Kategorie

Kalendarz

October 2012
M T W T F S S
« Sep   Nov »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

ŁW 03: Szczególant

Łukasz Warzecha wielokrotnie zarzuca mi, żem “szczególant”. Nie znam takiego słowa, ani jako rzeczownik, ani przymiotnik, ani przysłówek. Kontekst,w jakim Warzecha sytuuje ów zarzut, pozwala się jednak domyślać, o co chodzi. “Szczególanckie” są bowiem np. moje dane o cenach biletów w różnych miastach w Polsce, zaś wg Warzechy to nieważne, jakie są, ważne, z czego wynikają (“z błędnej polityki” HGW). Szczególanckie są w ogóle wszelkie rozważania o konkretach, gdy przecież “cały dom się pali”.

Zgodnie z zasadą MIOK Warzecha nie przyjmuje do wiadomości, że można uważać, iż jeszcze się nie pali. Ale gdyby się nawet paliło, to nie powód, by nie szukać i nie analizować przyczyn pożaru. Nawet też gdy się pali, ludzie muszą jeść, przemieszczać się, ba, wciąż mają prawo do życia prywatnego i rozrywki.

Zarzut Warzechy podchwyciło wielu komentatorów, w tym ku mej rozpaczy, Janka Jankowska. Otóż jeśli “ginie w szczegółach” ten, kto trzyma się faktów; kto w dyskusji daje im priorytet przed opiniami, emocjami i zwłaszcza inwektywami; kto wreszcie woli pisać o konkretach, a diagnozę ogólnego stanu państwa daje raz na rok zamiast powtarzać ją co kwadrans — jeśli tak, to jestem szczególantem i z dumą nim pozostanę. Na blogu i nawet gdybym miał wrócić do dziennikarstwa.

Tu wyjaśniam, dlaczego ta seria postów powstaje i powstać musi.

12 comments to ŁW 03: Szczególant

  • eumenes

    Taka postawa mi zawsze przypomina opowiadanko Sawaszkiewicza z tomu Tatko i Ja: Hasełko.

    Jak będę miał chwilę to je wklepię…

  • jes

    Zarzut “szczególanctwa” to najciekawszy fragment tekstu redaktora Warzechy. Dla mnie – zresztą jedyny interesujący.
    Autor stwierdza tu bez ogródek, że w sytuacjach nadzwyczajnych powinnością dziennikarza staje się propaganda, a zajmowanie się faktografią jest w takich okolicznościach szkodliwe. Nie wchodząc już w rozważania o słuszności takiego poglądu w ogólności (o czym pan wspomina), wypada przyjąć, że redaktor W. uważa iż takie nadzwyczajne warunki obecnie zachodzą, zarówno w skali kraju, jak i w samorządzie warszawskim. A to daje mu pełne prawo do przedstawiania faktów i wybranych przez siebie osób w fałszywym świetle. Nie mogą więc dziwić i bulwersować insynuacje, ani lekceważenie dla faktów, czy też wszelkie niespójności w treściach prezentowanych u osoby wypełniającej taką misję. W sumie rzadki w naszych czasach przykład otwartego przyznania się do uprawiania propagandy. Bezcenne?

    P.S. A czy ja też mógłbym przedrukować w S24 pańskie notki? Czy może wystarczy, jak odpowiednio zlinkuję Eumenesa?

  • brainac

    Warzecha wprost pisze, że jeśli fakty nie pasują do jego teorii, to tym gorzej dla faktów. Nie wiem jak mógł nie zauważyć, że zwyczajnie ośmieszył się swoim postem.

  • brainac

    Swoją drogą, widzę, że w oczach wielu użytkowników s24 Fakt stał się niezwykle rzetelnym pismem. Czyżby dlatego, że na ślepo walą w obóz rządzący?

  • airborell

    W Vabanku padało podobne określenie w odniesieniu do komisarza Przygody.

    A tak w ogóle, panie Krzysztofie, wyrazy wsparcia. Niezależnie od tego, że się z Panem nie zgadzam w sprawie janosikowego i paru innych, świat byłby lepszy, gdyby to Pana można było przeczytać w opiniotwórczych mediach (aż żal, że opiniotwórczym medium dziś jest “Fakt”), a nie np. Warzechę.

  • eumenes

    Jacek Sawaszkiewicz Tatko i Ja

    Hasełko
    W piątek, przed wolną sobotą, tato zredagował następujące ogłoszenie:
    “W związku z roztopami i zalaniem piwnic zachęca się wszystkich lokatorów budynku do walki ze skutkami ataku wiosny. Zbiórka jutro o godzinie 10-tej na podwórzu, z własnym sprzętem przeciwpowodziowym”.
    Potem kazał mi przepisać to na czysto i poszliśmy z kartką do pana gospodarza domu, żeby uzyskać zgodę na przyklejenie jej do bramy.
    Pan gospodarz przeczytał tekst kilkakrotnie. Następnie rozparł się w fotelu i zabębnił palcami po blacie biurka.
    - Treść niby słuszna – powiedział. – Ale za bardzo rozwlekła. Chcecie ludzi zmobilizować czy uśpić?
    Tato przeniósł ciężar ciała z nogi na nogę.
    - No, tego… – rzekł. – Oczywiście zmolibi… zmobizi…
    - Chcemy osuszyć piwnicę. – wtrąciłem.
    Gospodarz domu kiwnął głową z godnością.
    - Pochwalam – powiedział. – Ale nie formę. To zdanie o zbiórce tylko ludzi zniechęci.
    - Jestem gotów z tego zdania zrezygnować – przystał z ochotą ojciec.
    Pan gospodarz ponownie przeczytał treść kartki.
    - Jeżeli zachęcacie do walki ze skutkami wiosny – zauważył – to wiadomo, że chodzi o roztopy, a nie o pączki na drzewach. Ten wstęp jest zbyteczny.
    - Ze wstępu też jestem gotów zrezygnować – zgodził się tato skwapliwie. – Niech zostanie tylko: “Zachęca się lokatorów do walki ze skutkami ataku wiosny”.
    Gospodarz domu zmarszczył czoło od myślenia.
    - Hasło powinno być zwięzłe – oświadczył po długiej chwili. – Powinno działać jak smagnięcie batem. A co byście powiedzieli na takie hasełko:”Precz z wiosną!”?
    Ojciec aż zatarł ręce.
    - Doskonałe! – zawołał. Naprawdę pierwszorzędne. I zwięzłe jednoznaczne, i wiadomo, czego się trzymać…
    Pan gospodarz uciszył tatę gestem.
    - No więc bierzcie się do dzieła – zarządził. Napiszcie to na jakimś transparenciku, a transparencik przymocujcie do drzewek na podwórzu. Powodzenia.
    Niezwłocznie wróciliśmy do mieszkania, żeby jak najszybciej wykonać robotę. Ojciec z rozpędu przygotował identyczne napisy na okoliczność ataku zimy, jesieni i lata.
    Teraz żadna pora roku nas nie zaskoczy.

  • eumenes

    To powyżej to obiecane opowiadanko Sawaszkiewicza, miłej zabawy.
    Polecam inne opowiadania z tej serii to prawdziwe perełki, część jest nawet dostępna w sieci ale warto kupić książki, choćby na allegro.

  • eumenes

    Widzę, że nikt nie docenia Sawaszkiewicza :-/

  • eumenes

    W sieci można znaleźć sporo ale z innych tomów, tego musiałem wklepać ;)

Leave a Reply