11 Replies to “Gintrowski?!”

  1. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie
    a Światłość wiekuista niechaj mu świeci.
    Niech odpoczywa w Pokoju wiecznym,
    wychwalając Twoje Miłosierdzie!
    Amen

    – teraz Aniołowie będą się musieli podszkolić z gitary,
    bo jak tych Dwóch sięgnie tam strun…

  2. Pieśń o śnie
    http://www.youtube.com/watch?v=rJ4SrPjTzjc

    Z zimna drżąc przy domowym ognisku
    Zasłuchani w głodowy kiszek marsz
    Po ostatnim wypijmy kieliszku
    Zanim świecy dotli się blask
    Papierosa puśćmy dokoła
    Przeczytamy z zakazanych coś ksiąg
    Bo nad ranem nikt przecież nie woła
    Nikt nie wywoła nas stąd

    Gdzie łajdak pokaja się szczerze
    Gdzie złodziej odda swój łup
    Gdzie ktoś zanim powie nie wierzę
    Świętemu upadnie do stóp
    Gdzie krzywdy nie będą pomszczone
    Lecz wynagrodzone do cna
    Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
    Siądzie obok jagnięcia i lwa

    Otuleni w swoją obecność
    Czując w ustach wspomnienia smak
    Nie dbajmy o świadomą konieczność
    Co w twarze sypie nam mak
    Noc jest jedna a świt jest po nocy
    Pod zamkniętą powieką trwa blask
    I nikomu nie zabraknie pomocy
    Dopóki nie zabraknie mu nas

    Gdzie zdrada to wtręt obcej mowy
    Podobnie jak przemoc i gwałt
    Gdzie myśli nie chowa się w słowa
    Lecz jawny jej daje się kształt
    Gdzie rozpacz i ból są kojone
    I żadna nie kala się łza
    Gdzie dziecko bezpiecznie zrodzone
    Siądzie obok jagnięcia i lwa

    Ktoś powie to senne marzenie
    Nie ma nic prawdziwszego od snu
    Więc w obecność swą otuleni
    Wspólnie wyśnijmy go tu

    słowa: Jacek Kaczmarski
    1981

  3. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych byłem na jego małym koncercie, chyba w pomaranczarni. To był bodaj mój pierwszy koncert w życiu a na pewno pierwszy, który świadomie wybrałem (bez wycieczki szkolnej czy rodzicielskiej). Opowiadał m.in. jak zaczął w stanie wojennym nagrywać muzykę filmową: kiedyś wszedł do kuchni i zobaczył jak dzieci biją się o kawałek sera przy lodówce i powiedział sobie – panie Gintrowski dość tego bojkotu…

    Pamiętam też dedykację jaką podobno wpisał mu Herbert przy ich pierwszym spotkaniu: “Zbigniew Herbert, tekściarz pana Gintrowskiego”.

  4. W Batorym? To byliśmy na tym samym koncercie.
    Ja jeszcze byłam w Muzeum Archidiecezji – w stanie wojennym organizowano tam na Solcu koncerty…Dopiero dzisiaj dotarła do mnie ta wiadomość – dobrze, bo nie potrafiłabym zasnąć.

  5. Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński. Wyrosłem z ich piosenkami. Ojciec śpiewał przy gitarze. Potem to były pierwsze kasety. Później — jedne z pierwszych kompaktów. O tym, że ich ścieżki różnie pobiegły, że różnili się — dowiedziałem się nieco później.

    Nie tak dawno czytałem i słuchałem jakieś rozmowy z Gintrowskim. Był stałym czytelnikiem S24 i innych prawicowych portali. Cóż, nihil nisi bene. Raczej byśmy się nie zrozumieli.

    Jest wiele utworów, które wryły mi się w pamięć w ochrypłej intonacji Gintrowskiego.
    Dziś narzuca mi się to: http://www.youtube.com/watch?v=cRF2vrt-B-Q

Leave a Reply