Kategorie

Kalendarz

November 2012
M T W T F S S
« Oct   Dec »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

“Rynek w PRL” 06: dach nad głową

PRL-u dramat podstawowy i wieczny. Za Bieruta i Gomułki, Gierka i Jaruzela. Brak mieszkań. [...]

“Rynek w PRL” 05: … i Pewexy

Dotąd było o różnych sposobach reglamentacji. A co, handlu nie było? Był! [...]

“Rynek w PRL” 04: żółte firanki…

A gdybym zamiast całego cyklu oświadczył ogólnie: nie było właściwie artykułu stale w PRL dostępnego — skłamałbym? [...]

“Rynek w PRL” 03: zasady cyklu

Chciałbym z Waszą pomocą stworzyć rys stanu “rynku” w PRL. Ale nie napiszemy pracy doktorskiej. [...]

“Rynek w PRL” 02: co to jest “cena”?

Rzecz niby oczywista – oczywistą być przestaje. Znów coraz częściej czytam w necie, jak to dobrze i tanio żyło się w PRL-u. [...]

“Rynek w PRL” 01: Spis treści

Dziś to raczej spis moich wielkich planów. Ale z czasem…[...]

“Rynek w PRL” 00: Preambuła

Zazwyczaj nie zmieniam tekstów po publikacji. A jeśli już, wyraźnie to zaznaczam. Ten cykl będzie inny. [...]

Poprawność cenzora

To będzie trudny tekst. Tylko dla czytających ze zrozumieniem. Nie wykluczam nawet zablokowania komentarzy [...]

Z dziejów ciemnoty polskiej

Mówią, piszą. Coraz więcej. Coraz “odważniej”, coraz mocniej. [...]

Rżnięcie bydła

To nie moja poetyka. Nigdy bym takiej nie użył. Odrzucam ją i potępiam. [...]

Q*wa mać, dość!

“Dziennikarka” Ewa Stankiewicz ogłosiła, że zgadza się z Braunem. Wpolityce powiesiło to na swojej sg. [...]

Samoludkokrytyka

Tak było zawsze. Odkąd pamiętam. Za Wieśka, za obu Józków i obu Marków. [...]

Nagonka

Słowa Grzegorza Brauna nie zaskakują. Ten człowiek odjechał nie dziś i nie wczoraj. [...]

Ciszej nad Kubicą

Bliższa ciału koszula. Wiem, rozumiem. Podobnie jak polskie marzenie o błyszczeniu w sportach motorowych. [...]

Robię swoje

Negatywne emocje nie są jedynym źródłem czynów. Owszem, wiele wokół wskazywałoby, że tak jest. Ale ja tak nie mam. Po prostu robię swoje. [...]

A świstak zawija…

Janusz Wojciechowski triumfuje, a s24 wraz z nim. Na samiutkim szczycie SG wisi absolutne kuriozum. [...]