki, a tam, gdzie jest ona nauczana, jest często fikcją (a i tak jest często traktowana przez studentów jako “za trudna”).

  • r306

    Hmmm, Panie Krzysztofie, Pan ubolewasz nad dziennikarska robota… Moze to najszybciej zobaczyc i zweryfikowac, to fakt, ale gdzie Pan nie zajrzy – to samo.
    Zona jest tlumaczem z wieloletnim stazem. Pan wiesz jakie wypociny czasem dostaje do poprawy? Pan wiesz jak wygladaja jezykowe postrony polskich sklepow, producentow itd? Tam nawet jezyk polski kuleje, a co dopiero mowic o podstronach w jezykach obcych… A klienci chca szybko i byle jak – wazne, ze on otrzymujac te kartke ze znaczkami z niej nic nie rozumie – znaczy przetlumaczona na jezyk obcy.

    Ja bylem (jeszcze zdziebko jestem) programista… Mam opisywac? Przeciez sam Pan to zna. Zobaczyc mlodego kodera zamyslonego siedzacego przy biuru nad kartka papieru – niemal nierealne…. Przeciez kod ma byc na wczoraj, nie ma czasu na rozyrysowanie schematu nawet… I ludzie na to ida…

    Tylko mnie zastanawia jedno. Jesli wszystko tak psieje i staje sie bylejakie, to jakim cudem mamy jeszcze postep? Fakt, ze mikroprocesory sa wlasciwie projektowane juz automatycznie przez oprogramowanie i niewielu jest takich, ktorzy to pozniej optymalizuja… To zaczyna sie juz krecic samo? Gdzie tu czlowiek i jego mysl? Ja juz troche sie pogubilem.

    Ale fakt jest faktem – telefony staja sie niemal identyczne, samochoty rowniez, oprogramowanie od sztancy…. Jak ktos wycholi sie z innym pomyslem na miedzymordzie, to w komentarzach od razu pojawia sie stwierdzenei: program trudny w obsludze ze wzledu na oryginalny interface….

    Gdy przeczytalem ostatnio jakimi pomyslami wygraly jakis konkurs na dotacje do biznesu mlode osoby, chcialo mi sie wyc…. Papcie z pomponami…

    Nie wiem, sam juz nie wiem…

  • TRad

    Ciekawe, że amerykańskie strzelaniny w szkołach dotyczą stanów z w miare restrykcyjnym “guns law”. Np. Connecticut wg organizacji walczącej o zaostrzenie przepisów jest na piątym miejscu w rankingu. Tymczasem nic nie słychać o masowych morderstwach np. w Utah – stanie z prawem najbardziej liberalnym.

    No ale lemingi wiedzą swoje – zaostrzyć prawo i wszystko będzie dobrze.

    Za Gierka zdarzyło się, że chuligani wypchnęli konduktora z pociągu. Podobnoż premier Jaroszewicz wezwał ministra sprawiedliwości i zażądał, żeby coś z tym zrobić.
    - Ależ towarzyszu premierze, prawo już zabrania…
    - ALE NIESKUTECZNIE!

  • Zjawisko to ma różne warstwy, jak nie przymierzając, cebula. Moją uwagę zwraca bardziej umiędzynarodowienie atrakcyjnych medialnie wydarzeń – rzucenie oskarżenia na fejsa oznacza, że będziesz ścigany przez cały świat, a każdy internauta nienawidzić cię będzie tak samo. Ja nie bardzo wiem, gdzie znajduje się miasteczko, w którym dokonała się ta masakra. Może jestem chory psychicznie, ale nic w związku z nią nie czuję (bardziej mnie ruszają tysiące ofiar wypadków drogowych rocznie w naszym kraju). Dla mnie jest to ciekawostka. Za to solidaryzuję się z Ryanem Lanzą, bo on doświadczył czegoś, co dziś dotyczy wszystkich podpiętych do sieci – nie znamy dnia ani godziny, kiedy Wielki Brat wskaże nas palcem i powie: “To Ty!”. Jeśli się nie mylę, nakręcono już kilka filmów w tym guście, ale jeszcze w żadnym oskarżenie nie zostało skierowane przez Internet – Hollywood ma kolejny temat. Ale nie doczekamy się niczego wcześniej niż za parę lat, już tego dopilnują prawnicy korporacji producenckich…

  • @Krzysztof Leski “To naprawdę byłoby nie do pomyślenia 10 lat temu. A gdyby się zdarzyło, autor wyleciałby z roboty natychmiast i z hukiem.”

    Bardzo w to wierzę, ale… Jeszcze przed chwilą (a nie 10 lat temu) czołowi redaktorzy GW objaśniali jak się rzetelnie realizuje standardy dziennikarskie, przy okazji trotylu w Rzepie. Przez ileż to rąk przechodzi artykuł przed publikacją, ile źródeł niezależnych się sprawdza, itd.

    A w tym artykule z Gazety, wałkującym przecież jeden z głównych tematów dnia, źródłami są… artykuły i felietony w zagranicznych gazetach. Przeczytane (czy raczej przerzucone) szybko i nieuważnie, oraz niechlujnie przekazane tubylcom bez próby weryfikacji danych.

    • mmr

      Ja się znam mało, ale Blogger którego KL nie lubi (wo.blox.pl), podzielając tezę notki bardzo nalega by odróżniać GW (papier) od gazeta.pl (portal).

      • @mmr:
        Orlińskiego tezy znam, ale nie jest on dla mnie wzorcem bezstronnej wiarygodności.

        Ponieważ papierowej GW nie kupuję, trudno mi się wypowiedzieć. Mogę podejrzewać, że o papier dbają inaczej niż o wyświetlacze. Co samo w sobie mam za upadek dziennikarstwa. Że niby html jest nietrwały, ma być szybki i nadaje się do poprawek, a papier jest wieczny, więc ten pierwszy nie wymaga staranności? Z tego punktu wychodząc, audycje radiowe powinny mieć jakość w ogóle zerową.

        Widzę niby różnice już między Gazetą.pl, a Wyborczą.pl, więc oceniam, że to nie kwestia nośnika, tylko targetu. Papier ma być może bardziej wymagających odbiorców.

        Natomiast zdarzały się w papierowych wydaniach GW przykłady radykalnego zlekceważenia standardów. Od drobnostek po sprawy poważne.

        • mmr

          >> różnica między wyborcza.pl a gazeta.pl

          KL napisał o autorze z gazeta.pl a ja skomentowałem zanim sprawdziłem – link prowadzi do wyborcza.pl:)
          Tym niemniej, ale to już w komentarzu do KL…

  • To już chyba zmiany na skalę “cywilizacyjną”… W innych dziedzinach życia , nie tylko dziennikarstwie, widać to samo. Często mam wrażenie , a właściwie pewność, że przynależę do innego świata… Nie tylko dlatego , że nie potrafię pisać esemesów dwoma palcami :( . Czy przyjdzie czas na “kontrreformację” ? Coraz bardziej w to wątpię…

  • nocnik

    piszzesz sobie aktykuł w japoni o polsce i kto cie tam sparwdzi czy piszczesz prawde, bo i kto zna tam język polski. no … ktoś tam pewnie zna, czy czy zechce mu sie .. cos tam weryfikowac, sprawdzić. czy to nie o tym było? bo tak troche rozkojarzony jestem.

  • Ufka

    Nocnik! ja cię chyba zabiję!
    Myślę jak to? Jeden morzem, drugi łyżką? A to o NÓŻ chodzi :(

    • nocnik

      spokojnie …. wszysto jest pod kontrola:)

    • nocnik

      chwila przerwy (sklep), ona rozdygotana bo w ciązy, bo jakas angina czy cóś; szukamy ciazowego testu (testu w promocji); a wczesniej morze było i helikopter.

      • nocnik

        jestem. kocham cię i świetny wóż i paliwa chyba brak – dupa – ida pieszo … o i pustym braku romowa (klasyka(sic!) i on i juz ich mają (szybko(sic!) i tu tam wiecie jak zwukle … poscigi, pieniadze, seks? o! reklama volvo! party, smutne jakieś to pary, znajoma, ale co kiekawe – broń ja nie podnieca … i juz się zabójcu kręcą, pistolet w jej łapce. no;) znajome bywaja niebezpieczne! – dobre:) … głupi ten fim! zazdrosnica … no babski film .. no, choć nie dla wszystkich. … o i tato jest – jakas zemsta czy cóś i znowu zegarek z gniazdkiem i smigłowiec, co to miał byc wysadzony … ale:) był sprint i znowu dziecko, dziadzio, i ratowanie życia, okragły stół – no po prostu sama prawda, prawda, i chuj. tche end. no i mama. … rumują – kabaret – życiowe madrości – egzotyczne porównania – szaleńtwo bezpieczentwa. napisy. muzyka i film; dialogi. telewizja polska.

  • nocnik

    /reklamy/ przyszedł mi do głowy taki film. palikot to paszywy skorwysyn, by nie napisać – wyrachowany i zrobiłbym taką ankietą czy badanie społeczne, czy życie jest jak czeski film … i polacy fotrafia to tylko zrozumieć? żywe rtupy (światełko – ile(?) … colera.

  • nocnik

    Quincy Jones – koncert jubileuszowy, no kto co tam lubi. jakieś tam jest i tłumaczenie, ale czy warto? muzyka potrafi sie jeszcze wybronić. no to ja youtub, ale co? morże to. krakusom.

  • nocnik

    tak i to musi bys tez tak, coc juz apomniałem co napsałem … cos o banale miało mieć być. no czad, odpływam i kurwa mać. śmiech … może i jestem morże. /azerbrjżan/ … hyy … ogień dogasa. …

    • nocnik

      bym zapomniał. log out

      • nocnik

        palikot:) bez ściemy, i tak będziesz trupem … jak każdy a, i każda(sic!;) z nas:) ament jak czasem dziecko mawia.

        • nocnik

          żeby nie było watpliwości – po ament, powienien być przecinek. /reflekcja/ czasem jednak szkoda, że nie da się wyedytować posta, bo to przecież mój blog;) …, allle z drugiej strony, czy to coś zmienia? chyba nie. [opisać się trza tylko wiecej. no, ale jeśli ktoś lubi i potrzebę taką ma (a tutaj nie wiem co zasady mówią i czy przecinek powinien być przed to czy też ... po; czy też może być i bez przecinka) to czemu nie;)]

  • Artur

    W kwestii morderstw to jak by nie patrzyć wychodzi mi bliżej 500 niż 1500 (czyli w zasadzie gazeta była bliżej :p).
    http://data.un.org/Data.aspx?d=UNODC&f=tableCode%3a1%3bCountryUNNumCode%3a392%2c756%2c826%2c840%3bYearId%3a15%2c16%2c22%2c4%2c5%2c6&c=2,3,5,6,8,10&s=countryName:asc,yr:desc&v=1
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate_by_decade#cite_note-Japan-130
    Tyle w kwestii czepiania się.

    Myślę że nie da się zaprzeczyć, że pewna regulacja broni (choćby tylko automatycznej) pomogła by zredukować liczbę morderstw. Nie wiem o ile, na pewno nie zredukuje do 2 rocznie, ale nie słyszałem żeby ktoś gdzieś na świecie wymordował kilkadziesiąt ludzi nożyczkami. Mam wrażenie że krytycznie patrzy Pan na polską prawicę, amerykańskiej zaś zdecydowanie więcej odpuszcza.

  • Atticus

    Ukonczylem trzy szkoly, ale tylko dwie klasy.

    Pracowalem kiedys w bibliotece uniwersyteckiej – polka gender studies uginala sie bardziej, i rozrastala szybciej niz studia klasyczne. Ze o polce o climat change nie wspomne.

    Jakies 50-70 lat temu akademia stracila np. na kierunku filozofii ludzi, ktorzy jednoczesnie znali greke i matematyke.
    Kto mowi dzis w sposob, w jaki mowil Jan Suzin? Kto zna dzis sylwetki X muzy?

    Osobiscie w swoim dorosym zyciu wyskrobalem dwa lata, kiedy zbywszy sie trosk i doczesnych wstydow, zylem duchem. To, co mi utkwilo w pamieci z tego okresu, to to, ze w owym miasteczku prawie nie bylo reklam, a banerow, ani jednego.
    Kto raz jechal przez Raszyn, wie co mowie.

    Walka z glupota stala sie zbyt kosztowna, zbyt frustrujaca, okupiona zarzutem dziwactwa, czasem furiactwa. Sukces durniow musi sklaniac do przemyslenia sensu tej walki w ogole.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ Nikt nawet bzdury nie zauważy

    a jak zauważa bzdury – to wtedy wywalają
    to są dopiero czasy…

    “dałoj gramotnyje!”
    już było?

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Właśnie za takie teksty Pana cenię.

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  • mmr

    Panie Krzysztofie,

    W linkowanym przez Pana artykule z wyborcza.pl, jest wyraźne wskazanie na zabójstwa z użyciem broni: “w Japonii, gdzie posiadanie broni palnej na własny użytek jest praktycznie niemożliwe, rocznie dochodzi do ledwie kilku zabójstw z jej użyciem” – nie ma tam żadnej informacji o ilości zabójstw “w ogóle”.
    Nie chce mi się sprawdzać czy tak było od początku – ale nawet jeżeli ktoś to poprawił, to i tak dobra wiadomść.

    • Chyba poprawili. Czytałem to wcześniej (lubię wiedzieć co komentuję) i zapamiętałem ten akapit inaczej.

      • mmr

        Ktoś napisał głupotę, ktoś zauważył/przeczytał u KL i poprawił – czyż w dobie upadku prasy papierowej nie jest to piękna i optymistyczna historia?

      • the_point

        Też czytałem i też wydaje mi się, że nie było zaznaczone, że chodzi o zabójstwa z użyciem broni.

        Niemniej jednak potrzebny jest dowód.

        Czy ktos wie, czy w tym wypadku można, i jak, posłużyc się narzędziem ( http://archive.org/index.php), aby odnakleźć wszystkie poprzednie wersje strony ?

        Jest okazja sprawdzenia tego przypadku, a przy okazji konkretna, przydatna umiejętność.

Leave a Reply