Kategorie

Kalendarz

October 2012
M T W T F S S
« Sep   Nov »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Kalifat

Jeśli Kalifat oznacza państwo, w którym rządzi Kali(f), to Polska jest kalifatem. Nie mamy wprawdzie kalifa, mamy jednak dominację filozofii Kalego. Objawia się ona codziennie w polityce, mediach i necie. Dziś mamy kolejny dowod, że gdy prawak obrzucić łajnem lewaka, to dobry uczynek — gdy jednak lewak obrzygać prawaka, to już skandal.

Obleśny tekst Superaka o córce ś.p. Lecha Kaczyńskiego prawacka blogosfera komentuje masowo i  jednolicie: to centralnie sterowana nagonka “onych”, którzy “nie cofną się przed niczym”. Powtórzę: tekst obleśny, takim dziennikarstwem się brzydzę. Nie ma jednak kraju na świecie (stwierdzam fakt), w którym tabloidy nie napisałyby, iż w życiu jedynej córki byłego prezydenta, najbliższej żyjącej krewnej lidera opozycji, mogły zajść okoliczności, jak w tekście.

Zabawne, że nikt nie wątpi, iż “nic nie mogący” Tusk w tym wypadku może wszystko i to on wydał “rozkaz nagonki”. On też nakazał zatrzymanie w Opolu: . Sprawa ewidentnie skandaliczna: wykroczenie kobiety było nieświadome, nie miało charakteru oszustwa podatkowego, okoliczności akcji policji rażące. Dlaprawactwa to dowód, że państwo Tuska z zasady ściga maluczkich, lecz chroni wielkich złodziei. Powszechnie pada zatem przykład szefa AG. Zgodnie z hasłem MIOK liczni blogerzy (posłów na Sejm RP nie wyłączając - potem skreślił…) grzmią, że Marcin P. “latami chodził wolny”, zaś kobiętę zatrzymano “natychmiast”. Jej przewinienie pochodzi z poprzedniej dekady, a grzywnę, na poczet której orzeczono teraz areszt — sąd wymierzył w 2010 r.

Niejaka konfuzja ogarnęła prawactwo po zmianie prezesa PZPN. Zdaniem jednych Tusk może wszystko, a państwo właśnie “zagarnęło” piłkę. Zdaniem innych nie może nic, bo pupil Tuska przegrał. Tym pupilem miałby być kandydujący poseł PO, aczkolwiek część blogerów ignoruje fakt kandydowania Romana Koseckiego i za pupila Tuska uznaje zwycięskiego Zbigniewa Bońka. Gdybym był złośliwy, mruknąłbym, że esemesy nie doszły. Ze smutkiem zaś odnotowuję fakt, iż nikogo nie obeszła całkiem znacząca liczba głosów oddanych na taką kreaturę, jak Zbigniew Kręcina.

W świecie mediów także bez zmian. W tym tygodniu dość prestiżowe nagrody dziennikarskie (sic!) otrzymali Ewa Stankiewicz i Łukasz Warzecha. Joanna d’Arc i Robespierre jeszcze czekają.

PS. Oniemiałem. Oto ponad dobę po publikacji tego mojego tekstu pewien prominentny autor s24 zamieścił post, który natychmiast zawisł na szczycie SG, a zawiera fragment:

Joannę d’Arc odfajkowałem zatem, pogrubiając ją i czerwieniąc. Czeka już  tylko Robespierre.

35 comments to Kalifat

  • 1. Najwyraźniej jeden warunek równowagi się spełnia – na Salon powstaje Kontrsalon, który jeszcze nie ma swojej nazwy, ale poczekamy, zobaczymy.
    2. Kto wie, może co przytomniejsi chorągiewkowie już przeczuwają zmianę pogody politycznej i zaczynają podlizywać się potencjalnie nowym panom? Nagle odkryją, że ich serce bije po prawej stronie, zupełnie jak u Kaczyńskiego, że w niedzielę dostają kościelnego gonu, kochają koty, a moherowe berety to szczyt sznytu? Kto wie?
    3. Może i prawdziwe są Twoje spostrzeżenia, ale moja sympatia jak zwykle jest po stronie opozycji. Z dwóch takich synów zawsze mniej wolę tego, co na dodatek ma władzę.
    4. A tak w ogóle to nazywanie prawactwem towarzystwa okołopisowskiego nie przystoi Twojej precyzji, nawet jeżeli poprzednio propagandyści w ten sposób pewną grupę starali się nazwać – ich poglądy nie są prawicowe, ergo, prawicą nie są.

    • Krzysztof Leski

      Toteż nie używam słowa “prawica”.

    • Axe

      Miana prawicy odmawiają PiS-owi najczęściej osoby mu wrogie, zwłaszcza PO-wcy utożsamiający prawicowość z liberalizmem, pod wpływem dwudziestoletniej klepanki Korwina Mikkego. Co zabawne, twierdzi się też często iż w Polsce nie ma lewicy. To co jest?
      Prawda jest taka że nie tylko w Polsce zmieniły się kryteria prawicowości-lewicowości i usilne odnoszenie się do tych historycznych wielkiego sensu nie ma. PiS najcelniej według mnie określić można jako chadecję, prawicę więc jak najbardziej.
      Liberalizm z kolei to utopia podobna komunizmowi, prowadząca do porównywalnych skutków społecznych. A że większość tego nie widzi i nie rozumie…

  • siorewicz

    Pean Kłopotowskiego na cześć naszej “Działaczki niepodległościowej” mnie po prostu załamał. Faceta miałem może za kontrowersyjnego publicystę, ale poważnego człowieka. Widziałem kiedyś jak Pani Stankiewicz wręcz wydzierała się na Piotra Śmiłowicza. Nie panuje najwyraźniej nad swoimi emocjami.

  • Ufka

    Możesz ostrzyć klawiaturę. Dzisiaj już mi się nie chce, ale rano napiszę coś, co pewnie ci się nie spodoba :) ) Ale jak znam zycie obudzisz się około 20

  • Odnośnie nagród :
    jak rzadko kiedy zgadzam się z red.Wrońskim : http://wyborcza.pl/1,86116,12742162,Kiedy_Kaczynski_powie_wreszcie__to_byl_zamach.html – im dłużej będzie zwlekał tym rośnie prawdopodobieństwo , że stanie się zakładnikiem środowiska , dla którego dzisiejsi laureaci staja się powoli “bohaterami ludu”. Nie. Nie martwię się o PJK – martwię się o siebie – dalej nie będzie normalnej opozycji.

    Odnośnie Opola :
    Ponoć o stanie sądownictwa we Włoszech świadczy wyrok w sprawie geologów… Co się musi w naszym wymiarze sprawiedliwości jeszcze wydarzyć abyśmy mieli równie dobitny objaw jego złego funkcjonowania?

  • Yaneq

    Od wczoraj zastanawiam sie jak ta prokurator podciągnęła to pytanie pod “ustawę o informacji publicznej”. Nie mogę zrozumieć, że nie uznała, iż nie wyczerpuje ono znamion ustawowych.
    Dziwi mnie też, że ten tekst opublikował Superak, bo Jastrzębowski bryluje na wpotylice.pl i zabiegał o klientów wśród prawactwa dodajac do gazety “zakazane filmy” w tym słynną megasondę z tezą pt. “Solidarni 2010″

  • miab

    Bezprzykładne męstwo i odwaga w okowach totalitarnego reżymu (gorszego niż hitlerowski i stalinowski razem wzięte jak niektórzy powiadają):
    “Cóż – z pewnością trzymali nas 3 kwadranse w duchocie na stojaka, żebyśmy zmiękli…”
    http://solidarni2010.pl/1974-rozprawa-solidarni2010-kontra-tusk-relacja.html

  • Atticus

    Nie miotam sie pogladowo pomiedzy wyobrazeniem o omnipotencji i impotencji Tuska. Wiem, ze takowi sa, wiem, ze potrafia na jednym oddechu. Widze to o niebo lepiej niz permanentny stan zmiany fazy depresyjnej z euforyczna u duuuuzej czesci polskiego mainstreamu. Czy glupota grupy blogerow jest wagowa porownywalna z glupota i zla wola ludzi ze swiecznika dziennikarstwa raz oglaszajacych, ze PIS sie skonczyl, po to zeby tydzien pozniej straszyc, ze jak dojdzie do wladzy bedzie straszny? Obiegowo nazywa sie to przechodzeniem pomiedzy nienawiscia a pogarda. Moim zdaniem w obrazie skanu mozgu daje podobny wynik do obserwacji mozgu rasisty mowiacego o ludziach innego koloru skory.

    Nie bedac w sidlach takiego myslenia mozna mimo to uwarzac, ze Tusk moze duzo, a wobec niektorych bardzo duzo, podczas gdy wobec innych malo. Marta Kaczynska nie jest jakims anonimowym szarym ludzikiem, ale zakladam, ze wobec niej Tusk moglby akurat sporo. Zreszta, co to jest sporo? Z pania z trojmiejskiej prokuratury moze dzielic go jedno przybicie piateczki. Stac sie wiele nie musi, a krzywda duza.

    Oblesnosc tekstu tabloidowego ustepuje w moim odczuciu powielokroc grozie tego, co moglo sie wydarzyc, czyli zlej woli, przemieszanej z glupota w ciagle niewiadomych proporcjach.
    Nie ide na manowce topu oblesnosci. Uwarzam, ze to zly trop.

    Sprawa matki jest dowodem na to, (bo Tusk zabral glos), ze teflon sie skonczyl. I tyle.

    A Boniek? Tez rudy.

  • Ufka

    Ja się nie zastanawiam nad moralnością tabloidów bo coś takiego nie istnieje. Natomiast na miejscu Marty Kaczyńskiej bym nie odpuściła i zażądała sporego odszkodowania. To jedyna metoda – czasami bardzo skuteczna.

    • tomasz de chartres

      A zastanawiasz sie czasem nad moralnością miejsca w którym masz bloga, czyli Szamba’24? No, może raczej nad moralnością szefa Szamba’24, jeśli w przypadku tego chłoptasia coś takiego w ogóle istnieje.
      Jaką trzeba być kreaturą i ludzką szmatą, by tolerować wpisy tego rodzaju:

      “To jej [Marcie Kaczyńskiej] budowano legendę cierpiącej sieroty, chociaż ten filuterny, starannie dobrany przez stylistki kapelutek z woalką podczas uroczystości pogrzebowych zdradzał, ze bardziej od traumy i cierpienia ważny jest wizerunek, obrazek, śliczność wyglądu, bo zdjęcia w kolorowych pisemkach obiegną przecież całą Polskę. To ją ubierano w bure szmaty i usadzano na starym fotelu przy kaflowym piecu, by dziewczyny i kobiety z biednych domów polskich miast i wsi myślały, ze mówi do nich kobieta, taka jak one. A nie rozwydrzona „baronówna” kupująca mężowi najnowszy model jednego z najdroższych samochodów z odszkodowania otrzymanego po śmierci rodziców. To ona miała czelność pouczać lepszych od siebie ludzi, czym jest rodzina, konserwatyzm, wartości chrześcijańskie, które sama tak brutalnie łamała.” (RK-K Z 28.10.12, 20:59)

  • testigo

    Cytat ze wskazanej notatki o przyznaniu nagrody im. Jacka Maziarskiego pani Ewie Stankiewicz:

    “Jury nagrody im. Jacka Maziarskiego przyznało nagrodę za rok 2011 pani Ewie Stankiewicz za film dokumentalny +Krzyż+ oraz heroiczną walkę o wolność słowa i budzenie narodowej solidarności w oporze przeciwko kłamstwu smoleńskiemu”

    - co źle powiedzieli?
    Czyżby pani Ewa Stankiewicz posługiwała się gdzieś “łajnem” jako narzędziem?
    Gdy przypomnę sobie inwektywy używane przez jej Entomologicznie Logicznego Adwersarza – to raczej uznałbym, że sama stała się obiektem żenującego “opluwania”.

    Co do pana Łukasza Warzechy – to już wiele sobie ustaliliśmy.

    • Oskarżenie kogoś o zdradę to rzeczywiście nie posługiwanie się “łajnem” jako narzędziem… To wyraz heroizmu … No cóż … Aby ten heroizm uprawdopodobnić trzeba stworzyć odpowiednio straszny obraz “reżimu” z jakim się “walczy” … W tym zbożnym , dla niektórych , dziele Laureatka ma niezaprzeczalne osiągnięcia…

      • Axe

        Wy, reżymowcy, zdajecie się uważać iż coś takiego jak zdrada nie istnieje a nazwanie rzeczy po imieniu traktujecie jako “obrzucanie łajnem”. Psychologicznie to zrozumiałe, fakty jednak są faktami.

          • Axe

            Masz tu swój własny fakt literacki: “bywszy wszedłwszy w nabycie droga kupna”. Kotwicą emocjonalną trzymającą takich jak ty przy POsrańcach jest pragnienie przynależności do lepszej części społeczeństwa, poprzez prostą czynność głosowania na nich, co wmówiono wam skutecznie za pomocą propagandy. I ci posiadający najmniej walorów osobistych trzymają się platfonsów najzajadlej, jako jedynej możliwości czucia się lepszymi.

            O faktach zdrady wiadomo powszechnie: wspóldziałanie z obcym mocarstwem przeciw własnemu przezydentowi, krycie ruskiego zamachu, umowa gazowa z Rosją, cały kompleks spraw związanych z energetyką, brak przeciwdziałania blokującej Rurze i cała masa mniejszych spraw które traktować można w kategoriach zdrady.

        • Krzysztof Leski

          Skasowałem trolla Axe raz. Zarejestrował się ponownie.
          Skasowałem drugi raz. Znowu wrocił.
          Następna próba komentowania, bądź rejestracja na tym blogu z tego IP lub/i tego adresu mailowego skończy się pozwem. Stosowny artykuł w kk już jest od dwóch lat.

          • Axe

            Trzeba było tak odrazu gadać, problem z logowaniem wziąłem za błąd systemu. A w takim razie spadam, trollu dziennikarski. Ciesz się adoracją miaby co dostała cioty.

            Żegnam

        • ostatni raz per “wy” zwracali się do mnie trepy gdy jako bażant słuzyłem w SPRze … Towarzyszyły temu krzyki i buta , które maskowały totalną ignorancje ocierająca się o tępotę . Myślałem, że ten gatunek bezpowrotnie wymarł… Jak widać się myliłem.

  • testigo

    Już się domyślam – razi Cię termin “heroiczną”?

  • Yaneq

    @Ufka
    Mała szansa. W przypadku sprawy w sądzie, a do tego dąży Kaczyńska woknada i tak zawisłaby na drzwiach sali. Sprawa ujrzałaby światło dzienne wtedy.

  • Ufka

    Przecież już i tak mleko się rozlało

Leave a Reply