Kategorie

Kalendarz

December 2011
M T W T F S S
« Nov   Jan »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Uff, kakao

Chwilowo pal diabli strefę euro, dołowanie giełd i złotowego forexa. Znalazłem dziś rynkową wieść dobrą i zamierzam się nią cieszyć. PAP doniosła mianowicie, że wg TMS Brokers ceny kakao rosnąć nie powinny. Oby.

Jako uzależniony od kakao znacznie silniej niż od nikotyny cierpiałem ostatnio widząc, co dzieje się ze światowymi cenami kakao. Dostałem też po kieszeni z powodu lokalnych zawirowań z cukrem. Odczułem to pomimo, że jako sąsiad tesco mam łatwy dostęp do najtańszego chyba kakao na polskim rynku.

U progu tej dekady kakao na giełdzie nowojorskiej chodziło nawet po 500 dolców za tonę. W 2002 skoczyło do 2500, ale potem spadło i aż do 2007 za tonę dać trzeba było circa 1500 zielonych. I wtedy ceny zwariowały.  W styczniu czy lutym 2008 pękła bariera trzech tysięcy, a przez kolejne trzy lata wydawało się, że pękną i cztery tysiące. Dolarów za tonę!

Na szczęście właśnie jakieś trzy lata temu pojawiła się w tesco mieszanka z cukrem (za co zwykle trzeba zapłacić więcej niż kupując oba produkty osobno i mieszając je samemu w kubku). Ta tescowa, w kilogramowych opakowaniach i w proporcjach w miarę mi odpowiadających, miała zaiste przystępną cenę – coś około 6.50 zł. Powtarzam: za kilogram! Nawet mnie wystarcza to na 4-7 dni, zależnie od nastroju.

Produkt ów oczywiście drożał wraz z nowojorską ceną kakao, średnio o złotówkę rocznie. Ostatnio nawet szybciej pomimo, że na świecie ceny kakao spadają. Tesco wykorzystało jednak wzrost cen cukru w Polsce. Pół roku temu za torbę płaciłem coś 8.90 zł, miesiąc temu – 9.40, dziś – 9.99 zł. To jednak wciąż bezkonkurencyjna cena, a mam nadzieję, że rosnąć teraz przestanie, skoro wokół tanieje i kakao, i cukier. Co za ulga…

PS. Kumpel na fejsie musiał mi popsuć nieco humor linkując to. Ale tak łatwo się nie dam. Olać Olam.

18 comments to Uff, kakao

  • Wie Pan co ? Fajki rzuciłem jakieś 8 lat temu, kawy nie biorę do ust rok z okładem, przydział kakao zużywa Córa, bąbelki(w nadmiarze) konsumuje Młody , o piwie mogę już tylko pomarzyć … Ale generalnie jest dobrze – nie muszę obserwować giełdy kakao i chmielu,kurs akcji Pepsico mi lata, dopłaty do tytoniu mnie rozbawiają…
    PS
    Kogo ja oszukuję :(

  • Atticus

    Dzieciol mowi prosze prosze, a dziewczynie lzy jak groszek – albo jak te perly, wzglednie kakaoo, o, o!

    Tez lubie. Ale pijam gorzkie, mocne, i czasem z odrobina cynamonu.

    Jesli Chinczycy beda europeizowac swoje nawyki zywieniowe, to nalezy sie spodziewac wzrostu cen kakao.

  • tomasz de chartres

    Pytanie: ile kilogramów kakao miesięcznie potrzebuje zgorzkniały kocur w średnim wieku?
    Odpowiedź: 4 (jeśli nastrój dobry).

    Nie odważyłem się jeszcze na wypicie tego kakao tesco-value, jeśli już to wedel bez cukru – opakowanie 100g. jakieś 3,59, ale u nas w domu to wystarcza na miesiąc. Herbata oczywiście wiadrami – sam zużywam co najmniej opakowanie po 100 torebek cejlońskiej, w tesco po 19,99. Dla reszty domowników jest za ostra, wolą liptona.

    • Atticus

      Kiedys moj wspolmieszkanice powiedzial mi: ja pije herbate, a ty pijesz to co zamietli na statku, po tym jak zniknela stamtad herbata.
      I owszem. Zapodalem mu tego tetleya earl-gray co to w promocji szly po 100 w paczce, zalalem sokiem malinowym Paola.
      I mial chlopak ulepek o barwie brunatnawej.

      Potem on zapodal cos, co pachnialo na pol domu i bylo herbata.

      O ile permanentnie przegrywam te bitwe, o tyle nastanie kiedys dzien zwyciestwa. Walcze w swoim zyciu o jakosc i smaki proste.

      Pijam gorzka mocna kawe. Pale fajke. Pijam mocna gorzka herbate. Pijam mocne gorzkie kakao. Pijam mate. Kupielm harmonijke ustna, ale nie umiem na niej wciaz grac, a chce zagrac jak w Midnight Cowboy. Mam brzytwe, ktora bede sie golil. Mam pedzel i gole sie piana.
      Jak mnie ktos sprowokuje kupie sobie tabakiere.
      Wiem, ze potrzebuje jeszcze: dobrych skorzanych kowbojkow, jakiegos miotacza srutu albo kuszy. No nie ma co ukrywac przydalby sie jacht.
      Niestety w rodzinie po stronie mojego ojca, oprocz mojego rodzonego brata jestem jedynym facetem, ktory nie jezdzi na motocyklu.
      Ale tu statystyki sa bezwzgledne, a zreszta nie stac mnie na motocykl. Moze motorynke, ale to jednak nie to.

      Te wojne da sie wygrac, wojne o bycie, kij w oko jego pogladom Hemingwayem zamiast Michalem Szpakiem.
      Na tej mapie wartto by umiescici jakies dwa tuziny kobiet. Ale to nie takie proste, jak powszechnie wiadomo.

      Wybieram zycie w towarzystie Clinta Eastwooda i Lee Marwina.
      Ale panowie, nie smialbym im spojrzec w oczy gdybym poslodzil kakao! Nie idzcie ta droga!

Leave a Reply