Kategorie

Kalendarz

November 2012
M T W T F S S
« Oct   Dec »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Rżnięcie bydła

To nie moja poetyka. Nigdy bym takiej nie użył. Odrzucam ją i potępiam. Ale nie była to żadna “mowa nienawiści”. Odrzucam wszelkie próby zrównania dwóch głupich wypowiedzi Radka Sikorskiego i Władysława Bartoszewskiego nie tylko z nawoływaniem do zabijania, ale także z zarzutami “zdrady”. To właśnie nieustanne zarzucanie Platformie “zdrady” — zastępujące normalną polemikę polityczną i padające wprost z ust najwyższych prominentów PiS — jest mową nienawiści.

Nie są nią słowa Sikorskiego: “Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię!” — ewidentnie dotyczące wyborów, wygłoszone na wiecu wyborczym bodaj trzy dni przed wyborami 2007. Tak samo, jak nie są mową nienawiści np. słowa rzecznika PiS: “Trzeba zrobić wszystko, by Donald Tusk odszedł, by przeszedł do historii” — choć wyrywając je z kontekstu można sugerować, że chodzi o fizyczną eliminację. Nie, obaj mówią o wyborczym pokonaniu przeciwnika, odsunięciu go od władzy. To poetyyka, za którą nie przepadam, ale wbrew memu poczuciu estetyki uprawniona w polityce.

Nie są taką mową słowa Bartoszewskiego: “postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i — jak jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków — ’przestać uważać bydło za niebydło’”. Warto przeczytać cały akapit, oraz późniejsze podtrzymanie tych słów przez autora, by zrozumieć, jak absurdalne są tezy, jakoby minister, po pierwsze, “nazwał bydłem Polaków”, i po drugie, sam nazwał tak kogokolwiek. Gdyby zaś nawet, to sorry — pozostałoby to tym, czym jest: chamską, lecz tylko krytyką politycznego przeciwnika. Krytyką, której ów przeciwnik nie znosi, więc nazywa ją “mową nienawiści”.

Dwa powyższe przykłady są do znudzenia przywoływane przez wszystkich, którzy relatywizują zarzuty PiS wobec “wrogów” PiS, a ostatnio – otwarte nawoływanie do zabójstwa. To nie do przyjęcia. Nie ma cienia paraleli. Choćby zaś był, co to za argument? “A u was biją Murzynów”. Dopóki w publicznym dyskursie leją się bzdury, można tak wszystko zbywać  i udawać, że deszcz pada. Gdy pojawia się spór, czy zabijać — nie ma miejsca na relatywizowanie. Albo, albo. Wybieraj.

Znaczna część prawackiej blogosfery wybrała. Otwarcie poparła słowa Brauna. Powtarzam: to nie jakieś śmieciowe nicki, lecz komentatorzy o wieloletnim stażu, o liczbie komentarzy, która jest lub lada chwila będzie pięciocyfrowa, wypisują, że polityczna opozycja ma prawo orzekać, kto “zdradził”, oraz wymierzać za to karę śmierci; że rozstrzelać co dziesiątego to za mało, bo może  trzeba co piątego. Itd. No i oczywiście, że to tylko odpowiedź na “mowę nienawiści” strony drugiej, a tu – prócz powyższych dwóch – królują wypowiedzi Stefana Niesiołowkiego. Często chamskie, nawet plugawe, ale będące jedynie krytyką, bez śladu zarzutów typu “zdrada”, a tym bardziej wezwań do jakichkolwiek fizycznych rozpraw z adwersarzami. Gdy zaś np. o ks. Rydzyku mówi “antykapłan”, to już w pełni dopuszczalna forma krytyki innego uczestnika życia politycznego. Ponieważ jednak prawactwu to się nie podoba, prawactwo nazywa to “mową nienawiści”.

Gdy padają wołania, by zabijać, nie ma miejsca na rozmowę. A choćby miejsce było, też nie byłaby możliwa. Bo ukradziono słowa.

64 comments to Rżnięcie bydła

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ spodoba Ci się
    Tylko, proszę, nie odbierz tego jakobym “nawoływał”.
    Znam V przykazanie.

    Poniżej – uprzedzę Wykładnię Słów – tylko poezja
    aż poezja

    http://youtu.be/72e_qaviVbs

    [Świat według Nohavicy/ "Moja mała wojna"/ śpiewa Antoni Muracki]

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ “wypisują, że polityczna opozycja ma prawo orzekać, kto “zdradził””

    - nie mam odwagi zapytać: kto ma/ a kto nie ma?

    A w kalejdoskopie gwiazd władzy zapomniałeś o penisorękim?
    Wiem, że to kreatura, ale klaser byłby bez niego niepełny.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ cytaty

    Twoja powyższa notka została zaanonsowana jako pendant do poprzedniej – zatem pozwolę sobie odpowiedzieć na tam postawione pytanie:

    Jesteś zwolennikiem cytatów, to przytoczę Ci słowa szefa Klubu PO w Sejmie:
    “Jarosława Kaczyńskiego trzeba zastrzelić i wypatroszyć”

    - drobiazg, nie? Czerwiec 2010.

    I pliz, pliz, pliz – nie mów mi, że “to było w kampanii” OK?

    • Krzysztof Leski

      Czekałem na ten “argument”. Słowa Palikota żałosne, jak większość tego, co ten zwykły palant mówi. Szkoda jednak, że chodziło o reporterów programu satyrycznego.

      SATYRYCZNEGO.

      Jeśli i tu chcesz stawiać znak równości, albo jeśli nie rozumiesz, że można nie akceptować, ale widzieć różnice – to znaczy, że żyjemy już w innych światach.

      To, że nie był szefem, lecz wiceszefem klubu, że zaraz potem być nim przestał, to już bez znaczenia.

      • Atticus

        Ma to dokladnie tyle znaczenia, w jakim stopniu wplywa na elektorat.

        • partyzant

          Święte słowa!

          I jak wpływa?

          Acha, już po wsze czasy będzie argument Cyby.

          Wobec tego, dla równowagi, musi być Nicpoń, Braun, Stankiewicz i kto tam jeszcze, tak?.

          Do Cyby chcą równać? Czy tylko tak się wygłupiają, ku uciesze uczestników owego spotkania w klubie Ronina.

          Jak ktoś prezentuje inne, lepsze, nieosiągalne dla peolskiego knajactwa standardy, to chyba nie posługuje się metodami tychże ludzi, prawda?

  • testigo

    Krzysztof Leski/ “czekałem…”
    Hola!
    Jak jutro np. Janusz Rewiński powie, że “Tuska do wora, a wór do jeziora”
    to się uśmiechniesz?
    To że penisoręki jest chodzącym szyderstwem okazuje się skuteczną tarczą na gromy Leskiego.

    No proszę, jaki skuteczny parlamenta-q-va-rzysta!

    I to NIE BĘDZIE już SKANDALICZNY RELATYWIZM? [nie umiem na Twoim blogu zrobić górnego indeksu "n" przy znaku zapytania - ale ? zmierza do nieskończoności]

    Idę sprawdzić kompas, bo może to już jakieś efekty Majów!

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ wiceszef
    napisałem “wuceszefem”, potem wykasowałem – i zapomniałem poprawić

    praszu praszczanija

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ żyjemy w innych światach
    No pewnie – ja u siebie
    Ty – na Kabatach

    a poważnie:
    zechciej mi pomóc i opublikuj Listę Leskiego: komu WOLNO bez narażenia na osąd, że to “skandaliczne” nawoływać do zabijania przeciwników politycznych / a komu NIE WOLNO do tego wzywać

    Nie dość, że to wiele ułatwi w moim rozeznaniu,
    to jeszcze oszczędzimy masę prądu i pixeli…

    WOLNO: Palikot (2010) / NIE WOLNO: Braun (2012)

    hm…
    Może to kwestia daty?
    zgadłem?

    • Atticus

      Dodajmy jeszcze, ze Braun jest tak bardzo serio czlowiekiem, ze mruzy oczy jak mowi i sobie pogaduje w klubie Ronina. Bo w TV nie moze. Palikot jest zas tak bardzo satyryczny, ze spuscil kase na Kajmany,(i sto innych spraw) chroniony jest immunitetem, wielu publicystow lewicy az by steknelo gdyby dostal stanowisko rzadowe i z Tv nie wychodzi.

      • testigo

        @ Atticus/ “i z Tv nie wychodzi”

        Zacytuję klasyka:
        “jeśli nie rozumiesz, że można nie akceptować, ale widzieć różnice – to znaczy, że żyjemy już w innych światach.”

        Światy równoległe. Fizyka. Za wysoko dla mnie, żuczka.

        Czekam na Listę Leskiego.
        Bez tego pobłądzę.

        Chyba jestem też jednak po stronie prostego TAK – TAK/ NIE – NIE.

        Aha, politycznego zarzutu “zdrady” nie utożsamiam z “nawoływaniem do zabijania”.
        - więcej grzechów nie pamiętam

    • Krzysztof Leski

      Obaj panowie raczycie sobie kpić. Szkoda, bo nie czas na to.

      • Atticus

        W czym kpie? W tym, ze widze, ze Palikot jest na cztery nogi kutym cwaniakiem i nie mowi rzeczy w sposob tak ordynarnie durny jak Braun?

        Jesliby mnie pan wzial na wykrywacz klamstw: i zadano pytanie, czy wierzysz w to, ze Braun chcial zabijac gdy mowil? Odpowiedzialbym, owszem, byc moze jest na tyle pier… ze tak.
        A czy wierzysz, ze Palikot chial zabijac – odpowiedzialbym: jego to wali, co mowi, i jakie skutki to wywoluje oprocz skutkow dla niego samego.

        Przez lata byl klimat prosperity i pogardy. Teraz nastal klimat biedy i autentycznego rozgoryczenia pod strzechami.
        Czy slowa dzisiaj moga szybciej osiagnac bezposredni skutek? Owszem, uwazam, ze tak.

        • testigo

          @ Atticus/ wykrywacz kłamstw

          Szacun!

          Różnica pomiędzy nami taka, że ja na wykrywaczu wydałbym, że nie wierzę Brauna w roli zabójcy.
          Wątpię, czy w życiu zabił kurę.

          Gdy penisoręki mówi o zabijaniu i patroszeniu – wie o czym mówi.

          “prawie – czyni wielką różnicę”

          Wracam do roboty.
          Pozdrawiam

          • Atticus

            Juz nie wiem jakiej instancji uzyc – wiec uzylem wykrywacza, ze staram sie najuczciwiej jak moge.
            Co do Palikota byc moze. Nie wiem. Wydaje mi sie, ze to czlowiek zdolny do robienia rzeczy niezmiernie zlych, ale nie jestem pewien, czy ma je na mysli akurat wtedy gdy o czyms mowi.

            Pozdrawiam,

            Tez sie powinienem brac do pracy.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski/ “nie czas na to”

    Fakt, zasiedziałem się, przepraszam.

    Ale na pociechę powiem Ci, że w Agrobombera w listopadzie 2012 wierzę tak samo, jak w “listy proskrypcyjne” Solidarności w listopadzie 1980 (“a na drzewach, zamiast liści…” itd.)

    Mam zamiar spać spokojnie.
    Tobie też życzę.

    • Krzysztof Leski

      I nie przekona Cię, że speckomisja sejmowa zgodnie (z posłem PiSu włącznie) orzekła, iż ABW się dobrze spisała, a zagrożenie było realne. To kolejny dowód, że z wyboru żyjesz we własnym świecie, wierząc tylko w to, w co wierzyć chcesz.

      • testigo

        @ Krzysztof Leski/ “żyjesz we własnym świecie, wierząc tylko w to, w co wierzyć chcesz”
        - aleszszsz…

        W 1980 sam słyszałem na ulicy skandowanie wierszyka, który tak niepokoił towarzyszy generała.

        A widziałeś jakiegoś komunistę powieszonego na latarni?

        Jak mi przeprowadzisz linię prostą od Kaczora do Agrobombera – to uważaj, żebyś po drodze nie przekreślił Ufki – a ja Ci jednak zaproponuję jakaś uczciwszą linijkę.

        Co do tego, że Agrobomber miał wykazać, że ABW “dobrze się spisała” – nie mam najmniejszych wątpliwości.
        Trochę trudniej mi wyobrazić sobie ową “realność” zagrożenia w sytuacji, gdy na “jednego mieszkańca – jeden szeryf przypadał”…
        Ale zuchy z ABW się wykazały i gites.

        • Krzysztof Leski

          A kreślisz porównanie peerelu jaruzela z dzisiejszą Polską? Bo albo tak, albo ten komentarz nie ma sensu.

          • testigo

            @ Krzysztof Leski/ “A kreślisz…”
            Ja przecież wiem, że są cyber-krasnoludki, które potrafią WSZYSTKO opisać w systemie 0/1-kowym,
            ALE
            popatrz – jest jeszcze jedna możliwość:
            “Kreślę” obraz funkcjonowania mechanizmu “strachy-na-Lachy”…

            Bo jak obaj wiemy, do wykreślenia konstrukcji, oprócz linijek bywają jeszcze potrzebne krzywiki.
            Zwane niekiedy, w niektórych wersjach, “kurwaturkami” – ale to inna przypowieść.
            ;)

            Dopuszczasz opcję, że ABW zaprezentowało nam kwieciście frustrata w polewie filmików sprzed lat (akademickich), w którym z “samotnego wilka” było tyle ile “trucizny w zapałce”?
            Gość miał mieć nielegalną broń, ale zarzuty dostał z zagrożeniem karą do 5 lat?

            No, ale stał się swoistym “niezbędnikiem” sokołów z ABW. A jak wiemy dobrym niezbędnikiem można zjeść i zupę, i drugie, i jeszcze poradzić sobie z deserem.
            Następnie udać się na zasłużoną sjestę w blasku gwiazdek. Generalskich.

            No i jak? Włącznik “sens/ bezsens komentarza” ustaw własnoręcznie.
            faites-vos-jeux

            • Krzysztof Leski

              Więc wyjaśnij mi, dlaczego kłamie poseł PiS ze speckomisji. Przestań uciekać od pytań w dygresje.

              • evertsen

                Naprawdę posłowie w speckomisjach są takimi fachowcami?
                Przecież to sprawa Abwery, nie PO.

              • eumenes

                Krzysiu,
                przyznaję uczciwie że w agrobombera ja też nie wierzę. Sam znałem paru takich kolesi robiących sobie bomby i zbierających sprzęt wojskowy. Gdyby się ABW za nich wzięła też by ich trzeba było zamknąć.

                W wersję ABW bym uwierzył gdyby akcja była zrobiona jak w USA: sprzedali facetowi materiał wybuchowy, on zrobił bombę, zawiózł na miejsce i nacisnął guzik zapalnika (nic oczywiście nie wybuchło). Wtedy owszem – popychany przez służby ale jest niezbity dowód, że koleś jest niebezpieczny i faktycznie mógł przeprowadzić zamach. Bo jest na to DOWÓD.

                A gdybym wierzył w kompetencje posłów PiS to bym na nich głosował ale ni ch..ja w te kompetencje nie wierzę, przeciwnie – uważam ich za głąbów którym można wcisnąć dowolną ciemnotę.

                Pozdr,

  • evertsen

    No proszę, znowu, wszyscy żyją w innych światach, chociaż nikt nie akceptuje słów Brauna, i spierają się, jaka różnica, kiedy władza żartuje, że będzie strzelać, a kiedy opozycja grozi sądzeniem zdrajców, nie wiadomo konkretnych czy potencjalnych.
    Co za czasy…
    Lepsze :P

    • testigo

      @ evertsen/ Lepsze
      Czyżbym miał do czynienia ze “wszystkimi”?

      Powitać!
      Długo Was nie było widać…

      Jednak istniejecie!
      Witajcie! My jesteśmy Ziemianie.
      ;)

  • Atticus

    Dobranoc Panowie (i Panie, jesli tu takie sa).

    Co zlego to nie ja, jak powiedzial Vladimir Meciar, zegnajac sie z fotelem premiera, po czym zaspiewal piosenke w TV.

    Zaluje, ze z emocjami, ale co do zasady bedac doroslym, nie powiedzialem niczego, czego bym nie powtorzyl.

    Zatem do jutra.

    • Krzysztof Leski

      Dobranoc. Z nadzieją na odnowienie lepszego kontaktu. Może powinniśmy pogadać twarzą w twarz. Nawet będzie okazja, 29 stycznia w Charleroi…

      • Atticus

        O!
        Byloby mi niezmiernie przyjemnie.
        W najblizszym czasie odezwe sie prywatnie, co i jak.
        Powiem tyle, ze w styczniu nastapi w mym zyciu rewolucja.
        Oczekiwana, acz niewyobrazalna w konsekwencjach. Pozytywnych.

        Bardzo mi milo, ze tak to wyszlo. Postaram sie.

        Zatem dobranoc:)

  • miab

    Bydło i wataha nie widzi różnicy bo nie ma takiej umiejętności ono reaguje na impulsy pochodzące od pasterzy i stada.

  • “Kradzież słów” to tylko konsekwencja czegoś w czym upatruje praprzyczyny obecnej sytuacji. Otóż wg mnie tą praprzyczyną jest , z pozoru niewinny zabieg propagandy wyborczej podziału Polski na “liberalną” i “solidarną”.
    Ja rozumiem , że w czasie kampanii wyborczej taki podział pozwala na zdefiniowanie różnic poszczególnych ugrupowań i ma ułatwić wyborcom identyfikację z danym ugrupowaniem. PiS to w 2005 zrobił mistrzowsko i wygrał cała pulę.
    Wszystko byłoby pięknie ale ten zabieg skutecznie i trwale , po wyborach również, był przez PiS systematycznie i z coraz większą ostrością kontynuowany. Siłą rzeczy powstały “dwie Polski” – akcja równa się reakcji – wypowiedziały sobie wojnę, w której wraz z jej zaostrzaniem przestano brać jeńców.
    Za taki zabieg spindoktorzy pisu będa się smażyli w piekle – jeśli oczywiście ono istnieje.
    Nie wiem czy znajdzie się sposób by , przy świadomości istnienia w społeczeństwie różnic interesów, przekuć te różnice w “twórczy ferment” by przestały być mechanizmem destrukcji. Jeśli się nie znajdzie będziemy mieć kłopoty…

  • Majka

    Panie Krzysztofie. Nie za bardzo rozumiem, co Pan chciał tutaj osiągnąć. Że Pańscy “rozmówcy” zrozumieją to, co jest oczywiste? Przecież oni robią to samo co Prezes czy Hofman, czyli odwracają kota ogonem. Nie ma szans aby przyznali, że ma Pan rację. Jest to nie po linii ich partii i już. Na prawdę szkoda nerwów.
    Pozdrawiam

  • Jerzy Maciejowski

    Panie Krzysztofie!

    Rozumiem, że uderzenie dziennikarki przez Stefana Niesiołowskiego, nie ma nic wspólnego z nienawiścią, zaś wyrażenie opinii o części dziennikarzy i mówienie o fizycznej eliminacji, jest objawem nienawiści? Dziwne, jak dla mnie podwójne standardy.

    Bronienie prawicowych blogerów jest ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę. Niestety Pański wpis sprowokował mnie do tego. Rzuca Pan ciężkimi oskarżeniami pod adresem socjalistów narodowych, zaś socjalistów europejskich/brukselskich rozgrzesza Pan ze wszystkiego. Dziwna równość…

    Niemniej pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

    • miab

      Też byś się wkurzył jak by jakaś joanna darc wjeżdżała Ci nachalnie w twarz kamerą i sitkiem.
      Zaś na socjalizm jesteśmy niestety skazani dlatego ze ludzie są coraz bardziej niepotrzebni, a nawet przeszkadzający w procesach produkcyjnych.
      Jest pytanie tylko na jaki.

    • Majka

      Nie lubię Niesiołowskiego i nie polubię, ale wtedy mi na prawdę zaimponował. Że on jej nie stłukł na kwaśne jabłko, jak by to zrobiła większość ludzi. Dla mnie to było niezwykłe, że się przed tym powstrzymał, bo z pewnością nie było to łatwe.

      • miab

        Nie wiem czy wiesz że Ewa Stankiewicz poza ubliżaniem prezydentowi i premierowi Polski przy każdej nadarzającej się okazji i oskarżaniem ich o zdradę i morderstwa oraz oczekiwaniem do końca świata na ujawnienie zdjęć amerykańskich satelitów pokazujących Niesłychaną Zbrodnie Smoleńską Komoruska i Komotuska kręci jeszcze propagandowe filmy fabularne stylizowane na reportaże przy czym nie zwykła informować większości filmowanych osób (poza paroma zapoznanymi aktorami którzy odgrywają odpowiednie role) do jakich celów materiał posłuży, nie uzyskuje ich zgody oraz nie płaci im za udział w tych filmowych paczłorkach.

      • Atticus

        Alze pani gada glupoty w caly swiat. Matko swieta.

      • testigo

        @ Majka/ “Że on jej nie stłukł na kwaśne jabłko”

        Polecam klasykę dowcipu “o tym jak Lenin kochał dzieci”.
        Ten sam typ pojmowania.

        • Majka

          Ja się w sumie cieszę z pańskich złośliwości. Jest pan typowym pożytecznym idiotą, dzięki któremu śpię spokojnie, że pańska ulubiona partia nigdy w Polsce rządzić nie będzie. Fantastycznie pan do niej zniechęca. Proszę się wypowiadać wszędzie jak najwięcej i o ile to w ogóle możliwe jeszcze głupiej.

          • Atticus

            Oj, pani Majko, a ja jednak mysle, ze pani bajki opowiada.

            Ortografia zdradza pensjonarke, ale spokojny sen juz raczej matrone.

            Panine zyczenie jest dla mnie rozkazem! Bedzie jeszcze wiecej, i jako ze dla zauroczonego mezczyzny nie ma rzeczy niemozliwych, bedzie jeszcze glupiej!

            Tymczasem jakimi sciezkami chadza umysl pani kazac nazwac mnie “pozytecznym idiota” przy zachowaniu chocby minimum konserwatyzmu w kwestii znaczen wyrazen – nie pojme, Krolowo.

          • Krzysztof Leski

            Majka – proszę bez takich epitetów. Ostatnie ostrzeżenie.

            • Majka

              Przepraszam Panie Krzysztofie, będę już grzeczna. Czasami mnie niestety ponosi, kiedy mi się różne rzeczy insynuuje. Prawdziwi Polacy sugerują “komuchowatość”, czy przywiązanie do Lenina czy Stalina każdemu, kto nie żyje w ich śwecie. Pozdrawiam

              • Atticus

                Pani Majko, bez urazy. Bywam nieprzyjemny. Niepotrzebnie.Za co przepraszam.
                Prosze zrobic dla mnie wysilek nie uzywania wyrazen typu “prawdziwi Polacy” z jakims takim nawislym czyms, bo ja wiem czym, ale tego nie znosze.

                Ja ze swej strony obiecuje nie zaczepiac i nie wchodzic w droge.
                Najlepszego.

      • Naprawdę uważa Pani, że większość ludzi napastliwego (ok, dodajmy bezczelnego, wrogo nastawionego) dziennikarza tłucze na kwaśne jabłko? Większość?
        A jak kto nie tłucze, tylko lekko przyłoży, to już jest godzien podziwu?

    • jes

      Panie Jerzy,
      chyba nie do końca zrozumiał pan ostatnie teksty red. Leskiego. One nie są pochwałą zachowań jakiegokolwiek polityka, czy dziennikarza, w szczególności zaś posła Niesiołowskiego. One dotyczą przekraczania kolejnych granic etycznych w propagowaniu własnych przekonań politycznych i ideologii.
      Szkaradne czyny i szkaradne słowa mają swoją hierarchię. Pamiętając o tym “kto zaczął” i co kto zrobił wcześniej, nie mamy przecież prawa gloryfikować tych, co przekraczają kolejne granice przyzwoitości. Nawet (a może tym bardziej), jeśli się po części z ich poglądami zgadzamy.
      Pytanie, czy wezwanie do wieszania dziś “co dziesiątego” uważamy za nieprzyzwoitość rozstrzyga w tej kwestii o wszystkim. Nie to przecież, jak wygłupił się ktoś trzy czy cztery miesiące temu. I na tak postawione pytanie trzeba sobie samemu odpowiedzieć. Po czym zupełnie poważnie przemyśleć konsekwencje odpowiedzi.

      • Atticus

        Prawda. Tylko, ze takie rozumowanie pomija to co nazywa sie prowokacja, czy dlugotrwala prowokacja.

        • jes

          @Atticus – we właściwym miejscu i z dodatkiem :) .
          Oczywiście, zgoda, pomija. Nie można przecież w każdej notce pisać o wszystkim.
          Nie trzeba też być tak głupim, żeby łapać się na prowokacje. No, chyba, że się chce.

      • Jerzy Maciejowski

        Panie Jesie!

        Wbrew Pańskiej sugestii, rozumiem, co autor pisze. Niestety dostrzegam pewną nierównowagę w rzucaniu oskarżeń. Dla mnie socjaliści wszelkiej maści są szkodliwi. Niemniej, gdy rządzący socjaliści brukselscy kłamią, manipulują, czy wzywają do mordu, to Krzysztof Leski jest wyrozumiały. Gdy opozycyjni socjaliści narodowi/pobożni wzywają do krwawej rozprawy, to jest to coś nagannego. Moim zdaniem, nie jest to zagranie fair. To tyle. Kto zaczął, zupełnie mnie nie interesuje. Doskonale tę sytuację opisała Magia na tekstowisku. Odsyłacza nie wklejam, bo nie umiem się tutejszym HTMLem posługiwać.

        Pozdrawiam

        Jerzy Maciejowski

    • Krzysztof Leski

      Panie Jerzy, niech Pan raczy obejrzeć całość nagrania, a potem zweryfikuje głupstwa o “uderzeniu” itd. I zechce Pan zwrócić uwagę, że “dziennikarka” Stankiewicz ma swobodę poruszania, a posłowie są bezprawnie uwięzieni.

      • Jerzy Maciejowski

        Panie Krzysztofie!

        Czy Pan na prawdę uważa, że są to okoliczności łagodzące dla mężczyzny uderzającego kobietę? Bez jaj. A filmik widziałem dość długi, więc sądzę, że w całości.

        Poseł Stefan Niesiołowski użył siły, zaś reszta mieliła ozorami. Wydaje mi się to zupełnie różnymi kategoriami wagowymi. Dla Pana kampania usprawiedliwia dorzynanie i bydło. Pańska sprawa. Dla mnie kampania nikogo nie tłumaczy. Niemniej nie ma usprawiedliwienia dla napaści na kobietę, nawet jeśli jest się zdenerwowanym, a jej się nie lubi. To nie uchodzi.

        Pozdrawiam

        Jerzy Maciejowski

  • jes

    Oczywiście, zgoda, pomija. Nie można przecież w każdej notce pisać o wszystkim.

  • Atticus

    Nie mowie nawet, ze notka pomija, tylko, ze rozumowanie pomija. I to jest moj zarzut.

Leave a Reply