Kategorie

Kalendarz

October 2011
M T W T F S S
« Feb   Nov »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Ryanair bije Tuska

Kto się boi Modlina? Lotniska regionalne? Nic raczej na to nie wskazuje. Przyznam, że i mnie trudno jakoś uwierzyć w nowe lotnisko w Modlinie. Ale podobno ma zacząć działać jeszcze przed Euro 2012. Wczoraj zaś Ryanair, wypełniając dotkliwą lukę w przestrzeni spowodowaną brakiem nowych obietnic Donalda Tuska, ogłosił plany zaiste szalone. Ale po kolei.

Na razie Warszawa ma jedno lotnisko. Okęcie korzysta z monopolistycznej pozycji, bo biznesmeni będą zawsze latać do stolicy, ale absurdalnie wysokie ceny obsługi samolotów odstraszają tanie linie. Ryanair nie lata do Warszawy wcale, Wizzair utrzymuje tuzin połączeń – mniej niż z Katowic czy Gdańska, a i ceny biletów sporo wyższe. Gdy więc sam gdzieś lecę z tym czy innym fragmentem potomstwa, jedziemy do Łodzi, Katowic, Gdańska. Obserwuję przy tym na parkingach lotniskowych i w poczekalniach zjawisko oczywiste, choć trudno mierzalne: takich jak my jest znacznie więcej. Okęcie, niegdyś niemal monopolista wśród polskich portów lotniczych, dziś obsługuje wprawdzie 9 mln pasażerów rocznie, ale pozostałe lotniska – 12 mln. Przy mądrzejszej polityce Okęcia wyniki mogłyby być odwrotne.

Zdałoby się zatem, że Modlin może jak w masło wejść w tę lukę, a plany Ryanairu są realne. Oto one: już w przyszłym roku w Modlinie miałyby bazować cztery boeingi obsługując kilkanaście połączeń, a za 5 lat samolotów byłoby 10, połączeń co najmniej 40 i – uwaga – 3.5 mln pasażerów rocznie! Tyle przewieźć miałby sam Ryanair, a nie wszyscy przewoźnicy w Modlinie. Dla porównania – dziś dwie główne tanie linie utrzymują po niespełna 90 połączeń ze wszystkich polskich miast, Wizzair w zeszłym roku przewiózł podobno ok. 4.5 mln Polaków, a Ryanair – minimalnie ponad 3 mln. Największa obecnie “baza” tanich linii w Polsce to cztery airbusy Wizzairu stacjonujące w podkatowickich Pyrzowicach.

Modlin z planów Ryanairu na rok 2016 nie mógłby powstać z niczego. Musiałby odebrać idące w miliony grupy pasażerów i Okęciu, i portom regionalnym. Czy to możliwe? Wątpię. Na ruch biznesowy Modlin szans nie ma. Nie ta klasa lotniska, nie ci przewoźnicy, a przede wszystkim – dojazd. Ale dojazd jest i będzie na tyle niewygodny, że każe wątpić również w masowy przypływ pasażerów tanich linii.

Dziś pociąg SKM lub Kolei Mazowieckich jedzie z Warszawy Gdańskiej do Modlina 50 minut. Z centrum pociągów nie ma, a gdyby były, jechałyby z Centralnej lub Śródmieścia (44 km) ponad godzinę. I to pomimo, że remont tego odcinka trasy gdańskiej jest praktycznie ukończony. Obcinając postoje po drodze można ten czas skrócić o ca. 10 minut, ale te same pociągi mają wszak służyć lokalnym mieszkańcom, więc o regularnie kursujących “ekspresach” można zapomnieć. Przez centrum pociągi mają jeździć, gdy kolejarze uruchomią tunel na Okęcie – jakoby równocześnie z planowanym otwarciem Modlina. Z tamtejszej stacji na lotnisko jeździć ma wahadłowy autobus, na co doliczyć można pół godziny. Budowa bocznicy kolejowej na lotnisko jest… w planach.

Z mojej perspektywy mieszkańca południowych krańców miasta oznacza to ponad dwugodzinną podróż komunikacją miejską i podmiejską na modlińskie lotnisko. Samochodem szybciej będę pod terminalem w Łodzi. Zgoda, wschodnia i północno-wschodnia Polska, dziś pozbawiona wyboru, poleci raczej z Modlina niż z Łodzi czy Katowic, ale inni będą nadal liczyć, co się bardziej opłaci – czasowo i finansowo. Białorusini to klientela niezbyt zasobna. Ukraińcom blisko do Rzeszowa i Krakowa, mają zresztą dość lotów u siebie, podobnie jak Bałtowie. Wreszcie pamiętajmy, że gdy rywal stanie się rzeczywistością, Okęcie może zmienić politykę opłat za obsługę pasażerów.

Modlin może na siebie zarobić, ale nie wierzę, by mógł stać się drugim lotniskiem w Polsce. IMHO nie ma szans ani z Pyrzowicami, ani z Balicami, trudno mu będzie też rywalizować z Poznaniem, Gdańskiem i Wrocławiem. Pytanie też, na jaką dotację liczy Ryanair ogłaszając swoje fantastyczne plany. Warszawa dotąd nie zaplaciła tanim liniom ani grosza za obsługę stolicy. Wątpię, by Rada Warszawy, o innych gminach nie mówiąc, skłonne były dać Irlandczykom za loty z i do Modlina choćby 10 zł do pasażera (Bydgoszcz dopłaca LOTowi ponad stówę, a tanim – 20 zł).

Zapowiedzi Ryanaira traktuję więc jak exposé premiera z 2007 r.: to medialny hałas, którego nie warto brać nazbyt poważnie. Jeśli za pięć lat Modlin osiągnie półtora miliona pasażerów łącznie, z czego Ryanair przewiezie połowę, to już będzie sukces.

19 comments to Ryanair bije Tuska

  • znowu musze sie niezgodzić :)
    Trzy i pół miliona pasażerów kojarzy mi się, w sposób oczywisty, z trzema milionami mieszkań… A więc to nie Donek jest w plecy te pół miliona :)

  • silgin

    Z tym dojazdem to bym nie przesadzał. Skoro już ludzie z Warszawy jeżdżą do Katowic po to aby skorzystać z tanich linii to tym bardziej skorzystają z Modlina. tym bardziej, że dojazd KM do centrum to 4x minut (według aktualnego rozkładu). czyli tragedii nie ma. Dodatkowo w perspektywie (do końca 2020?) będzie wygodna S7, którą w 20 minut do Wawy się dojedzie.

    Nie wierzę, że nawet przy ukończonej A2 dołoby się dojechać szybciej do Łodzi niż do Modlina.
    No chyba że zrobią S8 na południu Łodzi ale to 2014 rok.
    A z południa Wawy jest szansa, że w przyszłym roku S2 będzie także to i łatwiej będzie do 7demki dojechać.

    • Krzysztof Leski

      Odległość, dojazd, to jedno – ceny biletów to drugie. Pewnie, że Modlin miałby szanse, gdyby bilety były w cenach takich, jak z Gdańska czy Łodzi. Ale w to nie wierzę.
      Perspektywa S7 rzędu 2020-2025 r. wykracza cokolwiek poza ramy tej analizy :) A ja z Kabat zawsze chyba będę szybciej w Łodzi niż w Modlinie…

      • silgin

        Życie zweryfikuje. Ja proponuję wyłąćzyć malkontenctwo i trzymać kciuki. Już byli tacy co mówili że port lotniczy w Modlinei nie powstanie, a że w przyszłym roku to, w ógóle bajki. A jednak się udało.
        Będzie S2+S8+S7 to w 30 minut się dojedzie, a Łódź to minimun 1,5 godziny.

  • A może oni mają jakieś prognozy wzrostu całej puli lotów w Polsce?

  • Z CDG o ile mnie pamięć nie myli chodzą na przemian pociągi zwykłe i takie co pierwszy przystanek mają dopiero w Paryżu. Czemu i u nas tak by nie mogło być (no choćby za kilka lat jeśli nie od “zaraz”)?

    A tor kolejowy pewnie też będzie za kilka lat gotowy (może Ryanair chociaż przyśpieszeni tych prac wylicytuje?), więc w tej perspektywie komunikacja nie powinna stanowić jakiejś specjalnej bariery…

    No i jeszcze – czy faktycznie “ruch biznesowy” ignoruje tanie linie i tanie lotniska? Ten z “wyższej półki” – prezesi, jakieś tam rady nadzorcze itp. to pewnie tak, ale w czasach kryzysu niżsi w hierarchii, indywidualni przedsiębiorcy i małe firmy mogą wybierać jednak po kryterium ceny a nie komfortu…

    • Krzysztof Leski

      Z CDG – owszem. A u nas się nie da, bo i tak nie ma miejsca na linii średnicowej. Co do ruchu biznesowego – obaj powołujemy się na intuicję, danych brak.

  • Ufka

    Trochę off topic, ale dotyczy cen
    Czy wiesz, że Polski Bus jeździ do wielu miast, czasami za pół darmo? Kupiłam sobie bilety do Lublina i z powrotem za 10 zł!

Leave a Reply