Kategorie

Kalendarz

October 2012
M T W T F S S
« Sep   Nov »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Kurierterror

Kurier klawego życia nie ma, robotę ciężką i dość niewdzięczną, ale to zwykle fajny facet. To nie jest seksistowska uwaga: po prostu nie spotkałem dotąd kobiety w roli kuriera. Są jednak wyjątki od owej fajności. Ponieważ zaś świat dziś jest taki, że kontaktów z kurierami mamy wiele i coraz więcej, na wyjątki też trafiamy dość często. Dziś czuję się niemal sterroryzowany przez kuriera. Skądinąd nieobecnego.

Nabyłem świeżo w sieci coś, co podlega sprzedaży tylko pod warunkiem zwrotu poprzedniego, starego “tego czegoś”. Nie powiem, co to, bo metoda zastosowana przez sprzedawcę, aczkolwiek ogromnie dla mnie wygodna, podobno nie jest do końca legalna: najpierw kurier przywozi mi nowe coś, a gdy już zacznę go używać, kolejny kurier przyjeżdża odebrać stare coś. Pierwsza część tej operacji odbyła się bezproblemowo.

Wczoraj drugi kurier przyjechał po stare coś. Zerknął, oznajmił, że jest niewłaściwie zapakowane. Za słabo taśmą oklejone. Nie do przyjęcia. Nie zaoferował cienia pomocy przy pakowaniu, nie powiedział, od ilu zużytych metrów bieżących taśmy zaczyna się opakowanie “do przyjęcia”. Oświadczył, że mam zrobić tak, jak należy, a on zjawi się nazajutrz między 14.00 i 16.00. O to, czy termin mi odpowiada, nawet nie zapytał.

Jest 16.00. Kuriera wciąż nie ma. Skończyły mi się fajki. Synowi nie sprzedadzą (i całe szczęście), córy nie ma. Sam z domu przecież nie wyjdę, by nie ryzykować słusznego gniewu kuriera, gdyby się zjawił i mnie nie zastał. Czy to jest terror?

Parę tygodni temu miałem zabawniejszą przygodę. Kurier z paczką stanął w drzwiach, zmierzył mnie wzrokiem i już wiedziałem, że będą kłopoty. Istotnie zażądał, bym podpisał się “czytelnie”, potem orzekł, że nie potrafię tego zrobić, że to, co uważam za podpis, do niczego się nie nadaje, że widocznie jestem analfabetą (cytat), zatem on paczki, za którą dawno przecież zapłaciłem, “wydać” mi nie może. Gdy próbowałem argumentować, że mam przecież dowód i paszport, że chodzi o indetyfikację, czy ja to ja, a nie egzamin z kaligrafii — pan kurier oświadczył, że wie lepiej i mojej własności mi nie “wyda”. Odwrócił się na pięcie i poszedł…

Uff, 16.10, pojawił się ten od zabrania “cosia”. Ten, ale nie ten, inny niż wczoraj. Bez słowa zabrał to, co dla niego przygotowałem. Idę po fajki.

6 comments to Kurierterror

  • testigo

    @ Bez słowa zabrał
    Pewnie zużyłeś dosyć taśmy.

    A o kurierach to ostrożnie proszę, co? Właśnie szykuję wyjątek od reguły.
    ;)

  • Ufka

    Nie masz wyjścia! Musisz zmienić płeć!
    Nigdy nie miałam problemów z żadnym kurierem. Zawsze noszą na 9 piętro (ostatnie bez windy, o czym lojalnie zawiadamiam) – chociaz w niektórych wypadkach (pralka, lodówka) nie mają obowiązku. W Węgorzewie kurier sam mi zapakował swoją taśmą, chociaż uznaliśmy wspólnie, że taniej wysłać pocztą:))
    Dzwonią, umwiają się na konkretna godzinę. Jak nie zdążą, przedzwaniają.Przyznaj się – naskoczyłeś na któregoś i teraz cała branża się mści:))

  • A czemu tak uparcie czekałeś na kuriera? Kto miałby problemy w razie nieodebrania tego sprzętu? Czy nie sprzedawca?

  • Atticus

    Czytam i jedno slowo cisnie mi sie na usta: KURRRRRRR…..IER.

Leave a Reply