Kategorie

Kalendarz

November 2012
M T W T F S S
« Oct   Dec »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Liga żebraków

Idziesz na żebry? Pół biedy. Gorzej, gdy ścigasz się z sąsiadem, kto jest lepszym żebrakiem. Jeszcze gorzej, gdy mu publicznie wytykasz, że kiepsko skamle o kasę. Zwłaszcza, gdy sam skamlałeś bez cienia żenady i wcale nie bardziej skutecznie.

PiS znów zarzucilo trotyl, wycofało się z tezy o “prowokacji” 11 listopada, bo skupia się na funduszu spójności. Idea słuszna, z konkretami gorzej. Próbuję zrozumieć, dlaczego Tusk ma być nieudacznikiem, jeśli nie wydrze co najmniej 80 mld euro. Jest kryzys, jakiego w Europie nie było od 80 lat. Euro, Unia, jej budżet i budżety krajów członkowskich wiszą na włosku. W 2006 r., w okresie ogromnej prosperity w całej UE, PiS wywalczyło 67 mld, o 1/5 mniej niż zakładały pierwotne projekty planistów UE. Projekty skazane na ścięcie, mające podnieść poprzeczkę, by trudniej bylo ścinać, tak jak obecne, w myśl których dostać mieliśmy właśnie niecałe 80 mld. A dokładniej 77 mld.

Mój ulubieniec, Zbigniew Kuźmiuk, dowodzi, że plan niemiecki jest od brytyjskiego. Merkel zakłada cięcia mniejsze, ale równomierne. Cameron — dwukrotnie większe, ale jakoby dotykające tylko bogatszych. Wychodzi mi wprawdzie, że netto wg Merkel dostaniemy więcej, ale sprawiedliwość ponad wszystko.

8 comments to Liga żebraków

  • Jakie żebry …. Nam się należy !

    A co do samego budżetu UE : wg dość powszechnej opinii kulą u nogi unijnej gospodarki jest wspólna polityka rolna. Chęć jej obrony (z naszym walnym udziałem) jest dowodem na brak realnych pomysłów jak walczyć z kryzysem i w jaki sposób poprawiać konkurencyjność unijnej gospodarki. Oczywiście mogę się mylić – politycy europejscy mogą to wszystko wiedzieć ale się boją oznajmić tego ludowi , który w obronie socjalnych zdobyczy (a wspólna polityka rolna to typowy socjal)będzie jeszcze bardziej ochoczo i samobójczo demonstrować na ulicach.

    • Atticus

      Nie drogi panie, wspolna polityka to nie socjal – to real, jedna z tych rzeczy której nie ima sie unijne pieknoduchowstwo.
      I tak bylo od samego poczatku unii, w czasach, kiedy socjalu jeszcze nawet nie przewidywano.

      • No cóż ja moge Panu powiedzieć… O strachu polityków francuskich przed gnojowicą na paryskim bruku , której świeżą dostawę zapewnią francuscy rolnicy gdy będzie choć cień obawy , że obniży się ich standard życia ? O dopłatach powierzchniowych , których w żaden sposób nie można traktować jako długoterminowego narzędzia do kształtowania polityki rolnej ? O wszystkich mniej lub bardziej udanych próbach reformy WPR która pochłania 60% budżetu Unii ? O tym , że WPR to często narzędzie do ochrony partykularnych interesów poszczególnych krajów Unii (warzywo zamienia się w owoc lub na odwrót, ślimak staje się rybą a definicja wódki urasta do problemów wagi europejskiej) ? O tym jak protekcjonizm na rynku żywnościowym skierowany na kraje z poza Unii uderza w konsumentów rynku unijnego i hamuje rozwój krajów rozwijających się (to przy wszystkich frazesach unijnych polityków odnośnie pomocy dla tych krajów jest szczytem hipokryzji ) I Pan myśli , ze tak to sobie wyobrażali Ojcowie Założyciele ? Śmiała teza.

  • TRad

    W interesie Polski (i Europy) jest likwidacja redystrybucji. Darmocha demoralizuje – i zachęca do podejmowania nieefektywnych decyzyj. Tymczasem nawet jeżeli eurosojuz funduje, powiedzmy, 3/4 inwestycji, to 1/4 musimy sfinansować my. Jeżeli jest ona niepotrzebna – to co nam z tego, że teoretycznie netto jesteśmy do przodu, skoro wywaliliśmy kupę kasy w błoto. Owszem, eurosojuz więcej. Ale to tak jakbym się cieszył z kraksy z bogatszym sąsiadem, bo ja skasowałem punciaka, a on mercola.

  • Ufka

    Widzisz – mnie Unia do niczego niepotrzebna. To znaczy swobodny przepływ ludzi i towarów – tak. Natomiast utrzymywanie za duże pieniądze parlamentarzystów miotających się między dwoma państwami, naciskających przycisk pod komendę biurokratów…A najważniejsze decyzje i tak zapadają gdzie indziej.
    No i a propos żebractwa – musiała PO dawać w kampanii wyborczej te klipy z 300 miliardami? Na jakiej zasadzie – nasi wyborcy są głupsi niż wyborcy PISu?

    • TRad

      Zaraz głupsi. Jedni i drudzy są po tych samych pieniądzach. Boć kibice PiS łączą niechęć do eurosujuzu z uwielbieniem Kaczyńskich, którzy doprowadzili do podpisania Lizbony.

    • Krzysztof Leski

      Akurat 300 mld (mowa była o złotych) było i jest jak w banku, choćbyśmy mieli stanąć na tym, co teraz proponuje Berlin – to jest grubo ponad 400 mld.

Leave a Reply