Kategorie

Kalendarz

December 2011
M T W T F S S
« Nov   Jan »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Kret? Jaki kret?

Wątek kreta od razu wydał mi się absurdalny. Nie pojmuję, czemu prezes PiS uznał dzisiaj za niezbędne publiczne dementi. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że nie ma żadnego podobieństwa.

30 comments to Kret? Jaki kret?

  • szerszak

    Może bardziej adekwatną nazwą jest wątek nie kreta a właśnie krecika…

  • Panie Krzysztofie. Temat “kreta” ruszyła osoba wydawałoby się poważna…
    Jeśli o mnie chodzi to próba racjonalizacji przyczyn porażek przez PiS przybiera coraz bardziej absurdalne formy . Choć z drugiej strony – jak ma przebiegać pierwsza faza wychodzenia z zauroczenia jak nie szukanie winnych poza sobą i poza osobą wielbioną ?

  • Ufka

    Nie chcę się wyrażać – ani o pani F-R ani o Prezesie. Jeszcze do tego Rybitzky jakies zioła od palikota palił :(

  • Kret w PiS? Tylko jeden? Ja mam coraz silniejsze wrażenie, że oni są wszyscy najęci przez PO&co. Toż lepszej opozycji żadna koalicja nie może sobie wyobrazić.

    http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/gorski-i-wojcik/grupa-mocarta-gorski-i-wojcik-posiedzenie-rzadu/5749709

  • Atticus

    To, czy rozmowa o krecie, dementi jest dzis tym czego Pis potrzebuje i czy mu to sluzy jest zupelnie inna rozmowa od tej, czy w partii jest(sa) osoby nielojalne, sterowane, dryfujace gdzie indziej i majace inne cele. Uwazam, ze jak najbardziej jest to mozliwe, i uprawdopodobnione.
    Wreszcie inna od tej czy w III RP byla(jest) agentura w partiach polityzcnych, czy dochodzi tam do inwigilacji.
    jeszcze inna rzecz, to czy takim kretem jest A. Lipinski.

    To, czy takie postawienie spraw zwalnia ogol z bledow i miernosci to jeszcze co innego.

    Jednym z nagminnych bledow jest psychologizowanie. W komentarzach od tego az kipi. Tak dlugo jak dlugo mozna wyjasniac swiat bez uciekania sie do psychologii nalezy tego probowac.

    Uwagi prof. Radziejowskiej o Pis, czy wypowiedzi dla GP przyjmowalem z zainteresowaniem i uwaga. Jesli za niepowazna uznamy Radziejowska to ryczaltem prosze o uznanie za niepowaznych wiekszosc dziennikarzy i tytulowanych naukowo tasmowych wyrobnikow, nie wychodzacych ze studio jednego czy drugiego. Nie interesowalem sie dorobkiem naukowym Radziejowskiej, o ile sama o tym nie wspominala, ale to co mowila trafialo mi do przekonania.

    Czy sprawa ma charakter ambicjonalny i jest walka frakcyjna w Pis? Moze jest.
    Nagranie dla GP w ktorym padly slowa o krecie robilo wrazenie “na zimno”, a lawina ruszyla cale tygodnie po tym.

    Padly slowo ro racjonalizowaniu porazki PIS. Swietnie pogadajmy o tym. Porazki nie 8:1, nie 60:40, ale porazki 4:3 (niespelna), w sytuacji tego co sie dzieje, a dzieje sie tak na rympal, ze zdaje sie zaczelismy to traktowac jak grawitacje – to tez jednak domagaloby innego tonu.
    Ile z tej przewagi siedzi w raporcie Fundacji Batorego nt. sposobu przedstawiania liderow partii w mediach w ostatnich (buechchcehchc tygodniach, choc napiszmy latach) punkt?, dwa punkty? A ile z tego to profrekwencyjna kampania pizdeczek i pizdziaczkow?
    Wiec istotnie – nad Jankiem szumialy brzozy – a w Rosji demokracja kuleje.

    • Krzysztof Leski

      Klapki na oczach Radziejowskiej nie dają się porównać z dziennikarskimi. Co do przyczyn wyniku wyborów – cóż, różnimy się.

      • Atticus

        Dlaczego nie daja? W sensie rozmiaru, czy dlatego ze uwaza pan ze sprzeniewierzenie sie metodzie naukowej w wykonaniu pani Radziejowskiej jest czyms gorszym od tego co wyprawiaja dziennikarze? A moze cos co nie uchodzi na niszkowym przeciez portalu niezalezna.pl w jupiterach tvn.24.pl umyka?

        Mowie o rozmiarze porazki. Moim zdaniem uderzajacej bardziej na tle bunczucznosci sprzed wyborow, a mniej na tle rywala. bardziej na tle rozszczelnienia i zmian na scenie politycznej, mniej na tle wyniku PO. I to na tle, czegos co nazwanie nierownoscia jest niedomowieniem.

        • Krzysztof Leski

          Tak, uważam, że ogromna większość dziennikarskich przewin opisywanych w necie to przewiny wymyślone. Dziennikarstwo kuleje, ale nie sprzeniewierza się swej istocie en masse.

    • tomasz de chartres

      @Atticus “Świetnie – pogadajmy o tym”, proszę bardzo:

      “Lider PiS, jak wielokrotnie pisałem, jest tym typem gracza, który konsekwentnie obstawia na ruletce zero w niezłomnym przekonaniu, że w końcu rozbije bank – nic mniej go zresztą nie interesuje. I jego oddanym zwolennikom nie pozostaje nic innego, niż tłumaczyć sobie uparte niweczenie w ostatniej chwili wszystkiego, co udało się osiągnąć, działalnością “kreta”. Osobiście obawiam się, że, niestety, Kaczyński sam sobie jest tym “kretem”.

      Co ciekawe, gdy PiS dostał do ręki wspaniały prezent w postaci wystąpienia Radosława Sikorskiego w Berlinie – temat rzeczywiście dzielący scenę polityczną w pożądany sposób, bo Palikot i Miller natychmiast pospieszyli z rytualnymi wyrazami euroentuzjazmu – natychmiast po swojemu przefajnował, dyskredytując się histeryczną retoryką i zapowiedziami postawienia ministra przed Trybunałem Stanu.

      Termin “korwinizacja”, którego tu użyłem, nie jest z mojej strony żadną złośliwością, opartą na znanej niechęci Jarosława Kaczyńskiego do Korwin-Mikkego. Ten ostatni pozostaje wciąż niedoścignionym wzorem, jak głosić najsłuszniejsze prawdy w taki sposób, żeby odstręczać nawet tych, którzy generalnie są do nich przekonani, ale lider PiS już mu prawie dorównuje.”

      Rafał Aleksandrowicz Ziemkiewicz Czasy wielkiej impotencji

  • miab

    Jest oczywistą oczywistością(chyba tak to szło) że JaroZbaw jest kretem polskiej “prawicy” ale ta koncepcja:
    http://marek.w.salon24.pl/370266,kret-kret
    jest jak dla mnie mocno przebojowa.

Leave a Reply