Kategorie

Kalendarz

July 2012
M T W T F S S
« Jun   Aug »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Tam i tu

Blogerskie prawactwo nie zna wstydu ani umiaru. Kupi każdą bzdurę. Pisać o tym warto rzadko, ale dziś odnotuję, że uderzając w znienawidzonego wroga blogerzy potrafią użyć dwóch najzupełniej ze sobą sprzecznych końców kija. O ile to w ogóle ten sam kij.

Parę dni temu s24 zalała fala postów o tym, jak to “platformerska telewizja nie umie nawet zarobić na Euro”. Był to efekt wyznania prezesa Dworaka, iż TVP dołożyła kilkadziesiąt milionów złotych do turnieju, bo koszty reklam nie mogły zwrócić kosztów obsługi.

Każdy z poruszających temat blogerów autorytatywnie konstatował, że “wszędzie na świecie telewizje na takich imprezach zarabiają”. Teza ciekawa już choćby z tego względu, że koszty licencji są najczęściej tajne, co nabywcy gwarantują sobie w kontrakcie. Nie publikuje się też rzeczywistych przychodów z reklam przy danym programie, a niezależni obserwatorzy mogą te kwoty tylko szacować używając danych cennikowych i zgadując, jakie zastosowano upusty.

Firmy monitorujące rynek nie mają więc dokładnych danych, ale wiedzą, że olimpiada, mistrzostwa piłkarskie i tym podobne największe wydarzenia sportowe to dla telewizji żaden interes. Koszty licencji są gigantyczne — dziesiątki milionów euro czy dolarów. Telewizja gospodarza na dodatek musi na dodatek dostarczyć innym sygnał, co oznacza użycie dziesiątek wozów, setek kamer i tysięcy ludzi.

Prawa do takich imprez kupuje się nie dla jednorazowego zysku, lecz dla prestiżu. Po to, by zdobyć widza na dłużej, przekonać go, że “to my mamy to, co najlepsze”. Ale nawet w dłuższej perspektywie może to być zbyt kosztowne, więc od czasu do czasu rynkiem wstrząsa wieść, że jakiś koncern zrezygnował z jakiejś licencji lub dał się przelicytować konkurencji. A któż by tak robił, gdyby istotnie chodziło o złote jabłko?

Nie chciało mi się jednak komentować owej fali. Dziś wszakże na topie tegoż s24 zawisł post odsądzający TVP od czci i wiary, gdyż… nie pokaże ona Radwańskiej grającej w finale Wimbledonu.

Dworak miał więc przewidzieć, że Polka dotrze tak daleko, kupić prawa do transmisji, no i pogodzić się z krytyką, że nie potrafił na tym zarobić. Bo dodam, że wątpliwe, by reklamy zdołały w tym wypadku pokryć choć 10% kosztów licencji.

Tyle o tym, co tam, w s24. Teraz słowo o tym, co tutaj. Otóż tu prawackie trolle jak dotąd, na szczęście, nie zaglądają. Pojawiły się natomiast trollowate zachowania strony przeciwnej — może nie lewackiej, lecz zatwardziale antypisowskiej. Jednego spamującego i obrażającego innych komentatora byłem zmuszony wyrzucić, ale, jak się zdaje, pojawił się pod innym nickiem.

Sorry, no pasaran. Nie pozwolę zamienić w ściek tego przybytku, Za żadną cenę.

35 comments to Tam i tu

  • nocnik

    cholera. zalogowałem się i zapomniałem co chciałem napisać … miało być coś o naszej drogiej unii, co to reklamowała się(?) w przerwach meczów za jakąś tam cenę i w ogóle; agnieszka gozdyra jest fajna, owies leży, kot przepadł kilka tygodni temu, na wakacje jadę do sanatorium a … a! jeszcze mam pozmywać naczynia, odkurzyć i będę miał czas dla lasu tylko radwańska gra w polsat sport – kanał zakodowany a właściwie zupełny jego brak – cóż tak bywa.
    a jako zdecydowanie lewicujacy prawak zagram sobie … a co

  • Ufka

    Oj Krzysiu! Tyle lat żyjesz i tak dzielisz ludzi? Ja dzielę na mądrych i głupich – a tacy są po wszystkich stronach.No i lubię takie stawianie sprawy – prawactwo, lewactwo a ja jedyny sprawiedliwy
    OT Burza przeszła bokiem, wszystko naprawione, uszczelnione, flaga powiewa…czego chcieć więcej?

    • Widzisz… jakby to powiedzieć.. czasami człowiek się czegoś uczepi (np. prawactwa) bo chciałby , ze by to coś trzymało , jeśli nie klasę, to przynajmniej odrobinę rozumu… bo zwyczajnie na tym czymś człowiekowi zależy…

      PS
      Tak z ciekawości – rzuć jakimś “mądrym” nazwiskiem po wrażej stronie … Żeby było trudniej pomiń tych z SLD… ;)

  • Ufka

    Chodzi ci o polityka czy blogera? I mądrego,tak?

  • Ufka

    Kiedyś Rokita, ale to przebrzmiała bajka.Teraz – mimo wielu zatrzeżeń Zdrojewski

  • Wskazania JMR nie uznaję… nawet biorąc pod uwagę czasy mienione przypominam , że jest to człowiek który (cytuje z pamięci) :”popełnił zbrodnię od , której tylko zbrodnia morderstwa jest cięższa” – jeśli stwierdzisz , że byłaś wówczas innego zdania i dałaś temu wyraz uwierzę na słowo i kwerendy robić nie będę..
    A co do ministra Zdrojewskiego – chciałbym wierzyć , że nie odpowiedziałaś na pytanie “który z ministrów najmniej angażuje się w naszą wojenkę” ? :) Chociaż… ten brak zaangażowania jest jakąś oznaką mądrości… :)

  • Atticus

    “platformerska telewizja nie umie nawet zarobić na Euro”

    Ale czy to zdanie jest – w calej rozciaglasci – prawdziwe?

    • miab

      Ani ono prawdziwe ani ono fałszywe ono jest po prostu głupie i to z n-powodow.
      Bo ani ona platformerska ani nie platformerska, ani ona nie umie podobnie jak nie nie umie, ani ona ma ani ona nie ma zarabiać na Euro.
      To zdanie jest jak całe prawactfo głupie, głupie jak bzdurzenie bab w maglu.
      Pierdzielnie coś z pustego i rajcuje się wzmożona.

      • miab

        Zabawne jest to że taki styl myślenia a raczej bezmyślenia wylansowała swego czasu GazwoWniana. Potem dopiero podchwyciły ją różnego rodzaju fuckty i inne ściekówki. A w ostatecznosci rozplenił się ten styl (maglowy) na prawackich i bogo-ojczyźnianych portalach. Najogólniej mówiąc jest to styl “do wszystkiego się można dopierdolić” czyli takie polackie hejterstfo w którego głównym nurcie plasuje się oczywiście najwiekszy Hejter polactfa bym pedział Hejter 1000-lecia Jarosław “Polskę Zbaw” Kaczyński i jego partia też.

  • Ufka

    Mnie chodzi o to,że Rokita jest państwowcem.A ministrów przejrzałam uczciwie – nie patrząc na ich stosunek do PISu.
    No powiedz sam: Szumilas? Nowak? Mucha? Czy nowy zaciąg – Arłukowicz?
    Nie wiem nic o Siemioniaku a to może swiadczyć o jego mądrości:)
    Wali u mnie strasznie, wszystko poza lodówką odłączyłam od prądu

    • uff, ulżyło mi :) jeden mądry (z zastrzeżeniami) we wrażych szeregach jest.
      PS
      wiesz dlaczego tak mnie ten Twój podział zainteresował ? Wirtualnie znam pewną kobietę , która na innym , niestety już śp. , forum tak również ludzi dzieliła.. Tylko jej wychodziło , że ci bardziej mądrzy to w SLD… Jak się gdzieś inny mądry znalazł to z zastrzeżeniami … Więc to kryterium , jakby to powiedzieć, nie działa… To tylko próba zracjonalizowania swoich emocji… dużych emocji…
      PS
      A ! żeby nie było : ja mam generalnie tak samo :)

      • Atticus

        Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia jak napisal niesmiertelny Gogol.

        Jestem zdecydowanym przeciwnikiem fetyszozowania nazwisk, w rodzaju ze pan Rokita, albo ze pan Zdrojewski, bo naszla go refleksja, w czasie gdy inni -tu nic nie powiem, bo bym musial napisac pare przykrych slow.

        To nie dzieci, to dorosli faceci i to takiej proby, ze gdyby ktores z nas niebozat stanelo na drodze, to leb by ukrecil jak kurze i nawet nie splunal – i Rokita i Zdrojewski.
        Obydwaj panowie dali swe twarze i nazwiska na rzecz projektu politycznego, z ktorym sie nie zgadzam nieomal w calej rozciaglosci co do zamyslu i wykonania. Nie trace czasu na chwalenie ich za drugorzednosci.

        Prywatnie moze byc tam czy siam cala masa czarujacych dla swych znajomych ludzi, milych gawedziarzy, do kieliszka kompanow, kobieciarzey czy co tam jeszcze. Bez znaczenia.

        • Odmawianie ludziom “z innego projektu” czci, wiary i wszystkiego innego jest przekleństwem naszej polityki , i nie tylko polityki … Przyznaję , że i ja w jakiś sposób ulegam temu mechanizmowi… Na swoje usprawiedliwienie (któż z nas nie szuka usprawiedliwień ?) mam to iz jestem świadom tego , że podlegam temu prostackiemu mechanizmowi … To mniej więcej tak jak z moim byłym nałogiem papierosowym.. Dopóki paliłem miałem świadomość , ze źle robię ale było miło… Teraz gdy rzuciłem fajki , jest mniej miło (jak mnie dzisiaj ciągło, po chyba już 7 latach)ale inne korzyści sa niezaprzeczalne…

          • Atticus

            Ale ja nie odmawiam im czci i wiary. Ja po prostu biore te czesc i wiare w nawias. Nie powiedzialem nigdy, ze w partii x nie znajdziesz jednego sprawiedliwego. Staram sie jednak nie tracic czasu na mowienie, ze partia x to srednia ale xksinski (np. Gowin) to juz inna jakosc. Nie wiem dokladnie dlaczego takiej metody nie lubie, prawdopodobnie dlatego, ze uwarzam ja za jalowa.

            Mechanizm zas nie jest w mojej ocenie prostacki, o ile jest swiadomy. Ja swiadomie nie bede, poza rzadkimi okazjami, tracil czasu na mowienie, ze z obiegowej listy nazwisk ten a ten to jednak porzadny facet. Raz, ze to jest jakies tam spoufalenie, a kim ja niby jestem, zeby sie spoufalac z Gowinem dajmy na to? Tak to jade go w czambul i miesci sie to w formule. A tak, to mowie, ach ten Gowin.
            Cos mi tu zgrzyta.

            Palenie:)Ba.

            • Uściślijmy o czym mowa – czy o wyszukiwaniu we wrażym obozie tych do których czujemy chociaż odrobinę sympatii czy o sytuacji w której ludzie z “innego projektu” stają się uosobieniem wszystkiego najgorszego( nie mówiąc o tym , ze sam “projekt” to samo zło). To pierwsze to oczywiście zajęcie dość jałowe , to drugie to obowiązujący obecnie mechanizm postrzegania ludzi z “innego projektu” . Gdyby ten mechanizm był domeną garstki osobników , to pal licho… Ale ten mechanizm wkracza we wszystkie dziedziny życia (ostatnio nawet do sportu) skutecznie to życie zatruwając .

              • Atticus

                Uscislam: mowie o wyszukiwaniu w a jakaze wrazym obozie osob do ktorych czujemy odrobine sympatii.

                Nikt mnie nie przekona, ze szeregowy platformers jest na kopy gorszy od szeregowego pisowca. Ja uwazam, ze gora PISU jest znacznie lepszej proby niz gora PO, i w zwiazku z tym szeregowy Pisowiec ustawia sie pod lepszy kontekst. Stad prymat projektu w moim rozumowaniu.

                Mechanizm postrzegania ludzi z innego projektu ma takie skutki nie dlatego moim zdaniem, ze jedni sobie wybrali projekt A, a inni B, i postanowili sie pobic o to, ktory jest lepszy, choc przeciez sa rowne.

                Jeden z tych projektow jest po prostu lepszy od drugiego moim zdaniem. Jest tak dalece lepszy, albo ten drugi jest tak dalece gorszy, ze to bije po oczach.

                • Z trudem , bo z trudem (do tej niedoskonałości już się przyznałem) mogę zrozumieć iz ktos wyżej ocenia PiS i jego pomysł na urządzanie Polski. Ale nie o tym przecież dyskutujemy !!! Problemem jest to czy obrażając tych , którzy wspaniałości tego pomysłu nie zrozumieli od lemingów, zdrajców , agentów etc grono zwolenników tej partii zwiększy się czy zmniejszy ? Czy szukanie przyczyn zwycięskich klęsk (“większość pozostająca w mniejszości” – pamietasz kto to powiedział ?) w knowaniu wrogów a nie w swoich błędach jest sposobem na sukces projektu ?

                  • Atticus

                    A to juz jest bardzo skomplikowana dyskusja.

                    1) Racja nie o tym.

                    2) Znow nie wylewajmy dziecka z kapiela. Bywaja, nawet w obwitosci tak lemingi, zdrajcy i agenci. Kazdemu wedlug zaslug. Jesli ktos jest glupkiem nazywam go glupkiem. Jesli kanalia nazywam kanalia. Jest podwojnie zle gdy kanalia zaraza swoim zachowaniem innych.
                    Obrazanie elektoratu danej partii uwarzam za rzecz dosc podla, jest to do tego wyscig w ktorym PIS nie ma akurat szans, to cos wiecej niz wyzwiska, to rozmontowanie demokracju u podstaw. Liderzy niech sobie do oczu skacza, ale wara im od obrazania duzych grup spolecznych po obu stronach.

                    Obserwacja, ze istnieje w Polsce grupa zaimpregnowana, ktora ma swoja socjologie ( np. ze sa z wiochy takiej jak ja, ze zamieszkali w Warszawie, czy Krakowie idac tam na studia, ze zapie… w jakich firmach, itd., itd,) jest jedna z wielu obserwacji o naszej rzeczywistosci. I tyle.

                    Ja osobiscie nie poswiecilbym 5 minut na takie dyrdymaly na jakie znajduje czas R. Mazurek, w tym artykule.

                    A jednak mam gleboka intuicje, ze przyczyna kleski PIS jest kompletne rozejscie sie z klimatem jadlodajni w IKEI w Jankach w niedzielne popoludnie. Nic z tego, co sie tam dzieje, zaden zjedzony hot-dog, zaden manewr na placu parkingowym, zaden na tuziny Jas, Franek i Zosia nie rezonuja w partii opozycyjnej. Jak przegrywac, to wiedziec dlaczego.

                    Otoz niedaweno spedzilem troche czasu w Izraelu.To nie byl moj pierwszy tam pobyt. Tym razem mial wymiar glebokiego przezycia duchowego, mysle w tym sensie, ze mam wrazenie , ze zrozumialem czym jest Stary Testament. Otoz jest on historia utrzymania ortodoksji w swiecie gdzie za te ortodoksje placi sie ogromna cene, a z kazdego kata wyglada balwan czy cielec stukrotnie atrakcyjniejszy. Stary Testament to nie historia Izraela, to historia garstki zdeterminowanych Izraelitow.

                    Po co to mowie – otoz w mysleniu o panstwie pewne rzeczy mowi trzeba i trzeba robic, nawet gdy nikt tego mowic i robic nie chce. Stad mozna byc wiekszocia w mniejszosci :)

                    W takim mysleniu nakrecanie sie pojeciem leminga jest szumem.

                    • 1. Właśnie ! Jak przegrywać to wiedzieć dlaczego !!! Odnoszę wrażenie , że PiS nie jest w stanie zdiagnozować przyczyn porażki. Co więcej następuje proces samooszukiwania – bo czymże jest utwierdzanie się w przekonaniu , ze źródłem porażek sa agenci, zdrajcy, media i ewentualnie kret ?

                      2. Na mój ogląd sprawy ortodoksja nie jest jedynym fundamentem istnienia państwa Izrael – ta ortodoksja ma wszak wiele twarzy, a jedna z nich wprost neguje istnienie tego państwa. Na szczęście u nich to margines… U nas niestety nie…

            • PS
              zerknij na S24… Gonienie leminga… Utwierdzenie się , że “za murami” nie ma godnych nas adwersarzy… Jarosław-polskę-zbaw to wszak nie lemingoloza ale świadomy wybór i to jedyny możliwy.. bo jeśli nie, to człowiek staje się agentem zdrajcą a w najlepszym razie lemingiem…

              Jasne… lustrzani osobnicy coś zarechotają o moherach, talibach, faszystach i antysemitach…

              I jest fajnie, swojsko… role rozpisane… A to że nie ma komu pomyśleć to już jest nieważne… To że myślenie nie boli musi być jakimś przesądem.

              • Atticus

                1. Hmm, i znow. Czy sie chce czy nie zrodlem porazek PIS sa TAKZE media, agenci, kret. Duzo zrobiono by osoba wypowiadajaca slowa “zdrada” nie byla brana serio, by osoba wypowiadajaca slowo “agent” nie byla brana serio. O dziwo, najtrudniej o slowa takie wlasnie u ludzi, ktorzy doskonal rozumieja np. zapisy o zakazie konkurencji we wlasnych umowach o prace.

                Klopot jest w tym, ze intelektualne lenistwo, gorycz, zemczenie materialu powoduja, ze czynniki te urastaja u czesci, duzej zapewne elektoratu PIs, i zapewne duzej czesci jej wladz do powodow najwiekszych lub jedynych.

                Utwierdzanie sie w tym przekonaniu na zasadzie rytualu jest tym samym, czym wykpiwanie tego rytualu przez ludzi, ktorzy gdyby np. tzw. szafa Lesiaka uderzyla ich glowe – ciagle powtarzaliby jak mantre, jacy agenci, jaki kret, itd.

                Prosze mi odpowiedziec ile jest warta dla pana panska praca? Czy dgyby sasiad robil podobna, nie interesowalby sie pan jak to robi? Rozmawiajac z nim, pytajac….. moze podgladajac?

                Skad u licha u ludzi wrazenie, ze w grze o stawke – wladza w Polsce, w panstwie tak nieprzejrzystym jak Polska takie rzeczy sie nie zdarzaja.

                2. Chodzilo mi o troche inna ortodoksje – o ortodoksje wiary w JEDNEGO Boga. Czy Bog jest jeden, czy wymyslono, ze Bog jest jeden – nie ma w tym miejscu znaczenia – fakt ten, lub konstrukt ma jednak przeogromne zanczenie spoleczne, ale po to, zeby uchronic go do czasow gdy wyda owoce potzrbnych bylo troche ludzi o stalowych nerwach, branych przez reszte za szalencow.

                • Moim skromnym zdaniem najwięcej w kwestii “niebrania na serio” dokonują Ci , którzy uważają się za ofiary tej zdrady… I może z pokorom przyjąłbym wspomnienie o szafie Lesiaka gdyby nie wspomnienia o konwencie pewnej świętej, o sławetnej grupie “oczko” , o tym jak Antoni M. robił wszystko , chyba nawet GW mu w tym ustępuje, by obrzydzić lustrację itp. itd. No i oczywiście gdyby nie doświadczenie czasu gdy agenci byli na tyle słabi a kret jeszcze bardziej ślepy iż nie zapobiegli rządom sławetnej koalicji…

                  Czy monoteizm sprzyja silnej państwowości ? Oj, nie mam wystarczającej wiedzy… Ale będe się upierał , że w przypadku Izraela nieporównywalnie silniejszy (jeśli nie jedyny) wpływ ma pamięć Holokaustu i postanowienie zrobienia wszystkiego co możliwe by już nigdy sie nie powtórzył..

                  Dziękuje za tę wymiane zdań.. Gospodarz zaproponował inny temat , równie ciekawy…

                  • Atticus

                    No to jest to panskie skromne zdanie – ktore ignoruje motywacje ludzi, ktorzy nie chcieliby zostac zlustrowani.

                    Ja nie uwazam, zeby Antoni Macierewocz zrobil wiecej niz GW w kwestii obrzyedzania lustracji – znow pisze pan o tym, jako o czyms co byc moze mozna bylo zrobic, gdyby to robic ladnie. Pan uwarza, ja nie uwarzam.

                    Otoz nie. Tam gdzie jest kurestwo, tak gdzie jest najpodlejszy ludzki instynkt, tam gdzie jest autentyczna korzysc i autentyczny zysk, tam gdzie jest premiowanie kanalii i tam gdzie moga sie pojawic, czy tez nieomal na pewno pojawia sie dramaty nieporozumien i nieuzasadnionych oskarzen – wszedzie tam nie moze byc ladnie. I niczego tu sie nie da obrzydzic, u ludzi, ktorzy serio biora to czym lustracja jest, i po co sie ja robi.

                    Jak sie chce robic sklepik, jak sie chce dziewczeciu makaron na uszy nad jeziorem nawijac, albo w internecie pasjansa ukladac – tam mozna poslac rozne typy czlowieka, i kazdy ´prawie zadanie wykona. Tam gdzie sie chce przeprowadzic lustracje wbrew np. A. Michnikowi, L. Walesie i calemu aparatowi panstwowemu ( w skrocie wbrew wszystkiemu nieomal) – tam sie wysyla kogos takiego jak Antonii Macierewicz.

                    Uwarzam, ze dzieje slawetnej koalicji wykraczaja poza sume skrotow: PIS plus LPR plus SO.

                    2.Nie wiem, czy monoteizm sprzyja silnej panstwowosci, sprzyja moralnemu rygoryzmowi i dyscyplinie, co w warunkach pustynnych, np. w Judzie ma niebagatelne znaczenie. Sprzyja tez takiemu mysleniu o wladzy, panstwie i ludziach jakie nastalo w Europie, a nie np. w Afryce.

                    Ale Izrael nie wypelnia zydostwa. Zydzi to 4000 lat, a panstwo Izrael to lat 60. Zydostwo to wlasnie dawanie swiadectwa monoteizmowi, takiemu jak pojeli go zydzi 4000 lat temu, dawanie swiadectwa takze w czasach Holocaustu. Ale Holocaust to kontekst, a tamto jest stale.

                    Dzieki. Do zobaczenia pod innym watkiem.

  • testigo

    @ KL/ ” my mamy to, co najlepsze”

    mówisz o polskiej piłce nożnej?

    paradne

    - mało się znam na zarabianiu na transmisji sygnału i licencjach, ale jeśli nie robi się tego dla pinondzów – to może pan Dworak powinien był jednak poznać tytuł twego bloga?

    Przykładając tak zwany chłopski rozum (bo niby skąd mieć mi babski) – to wygląda wg twoich wykładni, że takie Euro to jakiś dopust – zarobić się na tym nie da, ba nawet nie wypada…
    ēheu!

    Ta po co się te Angliki w te olimpiade pakują?!

    Biedna królowa…

    • Toż KL napisał — że medialne relacje z takiej imprezy mogą się zwrócić w długiej perspektywie, z przyczyn wizerunkowych.

      Z Anglikami to niezły przykład. Ich monarchia w budżecie jest po stronie kosztów. Przychody z reklam i gadżetów (mimo, że to najbardziej chyba sprzedawana rodzina królewska na świecie) raczej nie bilansują kosztów np. ślubu księcia Williama, czy jubileuszu jego babci, co z satysfakcją punktują wszyscy wrogowie monarchii. A przecież widać, że per saldo im się to raczej opłaca.

    • Atticus

      Otoz to.

      Jesli tak by bylo w calej rozciaglosci nie daloby sie wytlumaczyc rywalizacji o prawa organizowania imprez sportowych.

      Rzecz jedank w tym chyba, ze prawo zorganizowania takiego powiedzmy EURO jest jak prawo zorganizowania malej wojny, tyle, ze bez sciagania na siebie powszechnego potepienia – innymi slowy prawo do zastosowania mega transferu pieniedzy od wielu na rzecz niewielu. Moglby stracic kazdy dowolny publiczny podmiot od TV, przez samorzady po budzet centralny – ale zyskalaby np. grupa przedsiebiorcow zaprzyjaznionych z wladza – to juz jest racja dla takiej imprezy. Im bardziej po spektrum ucywilizowaniua kraju przechodzic od zalozmy Szwecji do Angolii tym bardziej mechanizm ten stawalby sie bezczelny.

      Pozdrawiam

  • siorewicz

    Blogerzy? Na tę samą przypadłość zaczęli chorować dziennikarze. Obecna ekipa nie jest z mojej bajki, ale to co wipisują na jej temat tzw. prawicowi publicyści woła o pomstę do nieba. A szkoda bo są wśród nich nazwiska które kiedyś na prawdę szanowałem.

  • jacutin

    @”tutaj”

    Nie strasz, nie strasz………. ;)

Leave a Reply