Kategorie

Kalendarz

October 2012
M T W T F S S
« Sep   Nov »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Chelsenal

Są bzdury zabawne i do zniesienia. Inne złoszczą. Bywają takie, których znieść już nie mogę. Jeśli jeszcze raz usłyszę, że absurdem była budowa w Warszawie stadionu (Narodowego), skoro “jeden już jest i to  niedaleko” — zwymiotuuję.

Jak powszechnie wiadomo, na wspólnych z reprezentacją i sąsiadami stadionach grają Barca i Espanyol, FC Sevilla i Betis, Benfica i Sporting. Real i Atletico mają gorzej: w grafiku treningów i meczów muszą uwzględnić Getafe. Stade de France nigdy nie powstał, bo wszak jest Parc de Princes, a oszczędni Francuzi planują przenieść tam także tenisa (na Roland Garros będzie nowy parking P+R).

Jeszcze gorzej w Zagłębiu Ruhry: oszczędne władze Nadrenii-Westaflii uznały, że wszyscy będą grać na jednym boisku. W losowaniu padło na Dortmund. Schalke, Bochum, Essen, Duisburg, Fortuna — wszyscy dojeżdżają. Wuppertal się zbuntował, to klub zlikwidowano.

Ale to wszystko pikuś na tle Londynu. “We cannot afford it any longer!”, zagrzmiał Boris Johnson. Pod jego naciskiem Izba Gmin przyjęła Small Football Bill. Chelsea połączono z Arsenalem, Tottenham z Crystal Palace (kryterium geograficzne), Wimbledon z West Ham (też geografia, no i oba na W), resztę rozwiązano. Stadiony, w tym olimpijski i Wembley, zajęli bezdomni imigranci, a kluby grają w parku przed Buckingham Palace. Jeśli będą dobrze grać przez 5 lat, Lord Mayor wysupła nieco grosza i postawi prawdziwe bramki, bo dziś trzeba kłaść tornistry na trawie.

Manchester czeka na swoją kolej, a Everton uprzedzając fakty połączył się z FC Liverpool i wyemigrował do Swansea. Czynsze niższe.

24 comments to Chelsenal

  • No i co? Źle, że uwspólnili stadiony, czy dobrze? Bo albo się pomyliłeś we wpisie, albo to jakaś wyjątkowo wyrafinowana prowokacja literacka… Swoje zdanie na ten temat mam, tylko chciałbym poznać Twoje.

  • Groob

    Jasne, ale porównywać Lądek z Warszawą, to jak zestawić Kutno i Yankee Stadium. I tu, i tu uprawiają baseball.

    Nie wspominając o tym, że Arsenal swój nowy stadion zbudował za własną krwawicę. Tottenham władze wysłały na drzewo, kiedy zaczął się domagać publicznego finansowania. Chelsea też nie dostanie ani grosza, kiedy w końcu zabierze się za budowę nowego obiektu. West Ham ma troszkę lepiej, bo dostanie w spadku olimpijski, choć kibice szczęśliwi nie są.

    Oczywiście Narodowy należało zbudować. Koniec i kropka. Ale jeśli Legii zamarzyła się nowa arena, to powinna go sobie z własnej kiesy stawiać, a nie wyciągać po publiczne.

    • Krzysztof Leski

      Legia nie jest właścicielem stadionu. Arsenal to wyjątek, miasta zwykle dofinansowują stadiony klubowe.

      • othar.pl

        Może właścicielem nie jest, ale prawo do nazwy sprzedać mogła.
        Dlatego stadion legii nie jest stawdionem miejskim tylko pepsi. Przekręt jakich wiele.

        • Krzysztof Leski

          Pepsi też nie jest właścicielem. Jest nim miasto. Dzierżawa jest na czas określony. Nie jestem zwolennikiem tej transakcji z ITI, ale przekrętu w niej nie widzę. Przypomnę też, że podstawy transakcji uzgodniono za rządów PiS w Warszawie. Owszem, HGW zwiększyła o 20% planowany wkład finansowy miasta.

          I co to wszystko ma do rzeczy?

  • testigo

    Tanti auguri di Milano!
    ;)

  • eumenes

    Nie rozumiem co to ma do rzeczy?
    Narodowy w Warszawie jest zbędny. Mógł zostać w Chorzowie – czemu niby wszystko ma być w Warszawie? I jeszcze w takim miejscu – teraz gdzie się nie obrócisz to albo pałac Stalina albo ten namiot cyrkowy…

    • Z tym, że N. jest brzydki i zdewastował panoramę miasta — zgadzam się. Ale trudno mi sobie wyobrazić co innego (w sensie: inną funkcję) w miejscu stadionu X-lecia. Ten teren jest od początku pomyślany dla masowych imprez.

  • eumenes

    A ja sobie tam zawsze wyobrażałem warszawskie CITY. Genialne miejsce na kilka naprawdę ładnych, nowoczesnych wieżowców. Świetny kontrast z naturalnym brzegiem Wisły…

    • Praskie city miało być w Porcie. Może coś jeszcze tam będzie.

      Ogólnomiejskie centrum lepiej niech się rozwija wokół PeKiNu; to tu się splatają wszystkie główne warszawskie trakty.

      Może zresztą nie przenośmy centrum miasta kolejny raz ;)

      Teren stadionu może przyjąć duże potoki ludzi przyjeżdżających nawet spoza miasta (kolej, wylotówka na wschód), ale nie tak łatwo go wpleść w lokalną strukturę komunikacyjną śródmieścia. To co tam stanie, będzie nieco na marginesie miasta, choć geograficznie w środku. To naprawdę dobre miejsce na masową rozrywkę (a obok stadionu jest miejsce na kolejne obiekty). Mało miast (zwłaszcza europejskich) ma taką przestrzeń blisko centrum. W Toronto (bardzo udane miasto) trochę wykorzystano przekształcone obszary przemysłowe.

      Wreszcie: grunt. Narodowy zbudowano bezpośrednio nad X-lecia, na palach. Żeby w tym miejscu wytyczyć ulice, kwartały, posadowić budynki, przeprowadzić infrastrukturę techniczną trzeba by rozebrać i wywieźć te zwały gruntu z gruzem… nie wyobrażam sobie.

      Pozdro

  • eumenes

    “W Toronto (bardzo udane miasto) trochę wykorzystano przekształcone obszary przemysłowe.”

    Pamiętam, byłem w Toronto kiedy to robili. :)
    Wyglądało nieciekawie.

    “Wreszcie: grunt. Narodowy zbudowano bezpośrednio nad X-lecia, na palach. Żeby w tym miejscu wytyczyć ulice, kwartały, posadowić budynki, przeprowadzić infrastrukturę techniczną trzeba by rozebrać i wywieźć te zwały gruntu z gruzem… nie wyobrażam sobie.”

    To byłby problem prywatnego inwestora, prawda?
    Tak czy siak – po ptokach. Mamy namiot widoczny z każdego miejsca nad Wisłą i jest to najbrzydsza rzecz w Warszawie…

    Pozdr,

Leave a Reply