Kategorie

Kalendarz

October 2012
M T W T F S S
« Sep   Nov »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

No limits?

Leje non stop od pięciu godzin. Może dziś nie przegramy z Anglią, choć co się odwlecze… itd. Ale ja nie o samym deszczu, dachu ani drenażu murawy czy też jego braku.

W s24 już jest niemal tuzin postów o “największej w dziejach kompromitacji” polskiej piłki. A także Tuska, Platformy itp. Że nie wspomnę, co się dzieje na twitterze. Połowie ćwierkaczy… ech, nie, nie zejdę na ten poziom. Zresztą nie chodzi o szarych ćwierkaczy, lecz o to, co wypisują tam tzw. poważni i szanowani dziennikarze. Tylko czekać, aż któryś wystąpi z obszerniejszym manifestem np. w s24. Tak rodzi się Dachgate… Ciekaw jestem, kto pierwszy użyje słowa “afera”. A może już padło, tylko przeoczyłem?

A wszystko to dlatego, że zapewne trzeba będzie przełożyć jeden mecz. Nie ma granic? Zawsze można być jeszcze głupszym?

PS. Czyżby już wszystko jasne? Wina Tuska ewidentna:

49 comments to No limits?

  • partyzant

    Najlepiej sprawę komentują na sport.pl

    Na jakiś ponury żart zakrawa informacja z tegoż portalu sprzed kilku godzin.

    Oto szef Zielonej Architektury, która rozwijała murawę na narodowym, był stwierdził, iż – uwaga! – murawa będzie w lepszym stanie, niż na euro.

    A to, że Tusk osobiście powinien był kręcić korbą, zasuwając dach kilka godzin wcześniej…toż to oczywista oczywistość :)

  • brainac

    Dobrze znane jest zdanie o dwóch nieskończonych rzeczach, z których jedną jest wszechświat.

  • pasazer

    Panie Krzysztofie, z przykrością muszę zadać to pytanie – Pan kpi, czy o drogę pyta? Jak to nie jest afera, to co nią jest? Władowano niepotrzebnie kasę w dach, a stadion nie ma podstawowego elementu – płyty boiska zapewniającej dobrą murawę, bo problem z murawą jest przecież na tym stadionie problemem stałym. I nie tylko na tym stadionie, zresztą.

    • Krzysztof Leski

      Zatem:

      1. Na zasunięcie dachu nie zgodziły się FA i PZPN.

      2. To nieprawda, że “stadion nie ma” takiej czy innej murawy. Murawa jest wymienna. Obecna ponoć nie ma drenażu, następna może mieć. Błąd? Tak. Afera? Nie. Oczywiście nie.

      3. Czy w czerwcu Anglia skompromitowała się jako kraj cywilizowany, gdy były analogiczne problemy i przekładanie meczów Wimbledonu?

      4. Jasne, że ktoś coś poszkapił. Ja piszę jednak o tym, że do afery daleko, a “kompromitacji Tuska i PO” jakoś, cholera, w ogóle nie widzę.

      • pasazer

        Komunikat był mi znany. Nie ma to wpływu na mój komentarz. Przy zamkniętym dachu jest sauna, co było przećwiczone podczas meczu z Grecją. Bardzo możliwe zresztą, że jest to powód, dla którego nikt teraz nie chce grać przy zamkniętym. Zatem tak czy owak dach nie spełnia swojej roli. Dalej – chcieli grać przy otwartym, bo zapewne sądzili, że nawet w przypadku deszczu uda się doprowadzić płytę do normalnego stanu, tak jak to się robi na normalnych stadionach, np. w Doniecku podczas Euro, po oberwaniu chmury. Nie obchodzi mnie, czy murawa jest wymienna, czy niewymienna – ma być dobra, a dotychczas, na Narodowym, tak się jeszcze chyba nie zdarzyło, zawsze jest jakaś lewa, i sam ten fakt to już jest afera. Wimbledon? Pan da spokój. Tam się przerywa mecz na czas deszczu, potem się gra dalej. I to jest tenis, w piłkę podczas deszczu się gra. Pan naprawdę nie widzi różnicy?

        • the_point

          Dach nie spełnia roli z prostego powodu. Nie można go zamknąć, gdy już pada. Ze względu na specyficzną konstrukcję.
          To wyklucza szybką reakcję na dynamiczną zmianę pogody.

          Dodając przytoczoną już “saunę” przy zamkniętym, wychodzi na to, że w przypadku meczów piłkarskich jest on bezużyteczny.

          • trzykroki

            Z tego co pamiętam, to nie da się tego dachu zamknąć z powodu temperatury (zejście poniżej 0), a nie deszczu.

            Co do deszczu, to wydaje mi się niemożliwe, że tej skali ulewa nie została przewidziana przez modele pogodowe. Zresztą, czas zamknięcia tego dachu to podobno 15 minut Zamknięcie dachu na Narodowym . Twierdzenie, że nie można przewidzieć takiej ulewy na, powiedzmy, godzinę przed meczem zakrawa na kabaret.

            • the_point

              Gość z NCS w Polsat Sport mówił, że podczas zamykania się dachu tworzą się “worki”, które jak pada wypełniają się wodą, co zmienia obciążenie i siłowniki zatrzymują się.
              Coś w każdym razie w ten deseń…

              W każdym razie stawiał sprawę jasno, że przy już padającym deszczu zamknąć nie można.

              • trzykroki

                W dzisiejszych czasach nie ma problemu z przewidzeniem opadów z niewielkim wyprzedzeniem. Nie trzeba czekać na deszcz. Szczególnie jak się wie, że murawa jest bez drenażu powinno się takich spraw pilnować.

                W stanach mają aplikację DarkSky na iOS, przewiduje opady z dokładnością do 5 min. na podstawie danych z radarów dopplerowskich. Nie wierzę, żeby IMGW sobie z takim zadaniem nie poradził.

                Podsumowując: jak się nie ma drenażu, to się pilnuje lokalnej, krótkoterminowej prognozy pogody.

            • evertsen

              pono teraz z powodu deszczu
              pono modele które mieli nie przewidziały
              pono decydował delegat

      • trzykroki

        Ad1 Nie zgodzili się znając lokalną prognozę pogody?
        Ad3 Nie skompromitowała się, bo organizatorzy na deszcz byli przygotowani. Rozkładali płachty ochronne, a po zakończeniu opadów zwijali je.

    • Krzysztof Leski

      I jeszcze – jak uzasadni Pan tezę, iż “niepotrzebnie władowano kasę w dach”? Był już wielokrotnie użyty.

      • partyzant

        Aby zrozumieć logikę ludzi od opisywania “afery drenażowo -dachowej”, trzeba sprecyzować, jak owi gorliwcy widzą rolę państwa i władz.

        Otóż większości z tych ludzi, sprawny kraj, jawi się mniej więcej w ten sposób, że w odpowiednim miejscu, czasie i okolicznościach, siedzi sobie superpremier i pociąga za wszystkie sznurki, trzyma non – stop kciuk na dużym czerwonym guziku i w ogóle nadzoruje wszystko i wszystkich.

        Furda niezależne związki, pośrednicy, ustalenia z federacjami, odpowiedzialność ludzi całkiem innego szczebla.

        A już, co ma cena stadionu i premier do organizacji meczu….? Oto jest pytanie.

        • testigo

          @ partyzant/ afera drenażowo-dachowa

          Ja tam o aferze drenażowo-dachowej nie pisałem,
          ale że jestem przerażony poziomem zarządzania publicznym majątkiem w naszym kraju – to prawda.

          Z tego co wiem jedną z większych umiejętności w zarządzaniu jest tzw. delegowanie kompetencji.
          Ufam twojej inteligencji tak, że tego wątku nie rozwinę.
          ;)

          Ale, ale – mówiłem “majątek publiczny”?
          Ciekawe czy tego meczu nie dałoby się rozegrać na Legii?

          To dopiero kłopot…

        • trzykroki

          Do “gorliwców” należy doliczyć premiera Tuska. Właśnie zapowiedział kontrole, i że “będzie bezwzględny”. Czyli jednak premier się poczuwa i pociąga za sznurki.

      • Po prostu większość rodaków mówiąc “składany dach” myśli o (funkcjonalnie) czymś takim.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski / link: “żadna ze stron spotkania nie chciała grać przy zamkniętym dachu”

    Angole pewnie mieli w szatni schowaną Royal Navy…
    - chytruski!

  • No to teraz chyba dekarzy w większej liczbie powinniśmy kształcić … Co ten Tusk z tymi spawaczami wyskoczył … Musi odejść…

  • Ufka

    Tyle, że Anglicy twierdzą, że nikt ich o dach nie pytał

  • Żarty żartami, ale nawet jeśli obie strony chciały grać pod gołym niebem, to dach mógł być zamknięty dzisiaj i otwarty bezpośrednio przed meczem. Nie wiem, jaki jest koszt otwierania i zamykania, ale strzelam, że mniejszy niż przełożenie tej rangi widowiska. A ktoś z głową na właściwym miejscu mógł zajrzeć w krótkoterminowe prognozy pogody.

  • Ufka

    Ale jest problem – że jak pada nie można ani zamknąć ani otworzyć:)

  • Nie wiem jak inni, ale ponieważ uważam, że piłka nożna nie powinna znajdować się na liście płac państwa pod żadną postacią (już lepiej dotować księgarstwo… lub czasopisma), zatem nawet niewielkie poszkapienia w tej materii są dla mnie aferą. Ale to moje prywatne zdanie i nie prowadzę blogu, na którym bym to bez przerwy wywlekał.

  • othar.pl

    http://www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE

    Oto jak działa otwarty dach na stadionie.

    Strach pomysleć co by się działo przy zamkniętym – woda zamiast na murawę, odprowadzana by była…, no właśnie, gdzie?

    • partyzant

      Jeśli to jest ten system odprowadzania wody to…pogratulować. W byle domu, już dawno wymyślono coś takiego jak rynna/spust rynnowy.
      Szczególnie to rozwiązanie – cała woda na schody/miejsca ewakuacji – Bareja lepiej by tego nie wymyślił…
      Wyobrażam sobie pospieszną ewakuację/panikę po ogłoszeniu komunikatu np. o podłożonej bombie.

      Cholera, a ja się wczoraj łudziłem, że jedynym problemem w tym całym zamieszaniu był upór organizatorów, aby dach pozostał rozsunięty…

  • To wygląda raczej na przelew awaryjny. Tzn nie leje się tam podczas normalnych opadów.

    • othar.pl

      To te były nienormalne?
      Znaczy nie lało się z góry na dół, tylko jakoś inaczej?

      Jesteśmy w Polsce i wszystko co jest u nas budowane musi być przygotowane na Polskie warunki, a nie Włoskie, Hiszpańskie czy Angielskie.

      Takie opady nie są czymś nienaturalnym w naszej strefie klimatycznej.

    • testigo

      @ odys/ podczas normalnych opadów

      Ten opad to nie było oberwanie chmury tylko solidny deszcz.

      Problem polega na tym, że dach jest elementem projektu stadionu skopiowanego z realizacji w RPA.
      To jest dach raczej przeciwsłoneczny niż przeciwdeszczowy.

      A brak jego wytrzymałości na opad śniegu był powodem żartów już na etapie anonsowania “niezwykłego rozwiązania”.

      :(

      A Rusini zrobili sobie odprowadzanie wody spod płyty boiska.

    • Panowie: normalne wielkości opadów, jakie muszą być odprowadzane z dachów obiektów budowlanych są ujęte stosownymi przepisami. Nośność dachów, z uwzględnieniem śniegu, jest również określona i po katastrofie kilka lat temu na śląsku zostały te przepisy solidnie zaostrzone.

      Jednocześnie wymagane jest zaprojektowanie działającego systemu awaryjnego odwodnienia dachu. W budynkach mieszkalnych (blokach) o dachach płaskich standardem jest otwór w attyce (zakłada się, że jak się dach przepełni, to leje się z niego po elewacji).

      Nie znam szczegółów projektu SN, nie będę komentował plotek — ale spodziewam się, że rozwiązanie jest zgodne z polskimi przepisami.

      Czy wczorajszy deszcz przekroczył normalne opady, czy nie — nie wiem, nie mierzyłem.

      Odradzam jednak używanie tzw. “chłopskiego rozumu” do osądzania takich spraw. Bo może wyjść równie śmiesznie jak z troskliwym komentarzem prezydenta RP po katastrofie w Katowicach, że trzeba w naszym klimacie budować dachy skośne, a nie płaskie.

      Konstrukcje lekkie, cięgnowe i namiotowe (po raz pierwszy w tak spektakularnej skali zastosowane na stadionach olimpijskich w Monachium, nota bene do dziś im to cieknie i stwarza szereg kłopotów), są pod wieloma względami rewolucją w budownictwie i architekturze. Przede wszystkim, przeciwnie do naszych intuicji i nawyków nabytych przez kilka tys. lat — pracują wyłącznie na rozciąganie, a nie na ściskanie. Przekrywają nieosiągalne dotąd rozpiętości, ważąc prawie nic przenoszą ogromne obciążenia. Ale też zwiększenie przewidzianych obciążeń (np. śniegiem) dwukrotnie — jest dla nich poważnym wyzwaniem. Inną sprawą jest trudność uzyskania szczelnych połączeń namiotów z elementami o innej konstrukcji.

      W konsekwencji pojawiają się nietypowe problemy. Ot, zadaszone lotnisko w Dżuddzie okazało się mieć problemy z… piaskiem, nawiewanym i nadmiernie obciążającym gigantyczny dach namiotowy.

      Wyobrażam sobie, że jeśli odprowadzamy wodę z obiektu o powierzchni połowy Starego Miasta, a rynny i rury spustowe mogą być tylko na zewnątrz, to większe opady mogą być pewnym wyzwaniem.

      Wreszcie: nie zakładałbym się, że akurat w RPA nie występują gwałtowne opady deszczu i dlatego projekt nie ma takich rozwiązań.

      Osobiście dziś mogę powiedzieć tyle: odwodnienie awaryjne raczej nie powinno zalewać dróg ewakuacyjnych.

      • testigo

        @ Odys/ Zostaw Dauhę…
        włącz sobie presscon szefostwa NCS na TVP INFO

        “wykonaliśmy badanie sprężystości nawierzchni – i była poprawna”

        Wodospady na narodowym?
        “W sytuacji ulewnych deszczów, większych niż normatywne – woda przelewa się przez takie przelewy awaryjne. Zbiegiem okoliczności jest to, że to stało się w czasie meczu. Opad był ponadnormatywny”.

        Kto prosił o niezamykanie dachu?
        Prezes NCS: “Ze strony NCS jest manager, który odpwoada za dany event. Nie chcę wymieniać nazwisk. Od moich ludzi usłyszałem, że wolą Organizatora jest, że dach ma zostać otwarty. Wszyscy chcieli grać przy otwartym dachu”
        [Angielska FA twierdzi (liczne cytaty), że pytanie o dach zadawano im w przeddzień]

        Pytanie od RMF: Dlaczego nie próbowano nawet zbierać wody? W 1974 widzieliśmy, że można wodę zbierać ręcznie?
        “Bo wtedy nie było takich systemów drenażowych jak nasze”.

        Pytanie Wiadomości: Skoro nie było prognoz zapowiadających deszcz, to dlaczego mówi Pan, że zadawano pytanie o zamykanie dachu?
        Prezes – “W trosce o komfort piłkarzy chcieliśmy zamknąć ten dach, żeby kibice nie mieli dyskomfortu przebywania w deszczu. Nie chcieliśmy, zeby mówion nam, ze murawa jest `za mokra` albo `za sucha` – stąd to pytanie.”

      • othar.pl

        Rozumiem, że z powodu śniegu nie można zamknąć dachu, bo śnieg jest ciężki.
        A ja głupi sądziłem, że dach jest po to, żeby na głwę się woda nie lała gdy pada.
        Najwyraźniej na wszelki wypadek nie można go też podczas deszczu zasunąć.

        • Nie znam szczegółów tego projektu, ale ze względu na technologię prawie na pewno:
          - składana część dachu nie może być obciążana śniegiem
          - stała część dachu ma określone limity warstwy śniegu, a nadmiar trzeba usuwać
          - składana część dachu nie może być rozsuwana i zsuwana podczas opadów
          - podczas ponadnormatywnych opadów woda przelewa się w ramach przewidzianego awaryjnego odwodnienia, zapewne osobno dla części składanej i stałej (czytaj: leje się na głowę po obwodzie wewnętrznym i zewnętrznym.

          To po prostu jest taka technologia.

          Nie ma co się dziwić, że tenisówki to nie kalosze. No, nie kalosze, chociaż i nie sandały. I nie znaczy, że w Polsce nie ma sensu kupować tenisówek.

  • evertsen

    Ktoś zażartował, że można było zbudować pod stadionem tunel za miliard dolarów i cała woda spłynęłaby do niego :D
    (c) weszlo

    • testigo

      @ evertsen / tunel

      mógłby być nawet równoległy do tego wisłostradowego
      co za piękne wyzwanie

      władze Warszawy na pewno są w stanie je podjąć

  • testigo

    Presscon na TVP INFO

    Prezes NCS “System został wykonany zgodnie z wytycznymi dla tego typu muraw. W czasie meczu footballu amerykanskiego zdała switenie egzamin”

    Mój komentarz: Jest świetnie!

  • tomasz de chartres

    @Krzysztof Bonifacy Eklezjastes Leski “Że nie wspomnę, co się dzieje na twitterze.”

    Zaiste, na polskim tłyterze armagiedon!

    Michał Pol (Gazeta Wyborcza, Sport.pl):

    Jeśli mecz nie odbędzie się, bo ktoś nie zamknął w porę dachu (a lało od rana), będzie to mega-kompromitacja. To na cholerę ten dach?

    Czujecie ten mem: zbuduj dach na stadionie za 500 000 PLN. Nie rozsuń go kiedy pada przed najważniejszym meczem eliminacji.

    Na trybunach pytanie do prezesa PZPN: ‘Lato szmato, co ty na to?’. A teraz ‘złodzieje, zlodzieje!’

    Mecz przełożony na jutro o 17. Fajnie, nie miałem planów :p

    I to jest skandal, że my już wiemy i się zbieramy, a ludzie na trybunach nie. Nikt ich nie informuje… Ile jeszcze do diabła?!

    OMG! Właśnie dostałem mejlem z Narodowego Centrum Sportu ‘instrukcję obsługi dachu rozsuwanego’. Sam sobie roz/zasunę następnym razem ;)

    Jarosław Kuźniar (TVN24):

    PZPN ściąga z Krutyni 22 kajaki. Mają być przed północą. Lato obiecał zapłacić z własnej kieszeni #ASZdzienik

    Sądząc po liczbie taksówek przed burdelem w Wilanowie Anglicy już nam wybaczyli #PolandvEngland

    Łukasz Warzecha:

    Tusk w ostatnich tygodniach jest jak facet, któremu najpierw okradli chałupę, potem mu się ona spaliła, a na koniec dostał dyzenterii.

    Szaranowicz: “Część osób wychodzi już ze stadionu”. Chyba wypływa.

    Petros Tovmasyan ‏

    “‘Poland are idiots” to najczęściej powtarzana fraza w angielskim Twitterze. Jak to było “wreszcie nas szanują na zachodzie

    Katarzyna Pawlak ‏(Gazeta Polska Codziennnie):

    “I nieprawdą jest jakoby dach przeciekał zwłaszcza, że prawie wcale nie padało”

    Marek Magierowski (Uwarzam Rze):

    No właśnie wracam z MECZU. Cóż za wspaniała atmosfera w tramwaju! Kibice świetnie się bawią!

    “Telegraph” zestawia wczorajszą farsę w Warszawie z rasistowskimi wybrykami serbskich kibiców. #promocja #Polski

    Tomasz Skory (RMF FM)

    Mówiłem, cholera, od rana, że wieczorem będzie lało. Pokazywałem mapy, dzwoniłem, ostrzegałem. A teraz zróbcie tam… regaty!

    To była ta sama Olejkowska, która dziś o 12:35 miała w dupie pogodę i zapowiedzi wieczornego deszczu, o których jej sam mówiłem?

    Stadion Narodowy – Największe Wiadro Świata. Z przykrywką. Otwieramy, czekamy aż napada – i zamykamy! Uzyskujemy znakomity pojemnik z wodą!

    Pytanie o elektrownię atomową w Polsce tylko na oko jest perfidne. W naszej elektrowni na wszelki wypadek dachu po prostu nie będzie!

  • the_point

    PZPN twierdzi, że MSiT nie wykonało umowy najmu.

    Komisarz o 20.00 kazał zamknąć dach, a dachu nie zamknięto.

    Ciekawe, która strona w tej umowie dała ciała, nie przewidując możliwych zdarzeń…

    • evertsen

      Heh, MSiT rozwinęło mi się w Ministerstwo Sportu i Transportu :D
      Czyli właściwie w MI :P

    • othar.pl

      Stadionem z tego co napisane na stronie zarządza NCS, a nie MSiT.

      • the_point

        Powiązania umów mogą być wielorakie.

        Jak umawiam się z firmą na przewóz towaru, to mam umowę z firmą, a nie z zarządcą – właścicielem ciężarówki.

        To jest o tyle ciekawe, że o ile braku wyobraźni i/lub działania z premedytacją można zarzucić pewnie wielu, to w sensie prawnym któraś ze stron umowy/umów musiała nie dotrzymać.

  • miab

    Prezydent 1000-lecia wydał by rozkaz ZAMYKAĆ.

  • feniks

    Wracając do tematu komunikacji miejskiej http://epoznan.pl/news-news-35867-Spada_sprzedaz_biletow_ZTM,_a_w_styczniu_kolejna_podwyzka

    Teraz to faktycznie będę zazdrościł Warszawie cen. Ale z drugiej strony nie chcę narzekać na poznańskie MPK bo po pierwsze finansują kilka wielkich inwestycji, dopiero co ukończono linię na Franowo. A po drugie komunikacja generalnie działa dobrze. Mimo zamkniętego ronda Kaponiera a okresowo i innych miejsc, udało się uniknąć chaosu komunikacyjnego (choć czasami trudno się połapać która linia gdzie jedzie) Komunikacja zastępcza działa sprawnie i w w ogóle dość łatwo dotrzeć nawet na peryferie nawet późno w nocy. Zresztą nawet po podwyżkach o wiele taniej wyjdzie kupić sieciówkę niż dojeżdrzać do pracy samochodem, o nerwach w korkach nie wspomnę (choć tramwaje w godzinach szczytu mogły by być większe lub częstsze bo jest tłoczno).

    A nawiasem niech się pan nie przejmuje “Dyskusją” z Panem Warzechą. Według mnie zakończyła się ona bardzo pozytywnie. Pokazał w niej jakim jest publicystą i jak sam respektuje standardy których tak zażarcie broni w starciach z “salonem”. Razem z podobnymi mu Ziemkiewiczami

    No i szczerze mówiąc tylko dzięki temu dowiedziałem się, że Pan nadal bloguje bo po tym jak pan zniknął z s24 jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby Pana wyguglować.

    • Krzysztof Leski

      Taki już ze mnie zimny drań, że w odpowiedzi na Pana miłe słowa sprostuję jeden Pana błąd: MPK nie finansuje inwestycji. MPK wyłącznie eksploatuje tramwaje i autobusy na zlecenie ZTM.

      ZTM też nie finansuje inwestycji. Wyłącznie organizuje komunikację miejską na zlecenie ratusza.

      Inwestuje ratusz.

      Taki podział zadań wprowadziła przed laty Warszawa, chyba w miarę słusznie. Skopiowałą to większość polskich miast, chyba w miarę słusznie.

      Tyle, że w Warszawie zamiast MPK jest wielu operatorów: Metro osobno, tramwaje osobno, MZAutobusowe osobno, plus SKM i KM. Ma to zalety i wady, bo ZTM musi przejąć na siebie koordynację rozkładów i nie zawsze z dobrym skutkiem.

    • Krzysztof Leski

      PS. W Warszawie 1 stycznia też podwyżka.

  • testigo

    @ Krzysztof Leski / Off Topic (?)
    No i proszę – twój blog nie ma jak być “gołosłowny”.

    Rooney strzelił bramkę w 31 minucie meczu.
    Czyli pomyliłem się w wyliczeniach opartych na Twoich obserwacjach jedynie o 17 minut (obstawiałem 48.)

    Ale to nic wobec komentatora Polskiego Radia PR I:
    (po tej bramce, o Rooney’u)
    “Jego ojciec chciał, aby został bokserem… A Rooney nie jest ani rudawy, ani grubawy – jak bywalcy Klubu Pickwick’a – A JEDNAK świetnie odnajduje się w polu karnym!”

    - ???
    Radio to potęga.

    PS
    Moje serce zdobyli kibice w pływackich okularkach, czepkach i kółkach do pływania – na tzw.”Narodowym” (aka Morskie Oko)

  • Głos rozsądku. I przykład, że dziennikarz czasem też coś czyta zanim napisze.
    http://www.rp.pl/artykul/10,944334-Narodowa-dziura-w-calym.html

    • Krzysztof Leski

      I to nie ja napisałem? Gwoli ścisłości Frankfurt mi się kołatał, ale gdy w 10 sekund nie wyguglałem szczegółów, zniechęciłem się. Casus Gelsenkirchen nie był mi znany. Atticusowi też nie, choć ma rzut beretem ;)

Leave a Reply